a propos lazanek cUs mi sie przypomnialo.
jakies dwa tygodnie temu na grassmarkecie prezentowaly sie kuchnie roznych narodow (byl stragan dunski, wloski, fancuski, niemiecki, tutejszy i nasz polski). niemcy mieli swoje kielbasy, ziemniaki zapiekane z boczkiem, wlosi mieli makarony, procz tego tysiac pincet wersji oliwek, papryk, karczochow itp., itd. (tzw. antipasto), francuzi - cudownie smierdzace sery i dojrzewajcace kielbasy, dunczycy wypiekali na miejscu swoje ciasteczka, szkoci smazyli angusowe burgery. a nasz, kurna za przeproszeniem, rodak mial cos, co sprzedawal pod nazwa lazanki. tylko niech mnie ktos oswieci, skad wzial te nazwe do makaronu typu swiderki, zmieszanego z boczkiem, cebula, pieczarkami i sosem pomidorowym?
na dodatek mial tez placki ziemniaczane, na ktore kladl kotlety mielone i polewal jakims sosem (pewnie gravy po kolorze sadzac).
nie o taka polska kuchnie walczylim!!!
widzisz agnes - w moim, nieco juz podeszlym wieku ;), ta waga zrobila sie jakas niesforna. a tu pozostalo silne przyzwyczajenie z lat wczesniejszych, ze mozna bezkarnie mlocic wszystko - smazyc, podlewac smietana, maslem, wynajdywac co bardziej tluste kawalki miesa.
ps. no wlasnie - raz sie zyje. nie zamierzam sie upasc, jak swinia, ale dietetyczne jedzenie chyba by mnie zabilo. ;D
Składniki:
- dwa opakowania pieczarek
- 2 małe cebule
- 6 jaj
- zwykła bułka
- sól
- pieprz
Wykonanie:
- pieczarki i cebulkę skroić w kosteczkę, usmażyć na patelni, dokładnie odcisnąć
- bułkę namoczyć, odcisnąć
- jaja ugotować i skroić w kosteczkę
- wszystko razem wymieszać, doprawić solą i pieprzem (dodaję również troszkę wegety)
- uformować kotleciki, maczać w jajku i w bułce tartej i na rozgrzany olej
ps. cieszę się, że naleśniki smakowały:)
no to siup - taka chyba bardziej niemiecka salatka ziemniaczana (dobra do bbQ np.) - ciemniaki salatkowe, ogorki konserwowe, cebula, szczypiUrek (jak kto lubi, ja nie lubie), sol, pieprz (majeranek, roztarty w dloniach - ja lubie), moze byc pieprz ziolowy, swiezy koperek + oliwa albo majonez z jogurtem.
Ja 'fish and chips' w wersji spolszczonej - ziemniaki zamiast 'chips' i ogorki kiszone zamiast zielonego groszku.