Witam! Mój tydzień to 22, a termin mam na 21marca 2009. Niestety nie znam płci dziecka ciążę prowadzę tu w Polsce nie zdążyłam zrobić usg:( i tu strasznie żałuje bo muszę wytrzymać do marca. Początek ciąży to była masakra, nie mogłam znieść szkockich zapachów, ale już jest ok i straszna ochota na słodycze:)) To moja druga ciąża i nie bardzo podoba mi się to w jaki sposób tu prowadzą ciążę, ale wszystko jest ok więc nie ma się co zamartwiać. Pozdrawiam:))))
hej dziweczyny:)to juz moj 36 tydz.termin porodu 21 grudzien wiec juz niedlugo.Ogolnie czuje sie dobrze niestety nie znam płci dzidzi ale to nie jest najwazniejsze bo zdrowko malutkieg jest na pierwszym miejscu.Narazie zaopatrzam sie we wszystkie niezbedne rzeczy dla dzidzi i dla siebie.Juz nie moge sie doczekac z kazdym dniem coraz bardziej si edenereuje tym bardziej ze nie chodziłam do szkoły rodzenia i nie wiem jak wygladaja tutaj sale porodowe, czy jest dostepny basen itd.no coz jakos damy rade nie jestem pierwsza ktora bedzie rodzic ....Trzymajcie sie dziewczyny:)
hej Chanel, nic sie nie martw ze nie chodzilas do szkoly rodzenia, bo chociaz zajecia fajne, nic czego w necie wyczytac mozna nie bylo nowego, wiec jesli ktos nie chodzil to jakos bardzo do tylu nie jest, w moim szpitalu tu gdzie ja bede rodzila czyli w Paisley (a ty pod jaki szpotal podlegasz?)sa 3 sale do porodu i jedna sala z basenem( w basenie mozesz rodzic wtedy kiedy tylko jest wolny - czyli zadna inna dziewczyna nie rodzi w tym czasie) ja chce bardzo w basenie od samego pocztku ciazy ale zobaczymy czy uda mi sie trafic ;) , To twoj pierwszy bobasek? termin porodu mamy podobny wiec nasze maluszki pod choinke urodzimy ;D hehhe
ps. etusia ---> ja tak samo nie moglam zniesc szkockich "zapachow"i meczylo mnie to prawie do 9 miesiaca ciazy, teraz moj nos jest mniej czuly no ale ciagle jeszcze jest ;)
hello Portugal88 :) ja rodze w Aberdeen w maternity hospital.Tak jak ty bardzo bym chciala rodzic w basenie ale tak jak napisałas musi byc wolny - mam nadzieje ze zadna kobieta nie bedzie w tym czasie rodzic.Bardzo sie boje bo to pierwsze dzidzi wiec nie mam zadnego doswiadczenia.Gdyby nie wsparcie męża to chyba popadłabym w depresje.Jakos damy rade....swoją drogą szykuje nam sie wspaniały prezent pod choinke::)Zycze powodzenia i wytrwałosci:)
nasze tez piersze , ale wlasnie ja sie porodu wogole nie boje , co jeszcze dziwniejsze nie chce mi sie isc rodzic! jak sobie wyobraze to cale zamieszanie i to ze to taka ciezka praca, to juz czuje sie zmeczona .. -> nie wiem dlaczego tak mam ale ostatnio jestem wykonczona i moglabym spac caaaaly dzien z wyjatkiem nocy (bo juz wogole spac nie moge) a zrobienie czegokolwiek przychodzi mi z taka trudnoscia, szczerze mowiac to chcialabym task jak inne przyszle mamy pod koniec ciazy miec ochpte na sprzatanie, pranie, przesowanie ale jakos nic z tego,
My tez rodzimy razem, bardzo sie ciesze ze bede miala wsparcie ale maerwie sie ze nie robia tu lewatywy..wiem ze jestem kochana i ze to zostanie zrozumiane ale mimo wszystko nie chcialalbym zeby moj widzial ..
Hehe...przeżywałam te rozterki jeszcze 3 miesiące temu :)
Portugal88:) - jeśli pozwolisz rozwieję nieco Twoje obawy. Twój organizm oczyści się sam przed porodem, to naturalne.
Często dzieje się tak parę dni przed :>
Takie przygotowania jakby.
A chęć spania to znak, że Twój organizm zbiera siły.
Matka Natura mądra jest...
Witam!!!
Jestem w 23 tyg ,termin mam na 25 marzec 2009 ,mam juz 3 dzieci ,Magda 16 lat ,Marta 14,5 i konrad 3,5
zycie troche sprawilo mi psikusa no i teraz bedzie Szymon :)
To moje pierwsze dziecko w Szkocji i przyznam ze bardzo ciezko mi przyzwyczaic sie do tego systemu prowadzenia ciazy.Bede miec 4 CC wioec stresik bedzie duzy.pozdrawiam :)
Dzień dobry dziewczyny!
Portugal88:), rodziłam w Aberdeen Maternity Hospital :) Powiem tak-lekko nie było hehe, ale nie zamierzam straszyć, bo i po co. Poród długi, licząc od pierwszych skurczy 40 godzin, ale dzięki Bogu epidural ktoś stworzył hehe i skorzystałam. W Polsce pewnie już by mnie "pokroili", a tutaj pozwolono mi rodzić naturalnie.
Powiem tylko tyle-intymność, szacunek, pełen profesjonalizm-rodzi się naprawdę "po ludzku".
A maluszek mój kochany jest, rośnie cudownie i uśmiecha się coraz szerzej ;)
Witam:)
Ja mam poród już za sobą, moja córcia ma 9miesięcy:) Poród był bardzo szybki - o 20.00wylądowałam na porodówce, a o 22.40 Marcelinka była już na świecie:)))) Cudeńko!!! Ale mam nadzieję, że niedługo dołączę do Was mamusie z brzuszkami. Planujemy z mężem drugie dzieciątko. Więc znów na nowo będe wszystko przeżywać. Pomimo tego, że przez pięć miesięcy miałam mdłości całymi dniami, to mogę powiedzieć, że ciąża to piękny okres. Te chwile, gdy dotykałam swój brzuszek i czując malęństwo gdy się wierciło - ach, aż to tylko moje piękne wspomnienia:)
Czy któraś z Was miała drugie dziecko tak szybko? Ciężko jest? Trochę się boję, ale mam nadzieję, że dam rade:)
ja przedwczoraj dowiedziałam się, że będę mamusią (pierwszy raz), jest wielka radość ale i olbrzymie przerażenie. Pierwszą wizytę u lekarza mam na 15.12, więc wtedy okaże się który to jest tydzień, z moich obliczeń wynika że ok 8-10...czyli jeszcze bardzo wcześnie.
I mam pytanko to samo co McNusia odnośnie szpitalu w Livingston (St. John), Czy któraś mamusia może podzielić się swoimi wrażeniami??
Pozdrawiam serdecznie i gratuluje pozostałym przyszłym i teraźniejszym mamusiom.
I ja dołączam się do rosnących brzuszków:) Cztery testy potwierdzające ciążę, jak ja się cieszę!!! Teraz tylko umówić się na wizytę lekarską i czekanie na list z zaproszeniem na usg. Wtedy dopiero się dowiem, który to tydzień. Już jedną ciążę przeszłam tutaj w Szkocji więc jestem spokojna co do opieki.
OwlzQo Izb: Niestety nie mam pojęcia czy jest tu taki lekarz. Ale pamiętam jak byłam w pierwszej ciąży i szukałam nr tel. na internecie i znalazłam. Niestety okazało się, że odebrał jakiś facet i powiedział, że ma kolegę ginekologa i jak coś to on może go ściągnąć, ale to będzie kosztować. Więc sobie darowałam i poddałam się całkowicie opiece tutejszej - nie żałuje, a chwalę sobie bardzo.
Witam dziewczyny:) Długo mnie tu nie było i widzę że dużo Was dołączyło:) I fajnie! Ja dzisiaj zaczynam 26tyd, maluch rozpycha się na wszystkie strony i jest bardziej ruchliwy niż Jego siostrzyczka:) przez co wszyscy stawiają że będzie chłopczyk:) Uwielbiam to jak mnie kopie i to jak mój brzuszek cały się rusza i mimo że czasem kopie po żebrach to tylko czekam na kolejny ruch:) Od nowego roku zacznę kompletować wyprawkę( już bym chciała). Czekam z niecierpliwością aż dzidzia się urodzi, a dzisiaj jadę specjalnie po polski biały ser bo mam na niego straszną ochotę;) w pierwszej ciąży nie miałam takich zachcianek jak teraz co także widać po mojej wadze:/ ale trudno odmawiać jedzenia będę sobie jak urodzę. Tą ciąże przechodzę zupełnie inaczej niż pierwszą nawet pod względem psychicznym i emocjonalnym, wszystko się już mniej przeżywa mimo że ciąża była tak samo chciana jak pierwsza. Nasza córcia ma już 3,5 roku a chciałam dziecko po dziecku, niestety my na drugie musieliśmy czekać aż 3lata, między dziećmi będzie prawie 4. Ale cieszymy się bardzo że w końcu jest:) życzę Ci powodzenia i żeby Twój brzuszek znowu zaczął rosnąć:)))
hej dziewuszki,ja mialam termin na 14.11,ale bobasek(jeszcze wtedy nie znalm plci)nie chcial wyjsc na swiat.Mialam wywolywanie 26.11,a Kubus urodzil sie 27.11.Rodzilam w szpitalu Royal infimary Edinburgh i musze przyznac,ze dobra opieka,pomocne polozne:)No i epidural.........jestem zadowolona,urodzilam naturalnie.Opieka super.a Kubus jest ze mna juz i jest kochany.Ciaza byla serdnia,ale warto bylo.zycze dobrej ciazy i bezbolesnego porodu(jaki mialam).Przyszle mamusie pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
p.s wachania nastrojow w ciazy .......normalka
Moja córcia też nie spieszyła się na świat. Musiałam mieć wywoływany poród - poszło szybko ale czy tak bezboleśnie to nie mogę tego powiedzieć. Bo bolało jak cholera, ale gdy zobaczyłam córcię - taką śliczną- to cały ból odszedł w zapomnienie. Ja jako znieczulenie miałam tylko gaz. Teraz pewnie też go wybiorę , ale w razie czego zaznaczę w papierach, że zastrzyk też chcę - nigdy nie wiadomo co będzie.
Jak narazie czuję się świetnie, więc pewnie są to dopiero początki. A jestem przygotowana na wszystko - w ostatniej ciązy przez całe pięć miesięcy miałam całodniowe mdłości... okropność.
Czesc, mieszkam w Eiburn, mam synka niedlugo skonczy 3 latka i w czerwcu urodzi nam sie coreczka, bede rodzic w Livingston w St. Johns Hospital jak narazie z powodow zemiala problemy z nerka przy pierwszej ciazy i tym razem jest ta sama sytuacja zajmuja sie mna ok, oprocz wizyt u poloznej mam takze wizyty z lekrze w szpitalu, narazie jestem zadowolona a jak bedzie dalej to zobaczymy. Sa tu jakies mamusie i przyszle mamusie, ktore sa z Eliburn??
Hej, mieszkam na Craigshill i bede rodzic w Livingston.Termin mam na 26 czerwiec,wiec juz lada dzien.
Slyszlam wiele pochlebnych opinii o St.Johns Hospital wiec mam nadzieje ze tak tez bedzie w moim przypadku.To jest moje pierwsze dziecko i chyba jak wiekszosc ciezarnych bardzo przezywam nadejscie tego wielkiego dnia jakim jest porod.Tak jak i wiekszosc bardzo sie boje porodu ,ciagle sobie powtarzam ze nie ja pierwsza i nie ostatnia.Czy sa wsrod Was mamy ,ktore rodzily w Livingston i porod byl w wodzie?Jak wyglada taki porod i czy to prawda,ze jest on duo mniej bolesny?
pozdrawiam wszystkie brzuszki;)
hej dziewczyny :)
w ktorym jestescie tygodniu? jak tam sie czujecie? jak przygotowania do przyjscia na swiat maluszka? na kiedy macie terminy ? ;)
mi zostal miesiac do porodu, i od poniedzialu zaczynam maciezynski , wiec siedzenie w domu .. no ale przynajmniej mozna sobie pospac ;). Moj termin na porod to ---> 06.12.2008 (polski) albo 13.12.2008 (szkocki) zobaczymy który sie sprawdzi heheh ;) i bedziemy mieli synka , a jak tam u was ?!?!
piszcie !!! :)