@itak.figurowicz Czytalam ostatnio, ze jajka dobrze dzialaja na sprawnosc mozgu. Przy Wielkanocy mozesz podpiac pod jaja filozofie, zeby nie bylo, ze chodzi tylko o sprawnosc umyslowa, ale tez o taka glebie, cel zyciowy, rozwoj. W Twoim przypadku rozwoj zwojow mozgowych...
Ja pierdziele, musze przestac pic to wino chyba...
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki...
to link dla tych ktorzy nie uzywaja takiego slownictwa jak pewien "czlowiek" z emito :>
Zacytuje bardzo fajne zdanie z "Mistrza" A. Andrewsa: "A co bys pomyslal, gdybym ci powiedzial, ze owszem, twoje zle wybory i decyzje przyczynily sie do tego, iz obecnie koczujesz pod molo, ale tak poza tym wlasnie tu, a nie gdzie indziej, powinienes sie znajdowac, po to zeby w przyszlosci zdarzylo sie cos, o czym teraz nie mozesz miec nawet pojecia". Tak mi sie nasunelo.
Marcin pisz sobie na zdrowie. Nie jest prawdą, że mężczyzna nie może być romantyczny i uduchowiony. W całym tym tanim konkursie na samca alfa facet powinien pozostać również człowiekiem. Można również, cytując klasyka ;) powiedzieć, że "Jeżeli chcemy osiągnąć nowa wartość, musimy doprowadzić do konfliktu pomiędzy tym, co fizyczne, a tym, co duchowe". Poza tym wrażliwość to dar, który wcale nie musi iść z jakimś brakiem i od zawsze wyróżniała ludzi najwyższej próby. Ktoś powiedział: człowiek bez żadnej wątpliwości jest najbardziej interesującym głupcem, jaki istnieje. A jak tu nie zadawać pytań kiedy wokół tyle ciekawych rzeczy? Ja nie mam z tym problemu i choć nie piszę niczego wartościowego to zupełnie mi z tym dobrze.
Kiedy tak oczy czasem przymykam
patrząc na nocne nieba odsłony,
ksieżyc się świeci jak lampion srebrny
i w srebrze tonę zaciekawiony.
Blaskiem dokoła noc rozjaśniona
szepcze cichutko światłem jak w sicie;
ksieżyc trzepocze się karpiem w stawie
a ja w nim tonę w niemym zachwycie
i to nieprawda, że jest jak kula,
że piłką srebrną w czerni złowiony;
księżyc to koniec nocy w tunelu
wyjściem na świat jest już obudzony...
Przechadzam się zaludnionymi uliczkami,
Widzę ludzi, słyszę ich rozmowy i donośne śmiechy.
Samotnie brnę przez życie,
nikt mnie nie zauważa.
Może kiedyś... ktoś w końcu mnie zobaczy,
może kiedyś...
Samotna, zagubiona łza spływa po policzku.
Kryję twarz pod kapturem i myślę...
Kiedy to się skończy...
Kiedy będzie już po wszystkim...
I tak nikt tego nie zauważy...
Samotność.
To rzecz... jakiej nigdy nie chcemy doświadczyć.
Lecz często nas dotyka.