JA RODZILAM W WODZIE ALE W INNYM MIEJSCU. jestem bardzozadowolona-chcialam zostac w wodzie do konca i nie bylo z tym problemudzieki czemu nie mialam zadnych pekniec i szwów. nie musiałam tezwychodzic z wody co pol godziny (jak to sie robi w polsce) poloznasprawdzala tylko co pewien czas moja temp. i tetno dziecka. urodzil siezdrowy-9 w apgar.
czesc sorki ze tak pozno ale nie zagladalam tu ostatnio. pewnie niezachwyci cie moja odpowiedz ale przynajmniej wiesz czego siespodziewac:) woda nie była filtrowana jedynie co pewien czas spuszczanai dolewana w miedzyczasie. nie było jednak tak zle przez wieksza czescporodu wyplyneło tylko kilka skrzepów ktore wyłowiła polozna:) sytuacjapogorszyła sie juz w scisłej koncowce kiedy wychodziła głowka. wtedywoda zmetniala ale szczeze mowiac to niebardzo mnie to obchodziło:)genaralnie nie zniechecałabym sie-10 min siedzisz w czyms co i takmiałas w srodku a i dla ciebie i dla bobaska wiekszy komfort.
Czy któraś z Was rodziła w basenie w Wishaw?? Za ok. 3 tyg mam tak rodzić i chciałabym się dowiedzieć, jak przebiega poród "wodny" i jaka jest opieka nad młodą mamą w tym szpitalu.