Moze inaczej, rozumiem Szkotow, ktorzy w takich miastach sie urodzili, wychowali i zyja tam cale pokolenia ich rodzin - jest to ich kolebka - maja wiele powodow zeby w kolebdze zostac - ale emigranci, ktorzy podjeli decyzje porzucenia swoich korzeni i tak naprawde moga zrobic ze swoim zyciem co im sie tylko podoba, swiat stoi przed nimi otworem, a wiec technicznie zadne miejsce w UK nie robi im roznicy...?
mam pytanie do forumowiczow! Jak sie mieszka w Aberdeen?