dowcip miesiąca. :-) praca w tydzień w sierpniu - musiał byś mieć szczęście jak diabli. a z takim szczęściem lepiej w lotto grać, więcej zarobisz.. ;)reszta informacji na forum albo stronach marketów: www.tesco.com, www.asda.com i na stronie lotniska pod przyciskiem "TO AND FROM OUR AIRPORT".
no niestety radnor ma racje!!!ja bylam w ostatnie wakacje w Edim i szukanie pracy zajelo mi ok 5dni pomimo ze bylam rok wczesniej wiedzialam co i jak i mialam juz znajomosci i ludzi na ktorych moglam liczyc w razie czego!jadac po raz pierwszy zakladam ze ich nie macie wiec juz na wstepie bedzie wam trudniej.dodam tez ze ja pojecjalam w polowie czerwca i juz bylo bardzo ciezko wiec jesli wybieracie sie w lipcu-sierpniu to zastanowcie sie czy czy nie przelozyc tego na czerwiec!transport po miescie najlepiej kupic travelke cztli miesieczny na wszystkie linie kosztowal 36F studencki(nie wiem jak jest teraz)a jedzenie no coz najtanszy jest lidl i na poczatku kazdy tam kupuje chleb nawet za 30p choc o jego jakosci mozna dlugo dyskutowac;/
powodzenia!!!
na przykład 5p na chodniku. ;)znajomi przyjeżdżali tu co wakacje przez 3 lata. w zeszłym roku większość wróciła szybko do domu. a znali miasto, rynek i mieli kontakty, już o tym w innym wątku wspominałem.studenci zaczynają inwazję już w czerwcu. w połowie lipca ci, którym się udało już pracują, a reszta pakuje się i wraca. nawet, jeśli złapiecie jakiś part-time powiedzmy po 2 tygodniach, do końca wakacji przy odrobinie szczęścia uda wam się zarobić tyle, ile wydaliście na bilety, mieszkanie i jedzenie.. co roku jest coraz gorzej, a patrząc na ilość polskich pysiów na ulicach dzisiaj, nie wróżę tendecji spadkowej w te wakacje..spróbujcie lepiej jakieś owoce w hiszpanii, czy coś. nawet, jeśli nie popracujecie, można spać na dworze w takim klimacie i opalenizna wam na pamiątkę zostanie. ;-)
troszke sie usmialam czytajac tego posta :)
Tutaj w maju juz sie robi gesto od studentow a co dopiero w czerwcu czy lipcu :) Jest jeszcze taka ewentualnosc, ze Polacy ktorzy tutaj pracuja na stale caly rok beda wyjezdzli na wakacje do Polski i akurat Wam sie trafi taka posada na krotko ale to nigdy nic nie wiadomo.
W tamtym roku moi znajomi przyjechali na wakacje w czerwcu i gdyby nie to ze zalatwilam im prace w agencjach (w ktorych mnie znali bo wczesniej pracowalam a w jednej pracowal nasz szkocki kolega) to musieliby sie szybko spakowac i autokarem wrocic bo na samolot nie byloby ich stac...
Ale oczywiscie mozecie probowac bo nie jest powiedzane, ze nie bedziecie mieli szczescia...
Hej!
Wybieramy sie grupką studentów do Edynburga na wakacje (lipiec-sierpień). Planujemy wynająć tam mieszkanie i dopiero na miejscu poszukać jakiejś pracy w gastronomii (ew. na recepcji). Wszyscy dobrze znamy angielski. Przewidujemy, ze poszukiwania pracy zajmą nam ok. tygodnia. Jak to w rzeczywistości wygląda?Ktoś z Was był moze rok temu w wakacje i te tak szukał?Czy lepiej usatwić sobie pracę przez jakąś firmę z Polski? Ile zarobiliście /na czysto/? i jeszcze jedna kwestia, o której nic nie mogę znaleźć w internecie-jak wygląda transport w Edynburgu?metro/busy/taxi - i jakie ceny?To samo z jedzeniem-ile kosztuje np przecietny obiad, chleb i Cola. Pozdrawiam :)))