Jakies trzy lata temu pracowalem przez chwile dla Chivas Brothers w Keith. Maja tam okolo 115 hangarow gdzie whisky lezakuje w beczkach. Naliczylem tam okolo 2tys beczek w hangarze, pomnozone przez ilosc hangarow daje spora sume. bylem w kilku hangarach i mialem okazje polazic po regalach. Straszny smrod, kapiace beczki. Pracownicy wynosili i wyprzedawali flaszki whisky ale nie pamietam co tam mieli i za ile.
Ale beczki na regalach robia wrazenie.
Johnnie Walkera King George V to raczej kiepska inwestycja - to jest dalej zwyczajny Blue Label czyli dobry blend robiony na masowa skale) w pieknej karafce - Jahnnie walker numeruje nawet Black Labele. George V mozna dostac w kazdym sklepie online bez problemu bo jest ich od .... numerowana butelka nie oznacza zawsze czegos wyjatkowego - mozesz miec butelke numer 45678976.
Na Ebayu jak jeszcze mozna bylo whisky sprzedawac mogles sprzedac za max 300-320 funtow - prowizja od tego 15% wiec zostaje ci 280 funtow - zwarzajac na cene sklepowa min 400 srednio sie to oplaca.
Jesli ktos inwestuje w Blendy znaczy ze ma duzo odwagi lub malo wiedzy w temacie.
jesli moge wtracic swoje skromne zdanie, Jasio Wedrowniczek nadal dostepny
http://www.masterofmalt.com/whiskie...
nawet w Polsce
http://vito.org.pl/sklep/product_in...
wiec raczej to zadna okazja
Ja nie jestem tu po to zeby sie klucic - ja moge tych flaszek kupic comajmniej 5 w chwili obecnej ponizej ceny zakupu sklepowego.
zasadniczo - Jest to ciagle Johnny Walker Blue label czyli dobry blend - cena samej whisky oscyluje wokol 80-100 funtow za flaszke. I zeby to wlali nawet w nocnik krolowej Wiktorii nie nabierze wiekszej wartosci.
Cene stanowi ladna krysztalowa karafka + sliczne podelko + podpis pracownika ktory zapewne za £7/h podpisywal te papierki przez tydzien ewentualnie tusz do drukarki zeby wydrukowac to zreby wygladalo "jak zywe"
Sliczna flaszka zeby zaszpanowac ale wartosc i kolekcjonerskiej niestety nie bedzie miala przez najblizsze 50 lat - w 2060 moze sie da na tym zarobic :)
Ja jednak uwazam, ze sie mylisz, to nie jest jakas tam kolejna limitowana seria, tylko koniec pewnej " epoki " cos co odeszlo i bedzie nie do odtworzenia. Tak dla scislosci, ten nocnik krolowej nawet z zawartoscia jaka tam powinna byc bedzie miala wieksza wartosc niz Twoja kolekcja obecna i na pewno przyszla;) wiec raczej marne porownanie.
masz prawo do swojego zdania - karafka moze miec wartosc ale whisky w srodku to zwyczajna whisky ktora produkuje sie hektolitrami .
Masz ochote - inwestuj i zycze ogromnych zyskow.
Nie rozumiem o jakim "koncu epoki" mowisz ale ja jestem z innej bajki i takie limitowane edycje z lotniska po prostu nie sa dla tak prostych ludzi jak ja.
jak pisza specjakisci:
"Blue Label: Johnnie Walker's premium 80-86 proof (40-43% ) blend with no age statement. Johnnie Walker Blue Label is blended to recreate the character and taste of some of the earliest whisky blends created in the 19th century.Bottles are numbered serially and sold in a silk-lined box accompanied by a certificate of authenticit"
Czyli kazdy Blue label ma numer i certyfikat a jest produkowana od 1992 ciagle - nie ma nawet oznaczenia wieku co oznacza ze jest to dobra whisky przeznaczona do konsumpcji.
niech fakty przemowia :
http://www.mctears.co.uk/auctions/l...
Sprzedana za £240 z czego sprzedajacy zaplacul 18%+VAT czyli ok 22% co daje sprzedajacemu jakies 180 funtow
Watpie zeby skakal pod niebo i krzyczal ze zrobil deal zycia
i jeszcze review czlowieka ktory sie na whisky zna:
"That said, there are deals to be had on King George V. Don’t succumb to the $500-600 retail that many are selling for. Very cursory searching revealed these available at $350. That’s still more than I think this is worth, ultimately, but if you subtracted out the price of the decanter and box, this would be much closer to being a good value.
All said, I don’t think I’m going to be spending lot of time in the future with the Blue Label editions. King George V is certainly nice, but its price is out of step with what it provides. Standard Blue Label is just disappointingly simple."
Czy ktos tutaj zajmuje sie tym. Nie mowie o sobotniej inwestycji w Bells'a i cole :)
Szykan kogos do wymiany doswiadczen w w/w temacie