nie bez znaczenia jest też wspomniany już przeze mnie fakt przyjaźni L. Kaczyńskiego tak mocno przecież odczłowieczanego z innymi ludźmi, że wymienię choćby prezydenta Gruzji czego podkreśleniem była determinacja mająca na celu uczestniczenie w smutnych uroczystościach pogrzebowych...
itak.
ja cenie sobie twoje informacje zwrotne dotyczące mojej osoby...
ale to nie o mnie wątek... niepotrzebnie umierasz z głupotą na sztandarze...
wyjaśnię ci bo myślałem, że chwytasz sens moich wpisów
śmierć ojca przezywałem bardziej niż śmierć Zenka w samolocie...
możesz to przyjąć z porzekadłem: "bliższa koszula ciału" możesz też zadumać się nad rolą i hierarchią wartości w naszych życiowych wyborach
zarówno moje wyjaśnienie jak i każdy twój szloch o dostrzeżenie ciebie w tym wątku nie związany z tematem usunę
ale chciałbym abyś znał mój pogląd na tę sprawę
chciałbym też abyś przyjął do wiadomości iż świadom jestem twoich mnie ocen i mocno nad nimi ubolewam
Dyzio
mam wrażenie, że nadal nie rozumiesz przesłania filmu...
masz prawo jednak rozumieć tak jak zrozumiałeś a ja nie mam prawa (ani ochoty) odsłaniać ci czegokolwiek więcej...
warto jednak zawsze zanim poświęcimy czas na określoną sprawę wejrzeć w jej sedno bo inaczej szkoda czasu...
a mam odczytuję twoje wypowiedzi, że wciąż starasz się wcisnąć jedną ze stron w garnitur hero, tak jak w "Kopciuszku" wciskano stopy do pantofelka
@ 63
jesli popatrzec na zyciorysy oficerow tworzacych polska armie po 1918 i politykow ktorzy wtedy weszli do sejmu to mozna pomyslec, ze to sami wspolpracownicy zaborcow.
chodzi jednak o to co po 1918 zrobili
to samo tyczy sie dzialan po 1989
nawet jesli ktos byl opozycjonista przed 1989 a zostal zlodziejem, bandyta lub zwyklym rzezi-mieszkiem to powinien byc oceniany "po owocach" nie nazwisku czy wczesniejszych zaslugac w malowaniu "klamsTVo" na murach