Ja mieszkalam na Torry ,nigdy bym sie nie wyprowadzila ja maz i moje dzieci bylismy zadowoleni z tej dzielnicy ale dostalismy mieszkanie z cansilu na logi i niestety przyjelismy je ,bardzo bysmy chcieli wrocic na torry i dzieci do szkoly walker road super szkola przyjazni nauczyciele.Myslimy ze jak zburza te bloki co teraz mieszkamy wrocimy na torry
Witam ponownie :)
czekam wlasnie na nowy mniejszy wózek - stara gondolka nam sie rozpadla :/ wiec za kilka dni zaczniemy na powaznie spacerowac i szukac nowych znajomych :) musze zapisac synka do przedszkola ale ciagle sie nie zdecydowalam gdzie... wiec jakbyscie wiedzialy albo braly udzial w jakichs mother and toddler groups albo oddawaly dzieciaczni na drop in crèche bedziemy wdzieczni za informacje :) moj synek strasznie teskni za zabawa z dziecmi.
Problemy z siasiadami moga sie pojawic z dnia na dzien, jak dokwateruja problematycznego sasiada.
I wtedy mieszkania z fajnego miejsca zameinia sie w koszmar. Znajomemu znajomej dokwaterowali jakies narkomanstwo nad nimi. I teraz imprezy o najdziwniejszych godzinach, muza ze skakaniem o 4 nad ranem bo w haj wpadli, dilerzy narkotykowi podjezdzajacy z nowym towarem na zawolanie, zarzygane schody, walajace sie strzykawki....
Dwa miesiace wystarczylo. Rzeczeni znajomi wyprowadzili sie z tamtad na prywatnie wynajmowane.
A ktos po nich dostanie gladzie gipsowe i pieknie odremontowana lazienke i kuchnie. ALe za to z narkomanami na gorze....
raz zadzwonili.
po odjezdzie policji o 2am przez okno mieli relacje na zywo z dewastacji swojego samochodu. wzywana od razu policja przyjechala ponownie o 7am. Narkotyki to okrutny biznes, i policja za bardzo nie chce sie w to mieszac. Gdyby chciala, to by raz-dwa zrobila porzadek, bo wszyscy wiedza, gdzie mozna narkotyku kupic tylko jakos policja nie. Zastanawiajace?
Council? Wolne zarty, wszyscy lokatorzy sa na takich samych prawach, a narkomani nawet wazneijsi, bo panstwo za nich czynsz placi.
Dalej:
Za zniszczone auto ubezpieczalnia im zaoferowala £800. (takie same warte na rynku £3k)
Za depresje u pani domu, z ktorej nie wyszla do teraz, nie zwroci im nikt.
Wiesz, ja nie mam za zle ani nie zazdroszcze, ze mieskzasz na Torry, w wynajmowanym od krolowej mieszkaniu.
Ja tylko opisuje co sie stalo. Zycze ci z calego serca, zeby ci sie tam dobrze mieszkalo. Ale ich zycie zamienilo sie w koszmar w przeciagu kilku dni.
Realia zycia i tyle....
Akurat miejsce nie ma znaczenia, wszedzie mozesz zle trafic, nawet w okolicach o ktorych sie mowi "dobra", albo sie ma farta, albo nie:/ Ja od 5 lat mieszkam ponoc w strasznej okolicy, jak jakiemus Szkotowi mowie gdzie, to patrzy na mnie z niedowierzaniem i przerazeniem, a ja jestem zadowolona, mam milych, normalnych sasiadow i nie narzekam
Witam
Dostalismy dzis oferte mieszkania na Torry. Mamy 48godzin na decyzje. Pisze, zeby zapytac czy sa to mamy z Torrów i jak im sie mieszka w tej okolicy. Na obecnym mieszkaniu mamy straszne problemy z sasiadami, wiec o to martwimy sie najbardziej.
Dziekuje za wszelkie odpowiedzi