Czytam czytam i nie wierze,co wy tu wypisujecie naskoczylyscie na jedna osobę i nie dajecie jej spokoju,ja mialm akurat w porządku poród i opiekę,ale może nie wszyscy tak mieli wiec nie warto nskakiwac i dopytywać tylko zrozumieć może przechodzi jeszcze depresje poporodowa lub kilka dni temu rodziła,opanujcie się dziewczyny!
W którym miejscu ktoś naskakuje?
Szacunek dla rozmówcy, którego tak bardzo oczekuje ode mnie kowal, nakazywałby, aby decydując się na podjęcie dyskusję odpowiadzieć na oczywiste pytania, które nasuwają się po lekturze jej wpisów. Brak jakiejkolwiek sensownej reakcji to brak szacunku- nie widzę więc podstaw, aby odpłacać czymś innym. Pomijam oczywiste wnioski, które nasuwają się na skutek takiego zachowania: stękające na wszystko, durne babsko, niezdolne do użycia/ zrozumienia jakichkolwiek logicznych argumentów.
Było źle, bo (tu argument) było źle. I uj. Żenada.
Stwierdzenie faktu. Pytanie aarszenik sformułowane jest przejrzyście. Brak odpowiedzi to przyznanie się, ze wcześniejsze stękanie było spowodowane chęcią postękania- niczym więcej, bo chyba nie chęcią poużalania się na zastosowane wobec niej "środki przymusu bezpośredniego" nakazujące zmianę pozycji. Podtrzymuję: durne babsko.
Jeżeli kogoś kłuje w dupsko rzeczywistość, może ja przecież zmienić.
hej dziewczyny postanowiłąm napisac kilka słów o przebiegu mojej ciązy w Szkocji bo z dnia na dzien jestem w wiekszym szoku. Dzisiaj w 16 tyg odbyla sie pierwsza wizyta u poloznej, pobrala mi krew, i posluchala serduszka dziecka. Zapytalam kiedy mam scan (mialam jeden w 12 tyg) a ona mi na to ze juz nie bede miala usg bo po co?? Wszytsko jest dobrze. Wiec ja na nia taaaaakie oczy!! Pytam kiedy mam kolejna wizyte: ona do mnie ze w 28 tyg ostatnia wizyta u poloznej, pobiora krew, zbadaja moczi to wszytsko !!Jedno usg , i 2 wizyty u połoznej. Ani razu nie badali mnie ginekologicznie ! jestem po 2 poronieniach i liczylam na lepsza opieke. Powiedzieli mi w Polsce jak poronilam, po szczegółowych badaniach , ze prawdopodobnie bede musiala lezec przy ciazy, bo mam krótka szyjke macicy i to grozi utrata dziecka. Wspomnialam teraz to poloznej, a ona na to ze tu wSzkocji nie zalezaja lezenia tylko normalnie zyc i pracowac. Ja wszytsko rozumiem, ale jeseli sa jakies wskazania do poronienia.........???
Jestem strasznie zawiedziona ze maja takie podejscie do kobiet w ciazy. Oni są 100 lat za Polska, jesli chodzi o naszych lekarzy, specjalistów i opieke medyczna.
Sorki za przydlugi post ale musialam sie wyzalic.