Nie bralabym zadnych lekow bez porozumienia z lekarzemZacytuje fragment z pewnego forum:Niedawno na forum "Ciaza i Porod" ktos podawal link do Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, a konkretnie do zalecen dotyczacych poronien zagrazajacych. Jak sie okazuje, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne twierdzi, podobnie jak ginekolodzy na tzw. "Zachodzie", ze NIE MA srodkow farmakologicznych, ktore zapobiegaja poronieniom. Duphaston, Luteina itp nie maja potwierdzonego badaniami dzialania "podtrzymujacego ciaze", co wiecej, bezpieczenstwo tych lekow dla kobiet w pierwszych 12 tygodniach ciazy nie jest przebadane. Tak wiec wyglada na to, ze te duphastony to jest jeden wielki mit.Zreszta z tego, co dziewczyny pisza, co bardziej oczytani ginekolodzy w Polsce rowniez tego juz nie przepisuja.
Glupoty lisy,jesli ktos ma niedomoge fazy lutealnej i niski progesteron powinien brac progesteron na podtrzymanie ciazy(niedimoga ciałka żółtego)lecze sie w poradni endokrynologicznej w szkocji i lekarz powiedzial ze w razie ciazy mam przyjmowac progesteron i .... wypisal 3 opakowania duphastonu... i co ty na to.Gp tez wypisze jesli sie powie ze ten lek sie przyjmuje.
hejka kobitki moze ktorejs zostal dufasdton...pare miesiecy temu poronilam i teraz staram sie znowu o dziecko, moj lekarz w Polsce polecil mi abym zazywala dufaston caly czas...ale do Polski wracam za 5 tyg i bylam pewna ze zabralam ze soba 2 op a tu sie okazalo ze zostalo mi tylko jedno....zonk....