No dobra, jak wspominalem musze odpuscic lazenie na kilka tygodni, ale ze Majka obwinia mnie o wylamywanie sie z naszej zacnej ekipy, co w podtekscie odbieram jako zarzut, proponuje 17 lub 18 Lipiec ponownie Mc dui, a ze zostalo jeszcze troche czasu to ustalimy czy sobota czy niedziela, powiem szczerze ze ja optuje za sobota chociazby z tego powodu ze mozna by po zejsciu zrobic grilla jak ostatnio (Karolina kusi nowym sosem do kurczaka) a jesli pojdziemy w niedziele trzeba sie bedzie szybciej zwijac bo do pracy w pn niektorzy chodza:D:D
mysle ze czasu jeszcz troche mamy wiec nawet Truck driver i Karolina zorganizuja sobie jakies urlopy na ten dzien. Co sadzicie?? Ale sie rozpisalem...
o wreszcie piszecie od rzeczy :) ja też za to muszę wiedzieć wcześniej kiedy brać to wolne przyda mi się totalne odmóżżenie bo ostatnio to tylko w uniform się ubieram i w piżamę więc jak widać totalna masakra hehe załatwię wolne sobie bez problemu ostatnio zadowoleni ze mnie są i się nie mogą nadziwić mojej dokładnej pracy dlatego mi tak te nadgodziny chętnie dają. Teraz się wybieram do Polszy 24.06 i wracam 8.07 ale ten 17.07 jak ustalimy że lecimy to ja się piszę i sosik do kury też będzie i może oblejemy zdobycie szczytu wreszcie :)
siemandero!
Widze ze ekipka zacna sie tu zebrala, to calkiem milutko, bo mam wiesci i moze ktos bylby zainteresowany.
Chociaz widze zye interesujacy mnie termin juz macie obcykany...
Termin 15-18 lipiec, 4 dni na the west highland way, poczatek na Bridge of Orchy, po drodze zaliczenie buachaille etive mor i pozniej dalej do Fort Wiliam. Pytanie czy starczy czasu na wszystko. Trasa okolo 36 mil jak sie nie myle...hmmm...musze sprawdzic
Hmm widze ze nikt nie zagladal tutaj przez ostatnie pare dni,..Niewazne. Jakby ktos byl zainteresowany to wyjazd sie przesunal. Wyruszamy (jest nas dwoch, na razie) w sobote 17.07 i powrot we wtorek 20.07, lub sroda 21.07. Srode zostawiamy sobie jako rezerwowy dzien np. na zaliczenie Ben Nevisa. O, taki przyklad moze byc wedlug mojego mniemania....chociaz na koncie juz jest, mozna go zdobyc ponownie. Kontakt najlepiej mailowy lub skype.
Pozdrawiam
heeejj misiaczki :) dobrze Majka mówisz że już zaplanowane bo zrobiłam teraz w Polsce małą rozgrzewkę jeden dzień poświęciłam na wejście w ciężkim upale na Giewont drugiego dnia wywiało mnie w Gorce na Turbacz więc ogłaszam jeszcze uroczyście że żadne śniegi mi teraz nie groźne ponieważ jestem już wyposażona w lepsze buty i stup-tuty czy jak to tam zwał. W ogóle to co mi się pokleciło żeby brać wolne 18.07 ja potrzebuję przecież 17.07 ale bym dorobiła no nic dobrze że mój szefo taki roztrzepany to łatwo będzie zmienić ten 18 na 17, doczekać się nie mogę kupiłam już marynatę do mięsiwa mam nadzieję że będzie jeszcze lepsza od poprzedniej:) a teraz słówko do nowego kolegi. Jeśli chodzi o mnie to wyjazd kilkudniowy albo nawet z jednym noclegiem nie przejdzie. Chętnie bym się wybrała na taką wyprawę ale muszę się troszkę liczyć ze zdaniem mojej Myszy :) jednodniowe wycieczki jak najbardziej a obecnie pasuje mi środa, czwartek piątek i czasem sobota to zależy czy jakiś konkretny wypad wtedy muszę wziąć wolne:)
Niente problemos :)
I tak jak juz wspomnialem nie liczylem na jakas wieksza ekipke, bo sam wiem jak to jest z wolnym na kilka dni..ja akurat wolne mam, jeszcze przez chwile slomianym wdowcem bede, wiec moge sobie smigac do woli. I tak dobrze ze jakims przypadkiem kumpel sie nawinal i on tez jakims przypadkiem ma wolne i zero planow...mial, bo teraz juz ma :) zycze milego wypadu 17, a ja powoli zaczynam sie zabierac za drukowanie map...
HMm...Gorce i Turbacz...ehh...to byly czasy. Swoja droga to ja blizej w Polsce mialem do Gdanska -ok 100km niz do gor...ale Gorce...na Maciejowej uczylem sie jezdzic na nartach no i w schronisku nieopodal spedzilem kilka pieknych dni.
pozdrawiam
http://www.myweather2.com/activity/...
tradycyjnie link do pogody zeby bylo wiadomo czego sie spodziewac, poki co wyglada ze troszke mokro moze byc..., ale ze zostal ponad tydzien to prognoza pewnie sie zmieni jeszce ze dwa razy, a 17.07 bedzie i tak zupelnie inna pogoda niz prognozowana...
Wiem, ze to temat stary jak swiat, ale poszukuje kilku osob ktore zechcialyby sie wybrac ze mna w gory, polazic, nic "extreme". Mam samochod, wiec transport mamy :) Moje gg 12109607