Mam zamiar wyjechac na początku stycznia do Szkocji. Z wykształcenia jestem ekonomista z praktyki handlowcem jednak przyjme kazda propozycję. Jednak nie posiadam doświadczenia w szukaniu na terenie Szkocji.
Prosze o info w jakioe regiony powinienem wyjechać gdzie szukac jakie procedury i dokumenty oraz jaka gotówka powinienem dysponować
Pozdrawiam i dziekuja za wszelka po,oc
Wicio dal do tzw. pieca:))):):) fajna stronka chyba sobie zapisze w ulubionych:) do |Pawelm7 ja przyjezdzalem tutaj niecale dwa miesiace temu.:) powiem tak:) na serio poszperaj sobie w forum tam wszystko jest:) miasto i cel przyjazdu musisz wybrac sam, to jaka prace znajdziesz zalezy tylko od Ciebie. W szkocji szukanie pracy wiaze sie z aplikacjami wiec to jaka prace znajdziesz zelezy tylko od tego jak sie sprzedasz w aplikacjach,
Moja rada jest taka jeszcze przed przyjazdem sporzadz swoje cv po angielsku i wysylaj oferty wszedzie gdzie sie da tam gdzie to nie ma sensu tez:) tylko wysylaj tam gdzie jest podany tylko adres emailowy:) ofert szukaj na jednej ze stron popdanych w poradniku:) jak dostaniesz odpowiedzi odmowne bedzie latwiej Ci zaaranzowac interview o NIN, mi tak podpowiedzieli moi kochani znajomi:):) wiedza o kogo chodzi:) dzieki temu interview o NIN mialem tydzien po przyjezdzie:) plus czynniki dodatkowe:) no i wazne tez jest konto w banku:) ale to dopiero po przyjedzie:( cv wysylaj jeszcze z Polski:) NO I NAJWAZNIEJSZE!!! NA POCZATKU NIE OCZEKUJ GRUSZEK NA WIERZBIE!!! spokojnie do przodu a wszystko bedzie dobrze:) and I wish You very Happy New Year:):)
zastanow sie wiciu co ty w ogole robisz???? nie jest to nawet smieszne, moze mialo byc, ale no coz, nie zawsze sie udaje :)
moze nastepnym razem....
wiem, ze pytania typu `co mam zrobic jak przyjade za rok` sa meczace, ale cofnij sie pamiecia i przypomnij sobie czy ty tak kozaczyles jak wyjezdzales.
Chcesz znac prawde luizaaa...? tak, tak kozaczylem. Jechalem w ciemno, 27 kwietnia 2004 roku postanowilem ze jade do UK. Oczywiscie korzystajac z internetu zebralem troche informacji ale na temat tylko Londynu, mozna miedzy innymi przegladalem oferty noclegu by wiedziec ile kosztuje nocleg, >>a tutaj znalazlem hostel na 1-szy tydzien<< , sprawdzilem ile kosztuja bilety autobusowe, metro itp, ale nawet mi nie przyszlo by pytac: jak szukac pracy, bo ja rozumiem ze tutaj sa inne kontakty, i ruch lewostronny ale pracy to sie raczej szuka chyba w ten sam sposob co w Polsce. No i na Victoria Station w Londynie postawilem nogi 4 Maja 2004 roku. Po 3 tygodniach pobytu w Londynie, patrzalem w mape i gdzie dalej jechac bo w Londynie nie moglem znalesc pracy, pomyslalem o Dublinie lub Edynburgu, jako ze bilet do Edynburga byl pare funtow tanszy to postanowilem pojechac do Edynburga. O miescie tym nie wiedzialem nic oprocz tego ze to stolica Szkocji, nie wiedzialem juz absolutnie nic, i to byla moja najfaniejsza przygoda.
no i super wiciu... widzisz tak sie sklada, ze ja tez jechalam zupelnie w ciemno, nawet do konca nie wiedzialam gdzie bede spac i co jesc z ta roznica, ze w polsce czekal maz i dwojka malutkich dzieci i wiedzialam, ze musi sie udac, no i... udalo sie.
co wiecej, calkowiecie zgadzam sie z twoim drugim wpisem, uwazam ze kazdy pracuje sam na siebie i to czy sie uda czy nie zalezy przede wszystkim od nas samych. masz tam 100% racje, ale co do pierwszej wypowiedzi uwazam, ze mocno przesadziles i tyle.
A ja uwazam ze nie przesadzilem, i gdziekolwiek wchodze na forum i zanim napisze, spytam upewniam sie przegladajac forum, korzystajac z forumowej wyszukiwarki czy pytanie juz nie padlo, przeciez nie ja jedyny mam zapewne ten sam problem, i w wiekszosci przypadkow Pytania sa walkowane kilka razy w tygodniu i uzyskac na nie odpowiedzi wcale nie jest trudno chyba ze ktos ma problemy z oczami albo nie potrafi umiejetnie szukac, jesli jest to to drugie to sorry ale ta osoba raczej sama nie poradzi sobie na emigracji i najpierw pyta: jak wyjechac, a potem spyta: gdzie.
Ja kochani korzystalem z pomocy. ale ciesze sie ze tu ejstem wszystko zaczyna isc po normalnemu:) chlopak wszedl pierwszy raz na forum pewnmie nawet nie wiedzial ze cos bylo napisane wczesniej. postarajmy sie chociaz doac koledze otuchy:) podziwiam Cie Luizaaa!!!! przyjechac tu w celu zanlezienia lepszego jutra dla calej rodziny!! podziwiam i trzymam kciuki!!!
Dziekuje wszystkim przychylnym. Mam podobna sytację co Luizaa. Zostawiam one z dwójka dzieci .Po 15 latach pracy na rónych stanowiskach w handlu, cięko jest przestawić swojwe myślenie o jutrze, jechac w ciemno, dlatego pragnałem pozna prawde czy sa jakies moliwości szanse, czy moe wybrać inny kraj. Dla wicia - umiem korzystać z poradników. Są te poradniki dobrego wychowania te sie czyta lub się ma wrodzoną zyczliwość. Zawsze byłeś taki kozak???
Marcus_ - a czemu tak myslisz....? Bo ja mam wujka w Australii mieszka tam ponad 20lat, owszem zapraszal mnie na emigracje do Austalii ale ja to bym mial tam wszystko juz pozalatwiane, bym pojechal i juz mogl robic zakupy do domku. Jednak pare lat temu to nawet nie myslalem o emigracji bo mialem dobra prace w Polsce. Teraz zas, bedac tutaj nie chce mi sie myslec ze moglbym byc az tak daleko od domu i rodzine odwiedzac w Polsce co kilka lat. Ale z relacji opowiadan wlasnie wujka, owszem poziom zycia jest tam wysoki, zarobki sa rewelacyjne w porownaniu z podstawowymi kosztami zycia, bardzo wiele sprzetu elektronicznego rowniez kupuje na Ebay'u od ze sklepow z Australii bo sprzet jest tam duzo tanszy, lecz o prace robi sie tam dosc trudniej, gdyz ostatnio jest tam fala emigracji ze wschodu.