Czasem taka taktyka osiaga sie efekt odwrotny od zamierzonego. Bo jak w krzyzu lupie i ciagnie do ziemi bo tyle sie nazbieralo a od najblizszej osony pomocy niet.. co robic. Szukasz innego modelu z bardziej otwarta opcja dostepu lub wybierasz sie do wypozyczalni gdzie na godzine Twoje perfidne zboczenia moga byc zrealizowane
Kwestia mentalnosci i zasobnosci portfela
@109
nie bardzo przyswajam... jestes za rownouprawnieniem 'i' z tego powodu nie wrzucisz walizki kobitce lat 50/ 150 wzrostu na gorna polke w pociagu, nie ustapisz miejsca ciezarnej? :) bo ma taka sama pensje jak jej kolega po fachu? bo nosi dzinsy? czy why? :) nie slyszalam wielu krzykaczek z tego powodu... zazwyczaj prosi sie wtedy kogos lepiej wychowanego, bo to jednak kwestia wychowania czy np.mozliwosci fizycznych, nie pogladow ;)
czasem tez nie przyswajam, dlaczego niektorzy, mowiac o feminizmie, mysla jedynie o proporcjonalnie malej grupie radykalnych aktywistek; jako baba jestem wdzieczna feministkom sprzed pol wieku, bo prawa kobiet byly raczej kwestia narzuconych ideologii i zwyklej sprawiedliwosci, ze juz nie wspomne o empatii :)
abracadabra, jesli malzonka/partnerka/siostra/matka/randka etc pracuje na pelen etat i otrzymuje ekwiwalent tego, co jej meski kolega, bierze udzial w wyborach i miewa (tfu, na psa urok) poglady polityczne, to wepchniesz sie jej pierwszy w drzwi? bedziesz oczekiwal, ze to ona po pracy ugotuje, dzieciarnie ogarnie, odkurzy i polata Ci kolo dupci, kiedy odpoczywasz? ...noo, i geba na klodke przy tej okazji?...za wyjatkiem, oczywiscie, 'czy otworzyc ci piweczko, skarbie'? :))
feminizm był potrzebny i zrobił kawał dobrej roboty, nie tylko dla kobiet. 100 lat temu, może jeszcze 50 lat temu. wywalczyłyście równość i równouprawnienie i bardzo fajnie. to co próbują wywalczyć obecnie kobiety nazywające się feministkami to jakiś absurd nie mający nic wspólnego z równością czy ideałami swoich poprzedniczek. chodzi o jakieś bzdurne handicapy polegające na tym by niezależnie od osiąganych wyników oraz kwalifikacji do uprawiania dobrze płatnych i elitarnych zawodów, zapewniać równą miejsc pracy dla obu płci. oczywiście o tych mniej ciekawych zawodach żadna się nie zająknie. generalnie cała ta ideologia jest absurdalna i oderwana od rzeczywistości.
słowem - feminizm tak, ale ten prawdziwy
Tomek- skoro tu jestes, moge sie o cos zapytac?
Kilka wpisow z ostatnich dni przywialo mi kilka skojarzen.
Moglbys napisac,czy ''L'' za Twoim nikiem jest jakos zwiazane z praca w labie?
Tak pytam, bo zbierajac to w calosc wydaje mi sie, iz jest prawdopodobne, ze spotkalismy sie w realu.
OK zrozumiem jesli nie odpowiesz:) Spoko.
Każdy miał jakies dziwne historie na randkach..spotkaniach po raz pierwszy- mnie kiedys facet kazał zdjąć buty jak wsiadał do jego full wypas auta:)