Kiedyś myślałem że umiem grać w brydża. Spędzałem na tej rozrywce dni i noce. Potem przyleciałem do Szkocji. Poznałem tu ( w Aberdeen) ludzi którzy grają. To co oni wyprawiali z kartami, zmusiło mnie do stwierdzenia - nie umiem grać w brydża. Język którym się porozumiewali, był dla mnie jak czarna magia. Co prawda kiedyś o nim słyszałem. Ale żeby w praktyce? Długo po tym dochodziłem do siebie. Manutd wybacz, na mnie polegać nie możesz :)
W kółko to jeszcze, ale to co moi znajomi mi zaprezentowali. Nieeee :)
poszukujemy chętnych do pogrania w brydża , poziom obojętny-byle by trochę kumali :)