piszesz '''nachodza mnie mysli ze marne sa szanse na znalezienie kobiety wlasciwej, tzn. w miare normalnej, myslacej innymi kategoriami niz spopularyzowane przez TV i internet lansowanie sie na bozyszcze imprezek i rozne pochodne mniej lub bardziej zwulgaryzowane''
ja mysle,ze jest wiele kobiet ,ktore wcale nie sa iprezowiczkami,ani kolejnymi dodami i mandarynami,takie ktore mysla wlasnymi kategoriami, niekoniecznie lansowane przez innych,nigdy nie spotkales takiej?
dziekuje ci just :)
moze kiedys kogos spotkam
na razie jest mi zajebiscie samemu
a swoja droga, moja mama jest daleka od idealu, ale nie jest imprezowiczka i nie jest zwulgaryzowana :) :) :)
wracajac do tematu
moje zdanie jest takie
zeby spotkac taki a nie inny typ kobiety nalezy zaczac zmiany w zyciu OD SIEBIE
ale to moja filozofia i nie ma obowiazku zgadzania sie z nia
przeciwienstwa sie przyciagaja, tak, tylko ze jesli para nie ma w zwiazku nic, co moglaby robic razem, zadnego wspolnego mianownika, to taki zwiazek skazany jest na porazke
2 zupelnie rozne osoby moga zyc ze soba w szczesciu i harmonii ale musza miec przynajmniej jedna rzecz, ktora moga dzielic, jakas pasje, zainteresowanie, cokolwiek
nachodza mnie mysli ze marne sa szanse na znalezienie kobiety wlasciwej, tzn. w miare normalnej, myslacej innymi kategoriami niz spopularyzowane przez TV i internet lansowanie sie na bozyszcze imprezek i rozne pochodne mniej lub bardziej zwulgaryzowane...
to tez - poniewaz przedostatni wieczor tego roku uplywa dosc nudnawo... - zalozylem sobie posta co by poczytac wpisy chetnych do zabrania glosu w temacie... z gory dziekuje za wpisy nie zwiazane z poruszonym watkiem aczkolwiek podbijajace liczbe wpisow osobistych i popularyzujace avatarki tudziez nicki ;-) a z pewnoscia bedace nader dowcipnymi ;-)
za pozostale wpisy rowniez dziekuje ma sie rozumiec ;-)