1. Uwazam, ze mieszkanie z rodziną w councilowskim flacie jest nieco wygodniejsze od mieszkania w najtańszej wynajetej norze z pięcioma innymi osobami. Gdzie mieszkasz? Z mamą i tatą czy z paką znajomych w wynajętej chałupie?
2. Zadna praca nie hańbi- ktoś musi sprzatnąć po tobie gówna i zapakować rybę dla ciebie. Wszystko jest ok, dopóki funt nie jest celem sam w sobie i praca ta służy realizowaniu np. innych swoich pasji. Nie każdy ma parcie na robienie kariery, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, ze sporo osób od tego odchodzi świadomie, z premedytacją. A ty czym się zajmujesz? Jesteś dyrektorem banku czy głównym udziałowcem google?
3. Fakt, to jest problem. Dla tych ludzi- nie dla ciebie. Błyśniesz swoim angielskim? A może tłumaczysz Szekspira- jak niegdyś Maciej Słomczyński- jeżeli w ogóle wiesz, o kim piszę.
4. Duże auta zapewniają większy komfort i bezpieczeństwo. Nic ci do tego, czym jeżdżą inni. A ty czym jeździsz?
5. W wymienionych przez ciebie sklepach widzę od cholery Brytyjczyków- świeżaki jednakże maja parcie, aby się pokazać- bo przecież jak zajebiaszczo wyglądaja foty z G-Starem na dupie wrzucone na fejsa. Maryśce pod remizą pęknie błona z zazdrości. Wklej foto swoich Dsquared2 za 400F- jezeli w ogóle wiesz, o czym piszę.
6. Nic ci do tego, jak Mariolka z Marianem spędzają czas, jeżeli nie ingerują w ten sposób w twoją prywatną przestrzeń. A ty jak spedzasz wolny czas?
Generalnie ludzie w UK na ogół zajmują się sobą, swoim życiem. Jedynie swieżaki z Polski mają z tym jakieś problemy i na siłę próbują coś udowadniać. Sobie. :)
słąbo Krycha zabłysnela tym humorem
, jak dla mnie jesli praca jest uczciwa to czego sie wstydzic skoro za zarobione pieniadze moge jechac na wakacje to moge sprzatac... auta kazdy lubi co innego a passat to fajny car:D heheh znam tez słowo " car" czyli to juz 4 :D nie jest ze mna tak zle:D
Krysiu zapomianlas jeszcze dodac ze kazdy szanujacy sie Polak ma konto w lloyds-ie i komure z o2.. tak tak my polacy to wiemy co dobre:D....
pozdrafiam fszystkich polakóf.....joł
Brawo!!!!
Pytałam czy potrafimy się pośmiać z samych siebie!! i również śmieje się sama z siebie.
1. Aplikowaliśmy o Council Flat, po odrzuceniu dwóch propozycji zdecydowaliśmy się na kupno własnego mieszkania (na kredyt)
2. Żadna uczciwa praca nie hańbi.
3. Wystarczy posłuchać naszych rodaków w najprostszych życiowych sytuacjach (kupno biletu miesięcznego, zamówienie w restauracji, odpowiedzi na pytania w sklepach, ostatnio zasłyszane " jaki jest pana kod pocztowy? odp. yes please !!
4. Auto - jak kto lubi, ale my chyba lubimy duże, może jakieś kompleksy?
5. Zakupy, primark moim zdaniem ok. ale gdy widzę kogoś w bluzie puma nike itp. a do tego dresy to na bank rodak :)
6. Rozrywka - dla mnie to moje dzieci.
Pozdrawiam forumowiczów :) tych z dystansem do siebie i bez też!!!
Witam,
Czy potrafimy się pośmiać sami z siebie?? :)
Mieszkam już trochę w Aberdeen i chciałam się podzielić swoimi spostrzeżeniami odnośnie naszych drogich rodaków.
1 Mieszkanie w Council Flat - spełnienie marzeń, jak wygrana w totolotka, większość mieszka a prawie wszyscy aplikowali.
2 Praca w firmie sprzątającej albo rybiarni - praca za najniższą stawkę, minimum 50 godzin w tygodniu i co drugi to supervisor.
3 Znajomość języka angielskiego - yes, yes, yes, no, no, no i sorry.
4 Auto - musi być duże, najlepiej silnik 2.0 diesel albo więcej, pożądane marki to passat, vectra, mondeo, octavia.
5 Zakupy - oblegane sklepy to oczywiście SPORT DIRECT i Primark
6 Rozrywka - sobotnie picie wódki u znajomych i pokazanie się w kościele w niedziele, siłownia, Jimmy Chang raz w tygodniu.
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania :)