ponieważ jest to dość długa historia spróbuje ją skrócić jak najmniej chaotycznie.
- pracownik A poprosił o przeniesienie do innego lokalu z tej samej sieci ponieważ nie dogadywał się z pracownikiem B, zgłosił zarządowi wymowienie, który obiecał mu transfer w ciągu tygodnia ( aby tylko nie odszedł )
- po dwóch tygodniach pracownik B sam odszedł apracownik A zostal tam gdzie był za to dołaczyl do pracy pracownik C który był jeszcze większym głąbem niz pracownik B
- pracownik A się zdenerwował wyszedł z pracy a na drugi dzień dał wymówienie z 2 tyg urlopem
- zarzać ponownie zaproponował mu przeniesienie oraz podwyższenie stawki ale pracownik A się nie zgodził - zarzad zagroził sądem ponieważ pracownik A nie dotrzymał kontraktu ( chodzi o opuszczenie stanowiska w czasie pracy ) pracownik A spytał o over time które robił a nie były płacone należycie ( wg kontaktu 120 % stawki ) i tak rozmowa się zakończyła na powiedzeniu sobie " ze są kwita "
Tylko za ostatni miesiac pracy nie dostał wypłaty - a dodam że 3 osoby odeszły z miejsca pracy w ten sam sposob jak pracownik A ( piszac wymowienie wraz z urlopem ) i dostali pieniądze .
I teraz pytanie - sądzić się czy nie ? o wypłate i wypłacenie over time ? Dziękuję za porady.
ponieważ jest to dość długa historia spróbuje ją skrócić jak najmniej chaotycznie.
- pracownik A poprosił o przeniesienie do innego lokalu z tej samej sieci ponieważ nie dogadywał się z pracownikiem B, zgłosił zarządowi wymowienie, który obiecał mu transfer w ciągu tygodnia ( aby tylko nie odszedł )
- po dwóch tygodniach pracownik B sam odszedł apracownik A zostal tam gdzie był za to dołaczyl do pracy pracownik C który był jeszcze większym głąbem niz pracownik B
- pracownik A się zdenerwował wyszedł z pracy a na drugi dzień dał wymówienie z 2 tyg urlopem
- zarzać ponownie zaproponował mu przeniesienie oraz podwyższenie stawki ale pracownik A się nie zgodził - zarzad zagroził sądem ponieważ pracownik A nie dotrzymał kontraktu ( chodzi o opuszczenie stanowiska w czasie pracy ) pracownik A spytał o over time które robił a nie były płacone należycie ( wg kontaktu 120 % stawki ) i tak rozmowa się zakończyła na powiedzeniu sobie " ze są kwita "
Tylko za ostatni miesiac pracy nie dostał wypłaty - a dodam że 3 osoby odeszły z miejsca pracy w ten sam sposob jak pracownik A ( piszac wymowienie wraz z urlopem ) i dostali pieniądze .
I teraz pytanie - sądzić się czy nie ? o wypłate i wypłacenie over time ? Dziękuję za porady.