Józek, Z "Sandwich Express" mam taki problem, ze żałuję, iż nie mieszkam już w Edim i nie mogę wpadać do nich częściej, a przede wszystkim żałuję, że odkryłem ich dopiero dwa lata temu. ;)
Karpio, nie jest to restauracja- ot, dwa stoliki i kawałek miejsca przy oknie, ale... dobrze ci radzę: jeżeli nie zmieniło się tam nic, to nie zamawiaj pełnego zestawu z dwóch dań, bo będziesz musiał to zabrać w kieszonkach do chaty. ;P Właściciele bardzo często sami sugerują zamawianie "połówek". :) Porcje wielkie, kuchnia dobra (nie wszystko, ale teraz wkraczamy w sferę subiektywnych odczuć- generalnie nie mam powodów do narzekań), ludzie, którzy to prowadzą, są bardzo sympatyczni, bez cienia sztuczności, a trafiłem tam przypadkiem, oprowadzając ludzi z Polski po Edynburgu, i siedząc już przy stoliku, wciaż w nieświadomości, że to jakieś "polskie miejsce", zamówiliśmy... hamburgery. ;D Z hamburgerami też uważaj: wielkie jak talerz, nawet ten w bułce, do dzioba tego nie włożysz bo nie ma jak, musiałbyś mieć gębę dookoła głowy, musisz kroić toto nożem i zapodawać widelcem. ;)
"Sandwich Express" jest malutki i łatwo ich minąć, nie zauważyć, jednakże myślę, że gdybym był babką i chciał zabrać faceta na dobre żarełko, to udałbym sie właśnie tam- pomimo małych rozmiarów, to miejsce ma jakiś tam klimat (którego brakowało mi w "YB"), jest całkiem przytulne i dość familijnie, a przede wszystkim serwują pierwszoklaśne żarełko... wskażcie mi faceta, który nie lubi dobrze zjeść. ;)
No chyba, ze dziewczę chciałoby się pomigdalić porzy stoliku, przy jakichś świecach i takich tam pierdołach... ;) Cóż, familijność wyklucza anonimowość. :)
#19:
Iii... gdyby był z "początków wszelakich biznesów", to serwowaliby tosty i zakiepanki z karaluchami z jednoosiowej przyczepki "Niewiadów".
Kupowaliśmy takie tosty na stacji PKP w moim zadupiu, siadaliśmy przy stoliku nakrytym dziurawą, wytartą ceratą, wokół cuchnącego petami luksfera, zdejmowaliśmy górną kromkę i liczyliśmy robale- kto miał najwięcej ten wygrywał. Kolejnego tosta. ;P
@karpio jakby nie było dobre to @antena by nie polecał zapewne pomimo dużych porcji, chyba że ludzi by nie lubił :-)
Ale spoko, jest ok i ceny też ok, tylko że nie jest to Restauracja, taka knajpęczka jak to zwą tutaj: Coffe& Sandwich , tyle tylko że możesz zjeść oprócz kanapek, domowe żarcie na obiad jak i również all day breakfast.
#27: na suchych bułkach i mleku ze szklanych butelek, brudasie. :P
Karpio, zależy od tego, co zamówisz. Za solidny, dwudaniowy wypas z czymś do popicia, dla dwóch osób, płaciłem 16-25 funtów. Można wbijać z tubylcami, bo tutejsze dania też mają.
Tu są ceny (automatycznie zasysa się na dysk):
https://www.facebook.com/download/8...
Tu jest facebook:
https://www.facebook.com/Sandwich-E...
Witajcie,
poszukuje polskiej restauracji (jesli taka jest) w Edynburgu, zeby zabrac meza na rocznice slubu w ten weekend.
Jesli znacie takie miejsce, byliscie tam, smakowaliscie jedzenie to poprosze nazwe i adres. dzieki