zgadzam sie z Toba zwlaszcza ze sama mam za soba nieudane malzenstow zakonczone rozwodem, to ja powiedzialam dosc! Jesli ktos mnie nie kocha nie chce ze mna byc, nie ma sensu na sile zatrzymywac Go przy sobie....
Poboli i przestanie, a zyc nalezy dalej :)
Teraz ciesze sie, ze mialam odwage, by odejsc z tego chorego zwiazku :) Tak jak mowisz zycie z kims takim bylo tylko PONIZANIEM siebie
jak dla mnie "chop siup zmiana dup" jest dla mnie przejawem bardzo niskiej dojrzałości psychicznej, proponuję przeczytać jeszcze raz pytanie i przynajmniej je zrozumieć, chodzi o wieloletnie związki, czyli według mnie jeżeli taka panna wyskajue z zwiazku z predkościa światła, musiała też w przeszłości dostraczać mocnych wrażeń nie tylko ukochanemu. Emigracja to cięzki temat, i jeżeli laska zachłyśnięta kolorowymi pośladakami znika szybko, tym lepiej dla faceta, bo i tak 20-30% chłopów wychowuje nie biologiczne potomstwo...
kama7979-jestesmy tylko ludzmy,ale zeby zwiazek trwal trzeba obu stron,kazdy musi dawac cos od siebie,a nie tylko oczekiwac,od drugiej osoby,jak np.facet zacznie sie obijac i odsuwac od nas ,zamiast robic awantury o zdrade,musimy wysluchac co jest nie tak,a moze nawet troszke go pocieszyc,jak nam zalezy to jestesmy wstanie zrobic wszysko i stworzyc zwiazek idealny.
Cyronia...Moj ex maz dwukrotnie nie zgadzal sie na rozwod,podwazal decyzje sadu.Chcial mnie zatrzymac na sile-placzem,prosba,kwiatami...Po drodze zapomnial o dzieciach,o jakiejkolwiek pomocy.Nie mam pojecia do czego bylysmy mu potrzebne.Mialam zostac,tkwic,byc nieszczesliwa.Nie szanuje Go,nie potrafilabym go oszukiwac.
kama 7979
#39 | 10:40, 23.05.2009
Bus37...patrzysz z perspektywy zblizajacego sie ozenku....Jestes szczesliwy...Zapewnij Mnie,ze nigdy nie bylo miedzy Wami zgrzytow?
Chcialbys by Twoja partnerka z litosci zostala z Toba?Czulbys sie z Tym dobrze?
pierdolisz jak potłuczona, kłotnie sa największym cementem związku, od miodu to się można tylko zwymiotować....
poza tym jaka litość, nie można robić łaski partnerowi, miłośc do dawanie a nie branie, zresztą...
cze baruch, no juz mi pszeszlo z tym szoferemmm..........
Aaa co do tego poczucia stabilności i bezpieczeństwa jeszcze - znam co najmniej 2 przykłady, które się nie zgadzają z tą teorią - w pierwszym ona znalazła sobie studenta-imprezowicza, w drugim faceta zwykłego robola w fabryce bez kasy itp. (oczywiscie mowa o Szkotach). Więc ta teoria w tych przynajmniej wypadkach odpada. Co pozostaje?
jasne ze nie najgorsze co mozna zrobic to zostac ze soba dla dobra dzieci. Jak slysze takie argumenty, to mnie pusty smiech ogarnia. Dla jakiego dobra sie pytam????? Dzieci widza jak traktuja sie rodzice, ze nie ma tam szcunku czy milsoci i ucza sie chorych relacji.
Piszesz "Nie szanuje Go,nie potrafilabym go oszukiwac" i brawo tak postepuja dojrzali ludzie, a jak konczy sie szcunek nie ma juz miejsca na milosc, tylko, ze wielu z nas boi sie, bo rozowod, bo puste miejsce w lozku i tkwi w chorych relacjach
KUba - zawsze to co nieznane, egzotyczne smakuje lepiej, więc chcą spróbować i nie widzę powodu, dla którego należy je potępiać... zwłaszcza, że się trzeba porządnie naszukać, żeby znależć naprawdę fajnego krajna
może trzeba zadać inne pytanie - dlaczego Polacy tak nad tym biadolą, zamiast wziąć się za panie innych narodowości, skoro Polki ich nie chcą?
Kuba- mowisz o mezczyznach jak o porzuconych paczkach, a o kobietach dla ktorych norma to PORZUCAnie. To sie juz dzieje , to nie wina Szkocji, czy Szkotow, , to nie kwestia kraju, w Polsce tez sa zdrady ,odejscia., rozwody. W Polsce trudniej odejsc /mieszkanie/ wiec sie naprawia , probuje.Problem istnieje , w Szkocji nasze kobiety maja wiecej mozliwosci i odwagi, nie zawsze chce im sie naprawiac-zaczynaja od nowa. Jak tak to widze,
no dobra asiuchna, według ciebie wyjazd na wakacje na dominikane jest juz usprawiedliwieniem do dupczenia pokojówek i obcigąnia barmanom????
Asiuchna (nałoRZnica krUla)
#50 | 10:47, 23.05.2009
Zmiana okoliczności, zmiana trybu życia, zarobków, problemów etc.
właśnie wtedy wychodzi wszystko na jaw, jeżeli laska szybko się męczy nową sytuacją i idzie na łatwizne bo zobaczyła kolesia który się tu ustawiał od dziecka, to obił bym jeszcze nfacjate na drogę....
Bardzo często spotykam się z tym, że Polki w Szkocji/Anglii porzucają swoich polskich facetów niekiedy po wieloletnim udanym związku i zamieniają dawnych swoich chłopaków czy mężów na tubylców? Znam wiele par i małżeństw, które właśnie tutaj zakończyły swój żywot i zwykle ona wymienia faceta Polaka na Szkota czy Anglika. To już chyba staje się normą. Dlaczego tak się dzieje? Co sądzicie o takich kobietach?