Oczywiście, że Aberdeen nie jest najpiękniejszym miastem w Szkocji, chyba nikt temu nie zaprzeczy. Jednakże da się tutaj żyć na dobrym poziomie, a to chyba dla emigrantów najważniejszy aspekt.
Osobiście chciałabym mieszkać gdzieś na południu Włoch, ale ciężko by mi było tam się utrzymać.
Nie wiem czy pogoda jest aż tak diametralnie inna te 2-3 godziny na południe od Aberdeen..czy byłby sens przenosić się tylko dla tych kilku stopni Celsjusza więcej i mniejszych opadów deszczu, gdy ma się dobre stabilne źródło dochodów?
#202- chyba mnie zle zrozumialas- nie porownuje Baltyckiej i USquare pod wzgledem promocji w sklepach tylko roznorodnosci w wyborze, wielkosci sklepow, braku klubu dla dzieci, braku porzadnej ksiegarni, itd...
Juz ostatnie co chcialam dodac do dzialu 'ciuchy' to to, ze moze wlasnie szkoda, ze sa tylko sieciowki.
#212- ja jestem fanka kuchni srodziemnomorskiej, dlatego nie przepadam za tutejsza, ale to przeciez subiektywna opinia. Mowie o WIEKSZOSCI tradycyjnych potraw, typu fish&chips czy pie- sa niezdrowe, zbadali to:) Owocow morza nie lubie, ale ryby i wolowina rzeczywiscie delicje:)
Acha, no i rodzina i fajni znajomi faktycznie sprawiaja, ze mozna zyc nawet w Aberdeen (przez jakis czas jednak!:)), fajnie by bylo gdyby to miasto zaczelo sie tez estetycznie zmieniac na lepsze.
@elastyczny, Rozwazam aglomeracje urbanistyczne w szerszej perspektywie. Cen w miastach satelitach Londynu nie mozna analizowac bez kontekstu jakim jest Londyn, dlatego ze bliskosc i dostepnosc polaczen do stolicy jest tym co ksztaltuje ceny w takich miasteczkach. Tak jak i np. Glasow ma swoje Bearsden czy Throntonhall gdzie ceny wynajmu nie sa nizsze niz te w Guilford.
@elastyczny, jakkolwiek to co piszesz jest jak najbardziej zgodne z prawda, to nie mozna zignorowac tego ze miasto polozone jest pod samym Londynem oraz oferuje 40minutwe bezposrednie polaczenie z centrum Londynu co zapewne ma kolosalny wplyw na jego atrakcyjnosc dla wysoko zarabiajacych pracownikow 'City', szukajacych spokojnego, bogatego kulturalnie miasteczka ze swietnymi szkolami gdzie mozna wychowac w sielance gromadke dzieci.
Aberdeen jest bezapelacyjne jeśli chodzi o pracę( jedna z najniższych stóp bezrobocia w kraju), w Glasgow "na brak pracy cierpi" ponad 28%ludzi.
A wiadomo, że jesteś tam gdzie jest praca.
Ktoś kiedyś napisał, że to miasto to bogate zadupie; miasto typu Kielce a daje taką stabilizację finansową.
#254 dorann74- po raz wtory podkreslam, ze mowie z perspektywy 'mamuski':] Jestem teraz w takim momencie zycia, ze najbardziej interesujace mnie rozrywki to takie gdzie mozna wygodnie wjechac wozkiem i sa dobre lody w skrocie ;) Za pare lat moje spojrzenie na Aberdeen(o ile tu jeszcze bede ) pewnie sie zmieni, podobnie jak bylo inne 4 lata temu keidy tu przyjechalam i nie mialam zadnych zobowiazan, dzieci,itd...Ja sama tez sie nie nudze, wrecz nie mam czasu na wszystkie moje pasje i zajecia, ALE dalej twierdze, ze to miasto mogloby byc lepiej zorganizowane i klasc wiekszy nacisk na estetyke, kulture i rozrywke, bo ludzie tu mieszkajacy to nie tylko scisle umysly z oil&gas industry. Juz rozumiesz?
@chabrowa, zanim zaczniesz cytowac, wypadaloby czytac statystyki ze zrozumieniem.
Bezrobocie w Glasgow wynosi 6%, Aberdeen 2.5% (srednia dla calego UK to 8%, a srednia szkocka to 4.3%)
28%, o ktorych napisalas to liczba gospodarstw domowych w Glasgow, w sklad ktorych wchodzi conajmniej jeden bezrobotny - nie ma to nic wspolnego z iloscia bezrobotnych wyrazona w % populacji.
PaniLala, nie wiem czy już byliście, ale poniżej coś dla Ciebie (w okolicy, jak najbardziej dla dzieci).
http://www.deans.co.uk/
http://www.gtm.org.uk/
http://www.huntly-falconry-centre.c...
Wpieprzyc sie w kredyt mieszkaniowy, "pozyczke" od panstwa, i kupic postsocjalny dom, w miejscu, w ktorym wszystkiego brakuje to tylko ty Panna Lala potrafisz...Jak z ta opieka dla dzieci..., i samymi dziecmi, ktore jak sama przyznalas, nie byly zaplanowane.
Zlobki, opiekunowi zli, zli, bo trzeba za nich placic.Placilabys, gdybys miala z czego, panstwo dawalo wiecej.Ty nie zostawilas dziecka opiekunce, placowce, bo te sa zle, jak sie pozniej okazalo ich role spelniala darmowa babcia.
Takie pieprzenie glupot, nie pierwszy, nie ostatni raz.Jak nie urok, to sraczka:/
Ona to obliczyla bazujac na kazdym bezrobotnym czlonku swojej rodziny, stacjonujacym akurat w Glasgow;P
Mnie jeszcze kilka miesiecy temu zamarzyl sie Edynburgh.Jak znajde dom, za max.175k, minimum 3 bed, w miejscu, przypominajacym moje Riddrie, to sie wyniose z Glasgow.Jak na razie nie znalazlam nic porzadnego.Jedna oferte zlozylam.Pazerne swinie odrzucily;P
mam pytanie do forumowiczow! Jak sie mieszka w Aberdeen?