Mam wielki problem poniewaz chce zabrac do Polski moja mala myszke i nie moge znalezc dla niej transportu. Mamy bilety na prom Newcastle-Amsterdam, ale jak sie okazalo trzeba byc samochodem, zeby zabrac zwierzaka ze soba, co nie jest do konca fair. Linie lotnicze nie przewoza zwierzat, choc w niektorych przypadkach moze to byc kot lub pies, co znow nie jest tak naprawde sprawiedliwe. Autokar odpada dla mnie , bo nie znioslabym podrozy. Wiec jestem w kropce i nie mam pojecia co zrobic... Prosze o porade
chyba nie warto sie przejmowac.... wsadz ja w jakims malyp pudelku z otworami do torebki i po sprawie, co prawda tylko raz plynalem z Amsterdamu do Newcastle, ale nie przypominam sobie osobistej ani innej bardziej szczegolowej kontroli--- co wiecej, moj samochod byl wyladowany wszelakim 'polskim dobrem' (czytaj: kielbachy, szyny, sery, 43 litry alkoholu (2 litry wodki i 2 litry spirytusu hehe) --- przypominal cyganski woz raczej ;-)a nikt mnie nie obmacywal nawet :( [nie zebym liczyl ;-) ]do kabiny wzialem sobie kielbache i koniaczek (nie kupowalem wyzywienia), tez nie bylo zadnego problemu. nie sadze zeby ktokolwiek mysz nawet zauwazyl... moze z psem bylby problem,,, ale nie z mysza co siedzi raczej cicho.. glowa do gory :D
nie wiem jak na innych promach, ale ja wiozlam psa z zeebrugge do rosyth, i nie mialam samochodu! co wiecej, sunia nie byla w kennelu, tylko ze mna na promie :P (niby nielegalnie, ale nikt nie zwracal uwagi, z reszta powiedzialam obsludze ze zabieram psa ze soba, bo w kennelu nie ma zamkniecia i jest za zimno - ok!) :)ciekawe dlaczego trzeba miec samochod zeby przewiezc myszke :O mi powiedziano ze zwierzat nie wolno zostawic w samochodzie!
...