Tez miałam kiedyś absztyfikanta, który miał fioła na punkcie swojego mini... (auta). Jego mina jak go kiedyś zapytalam, czy da mi poprowadzić... nie zapomnę;)
rajtu się dziwię, że się dziwisz, że żadna się na kawe nie umawia. Pierdolisz głupoty, potem je niezgrabnie odkręcasz, poza tym full time tatuś to nie jest dobra zanęta na jakąkolwiek duszyczkę dysponującą odrobina rozumu.
;)
Hmm, nie wiem czy to się kwalifikuje do tematu, ale z kobietami było zawsze tak, że znacznie trudniej było je zniechęcić. Dlatego z autentycznych pierwszych randek odkąd skończyłem 18 lat ciężko było nie przejść do kolejnych. Dlatego wannabe womanizer Mazio, postrach niewieścich alkow i mąż żon w każdym porcie od Tortugi po Zanzibar, skakał od jednego długiego związku do drugiego. Z czterech razy dwa, trafiając kulą w płot. Najważniejsze jednak jest to, że do czterech razy sztuka! Żadna mademoiselle jednak nie zrobiła niczego specjalnie głupiego, z czego mógłbym się tu specjalnie rozrechotać, dając upust swojej mizoginii.
A ja? Nie pamiętam, chyba nic aż tak durnego, co dziś któraś mogła by przytaczać na jakimś forum. Choć z pewnością byłem niezłym osłem z całym dobrodziejstwem urodzaju i często gdy patrzę wstecz, i przypominają mi się jakieś drobiazgi, częstym odruchem jest mentalny facepalm. O, biedna była pewna nastolatka, którą poznałem na zimowisku. Na pierwszej randce spotkaliśmy się pod rotundą, brak planu sprawił, że odprowadziłem ją piechotą do domu, za rękę, bez wielu słów. Przez most Poniatowskiego na Gocław. Pewnie z 10 kilometrów spaceru, podziwiając tętniące miasto. Nie wiem czemu się więcej nie spotkaliśmy, ja bawiłem się świetnie. :P
Prawda jest jednak taka, że większość mężczyzn w kwestiach emocjonalnych ewoluuje z młodego osła do starego barana. Piszcie dziewczyny - wątek z butami w samochodzie zatrzymam jako broń na przyszłość. :P
a gdzie Ci prawdziwi ..czuli ...wrazliwi faceci ??? ...ja kiedys umowilam sie z wyksztalconym wysokim mezczyzna ...a na spotkaniu zonk ...owsze mezczyzna ..ale 158 cm ....wyksztalcony - owszem , zreszta do dzis jestesmy szalonymi znajomymi i super sie zawsze bawimy na wszelkich tancach ...ja 174cm plus jakas skromna szpileczka i on ze swoimi 158cm .....zatem proste podstawowe pytanie ..czemu mezczyzni powszechnie klamia ........
Kobiety. Walcza o rownouprawnienie. O rowne traktowanie w sferach zawodowych i zyciowych. Jestem za. Ale.. jest jedno ale..
Nie przetrzymaj drzwi, nie ponies ciezkiej walizki, nie ustap miejsca w autobusie i wielke mecyje. Wiec sie zastanowcie. Chcecie byc kobietami ale traktowac Was jak mezszczyz lub zostancie kobietami jak bylo wczesnien.
Nie spotkałam sie z tym, żeby któras miała wielkie mecyje z ww. powodów, nigdy nie udało mi sie zaobserwować takiej sytuacji, kolejny mit. Zresztą dośc wysoka cena za trochę galanterii.
Czułe, wrazliwe i romantyczne kobiety dostały po t i wyciągnęły lekcję;)
A co do kłamstw facetów - oni nie kłamią, oni niestety wierzą w to co mówią;)
Każdy miał jakies dziwne historie na randkach..spotkaniach po raz pierwszy- mnie kiedys facet kazał zdjąć buty jak wsiadał do jego full wypas auta:)