Nie stara ruderę to raz,dwa w remont władowałem 6k gdzie nikt mnie nie poinformował ze będzie wyburzane a wyburzane będzie bo była propozycja czy remontować kuchnie oraz łazienki czy stawiać nowe,wiec beneficiarze ze Scotland opowiedzieli się za nowym,trzy nie jesteś bądź nie posiadasz wiedzy na zadany temat to nie filozofuj,cztery nie marudzę tylko wiem jakie sa realia i jakie mam prawo manewru(żadne w tym przypadku) piec nie pozwolę z siebie robić osła i milczeć jak 80% obcokrajowców w tym kraju,zadałem temat,liczę na mądre odp. w w/w.
Dziękuję.
Jak ńie masz prawa manewru to co chcesz uslyszec?
Nie ma musu. To mieszkanie nie bylo twoje, trzebabylo sie zorientowac czy beda wyburzac czy nie zanim wlozyles w nie 6k. Takie dane sa dostepne. Jakbys myslal to byc dolozyl troche i mial na depozyt. A tak masz wyimaginowany problem.
A ty kto jestes? Nie jestes beneficiarz?
ja nie przedstawiam zadnych argumentow,nie chce tu inwestowac bo nie musze,nie chce tu zostawac bo tez nie musze,nie ma to nic do rzezcy czy chce wyjechac bo jezeli nadejdzie ten dzien to mieszkanie zdaje a housingowi guzik do tego czy bede tu na stałe czy nie,chyba nie wiesz o czym w ogole piszesz.
Chlopie, ale to nie ja mam problem ze ludzie wsrod ktorych zyje (beneficiarze ze Scotland) postanowili wyburzyc wynajmowany pzrez ciebie dom. Nie ja zainwestowalam (nie chcac inwestowac!) 6k w kuchnie. Jakbys zainwestowal w kuchnie w swoim to byc podniosl wartosc. Tak podniosles sobie cisnienie.
I serio nie rozumiem placzu. Jak chcesz wyjechac to bierz co daja. Chyba ze tylko tak piszesz, zeby ladnie wygladalo :/
Mielismy podobna sytuacje i nestety nie masz prawnie wyboru mieszkania, gdyby tak bylo to przy pierwszej ofercie tez bys mogl sobie wybrac mieszkanie czy domek 2m dalej bo cos ci sie w proponowanym nie podobalo.U nas tak bynajmniej bylo a jezeli tobie juz housing odmowil to chyba sprawa jest zamknieta, nie rozumiem za bardzo co jescze ci w tej sprawnie napisac bo z tego co napisales to juz i tak ci housing wyjasnil ze nie masz pola manewru, jak nie kty to ktos inny dostanie to mieszkanie a ty dostaniesz pewnie skromna odprawe i koniec tematu. I nie kumam o co wam chodzi z tym ze beneficiarze mieszkaja w councilowkich chatach a ci bogaci polacy ktorym sie udalo i sa tacy madrzy kupili sobie zajebiste domy... w dupach sie poprzewracalo bo w glowach to juz nic raczej nie ma jak tak mysla.
po pierwsze ,nie wyburzaja ulic tylko budynki,jesli budynek mieszkalny jest przeznaczony do wyburzenia to jest to planowane pare lat wczesniej czyli wprowadzajac sie tam prawdopodobnie ktos ci o tym mowil ale ty niedoslyszales i wladowales kase niepotrzebnie,malo tego jesli cokolwiek przerobiles w mieszkaniu bez ich zgody i wiedzy bedziesz musial za to zaplacic przy zdawaniu mieszkania ,wlacznie z tym jesli nie pozrywasz wykladzin lub paneli oni to zrobia ale ty zaplacisz,pewnie dostaniesz odnich jakies pieniadze na pokrycie kosztow przeprowadzki ,i to wlasnie z tych pieniedzy odciagna sobie wszystko co jestes im winny,mieszkanie musi byc zdane w stanie takim jakim otrzymales,co do wyboru mieszkania to jest proste ,otrzymujesz status osoby bezdomnej i dostajesz tam gdzie oni maja miejsce a twoje widzimisie doprowadzi do tego ze dostaniesz taki lokal ze sie zalamiesz,jesli go dostaniesz bo pokryja koszt wynajmu od prywatnego landlorda czyli zaplaca depozyt i ewentualnie czynsz zerwa z toba umowe i papa a to wszystko wlasnie z tych pieniedzy przeznaczonych na koszt przeprowadzki
Superkrawiec a wolno stojących nie mają? Śmieszny jesteś, super zarabiasz, benefitów nie bierzesz to się wyprowadź z sociala, nie musisz kupować, możesz wynajmować od prywatnego landlorda.
Mieszkania socjalne są dla osób potrzebujących.
Chciwość i pazerność cię trzyma? czy jednak nie jest tak kolorowo?
Zawsze mnie to dziwiło, ludzie łykają te "piękne" socjalne chaty, jak nie napiszę kto. Gdzie sens? chaty tego typu to 50-60k, depozyt minimum i spłacasz ratę taką samą jak czynsz, ale spłacasz "swoje" a nie do kieszeni housingu.
Nie piszę o nowych ale o ruderach w które ktoś wkłada 6k.
Matematyki w szkołach nie było?
Przeciez ty nie musisz wiazac sie kolejna umowa z ha.Mozesz sobie kupic, wynajac cos innego.Od kiedy lokator socjalny wybiera sobie ?Dostajesz propozycje, mozesz odmowic, nikt nie bedzie ciebie zmuszal.U dewelopera negocjuj.Gowno wynegocjujesz , jak dom ktory ci odpowiada bedzie juz sprzadany.Polglowek, cep czy troll?
Witam,mam mały problem,mieszkam w Szkocji,moja ulica idzie do wyburzenia,wiąże się to z tym ze dostaniemy nowe mieszkanie(dom) wybudowane niedawno,jeszcze nie oddane do użytku,moje pytanie wiąże sie z tym czy ktoś wie jakie prawa tu przysługują,jeśli housing sam chce nas wysiedlić?Mamy male zastrzeżenia co do tego domu i chcielibyśmy inny który jest 2m dalej,housing stwierdził stanowczo ze nie ma takiej możliwości,nie mamy wyboru i albo bierzemy to co nam dają albo nie dostaniemy żadnego z tych nowych i w tej dzielnicy,nie mamy żadnego pola manewru,wszystkie domy sa takie same jak nas zapewniają ale problem polega na tym ze z jednej jak i z drugiej strony będziemy mieli sąsiadów i ogródek bez ogrodzenia,wiec będziemy ściśnięci po środku,my chcemy domek na rogu który ma ogrodzenie od podwórka i tylko jednych sąsiadów,czy ktoś posiada wiedzę na dany temat,zaznaczam ze to nie my aplikujemy tylko oni nas wysiedlają ale nie dają nam wyboru.