pojadlam, teraz moge popisac.
jakies dwa tygodnie temu podjechalam tam wlasnie (czyli do konca 44, ale zaczelo padac i uznalam, ze bez przesady - wrocilam wiec do domu). faktycznie, wyglada na to, ze po prostu nalezy sie kierowac w strone gor (autobus nie zatrzymuje sie pod samymi gorami), a potem, jakas sciezka, wybrana droga losowa, w gore.
to nie sa jakies wielkie gory, jednak mysle, ze zawsze lepiej miec mape. postanowilam nabyc takowa droga kupna, ale kiedy znalazlam w waterstone's stosowna, okazalo sie, ze jest tylko w wersji wypasionej (cala ofoliowana na ekstremalne warunki) i kosztuje jedyne 15 funciszy. nie ukrywam, ze nie czuje nieodpartej potrzeby wydania 15 funtow na wyzej wzmiankowana.
wobec powyzszego moge pogrzebac w necie (jakis czas temu robilam juz wstepne rozeznanie, teraz sie moge zaglebic), chyba, ze ktos z Was jest szczesliwym posiadaczem mapy.
ps. czekam na odzew. :)
Momento , mówimy o niedzieli w końcu.....? czy sobocie....? Poza tym chyba najłatwiejsza wersja jest autobus 15 ( ten co jedzie do Rosslyn), ktory staje dokładnie pod stokiem , potem ostro do góry, chyba jedny moment wspinania sie do góry, a potem idzie sie juz do Bolerno, przed siebie....a stamtąd 44 czy co tam jedzie do centrum.....cholera nie wiem, czy dam rade w ten weekend, ale naxt na bank jak by co nie pogobcie sie ;) pogada tez czort wie.....
cześć
ja wybieram się w sobotę do Sunderland wracam w niedziele towarzystwo mile widziane.
wyjazd raczej autokarem(tego będę pewien w piątek)
http://www.polnews.co.uk/index.php/......
pozdrawiam
ja sie juz chwile wczesniej wyrazilam jasno - wersja Malej Mi (do konca 16 lub 27) jest nieco krotsza, niz do konca 4, lub nie do konca 15. jestem za ta wlasnie wersja. Mala zna droge, poza tym to jest z pewnoscia koncowy przystanek autobusow 16 i 27 i ten punkt mozna by wykorzystac jako miejsce zbiorki.
ps. na razie to sa i tak wstepne dywagacje, bo bbc przepowiada na sobote slonce, a na niedziele dyszcz. czekajmy zatem do piatku. a Ty prezesie tak nie cfffaniakuj, bo ja ostatnio mialam problem z wyborem wlasciwej sciezki na nieduzej gorce w srodku miasta. ;)
to jest poniekad kontynuacja watku pt. "lista obecnosci osob samotnych na emito". napisalam poniekad, poniewaz nie bedziemy tu prowadzic zadnych rejestrow samotnych, singli, rozwiedzionych, czy innej masci. dla jasnosci - rzecz dzieje sie w edynburgu, a sprowadza sie do tego, ze kto ma ochote rzuca pomysl spotkania (jak na razie dominuja spotkanie w pubie, ale byl tez grill i kregle) i kto ma ochote - przychodzi, i tyle