Kolocek klockowi nie równy :) tani krócej trzyma. A do tego kiepska jazda ( co zakret to hamulec ) to jednemu po 10 a drugiemu po 30tu trzeba wymienić. Dobre tarcze i klocki to bezpieczna jazda, nie ma co oszczedzać jak sie chce jeździć. A mechanik też musi podjac decyzje czy robić bezpiecznie czy tanio. Po rozebraniu tez wiecej widac niż przed wjazdem na kanał.
Ale jedno jest pewne, ulżyłeś sobie tym postem :)
Pozdrawiam.
Warsztaty sa rożne, czasami zdażają się naciągacze. Nie broniąc ani nie polecając wyżej wymienianego warsztatu dodam małą historie. Postawiłem kiedys samochód do szkockiego warsztatu na naprawę zacisku w tylnym bębnie, po godzinie dzwoni mechanik i mi mówi że trzeba wymienić okładziny z obu stron z tylu, a z przodu tarcze i klocki. Troszkę się pan zdziwil i zmieszal jak mu powiedzialem że 2 tyg temu zmieniałem to wszystko i to jest nowe. Zmieszany zaczął kręcic i powiedział że w takim razie mogę na tym jeździc jakis czas. Odebralem samochod i jeździlem dlugi czas/ normalna eksploatacja/ aż do następnej wymiany. Czasami panowie mechanicy próbuja znalezć jelenia, na tzw. "a może się uda wcisnąc".
Jak sam napisałeś "zaciski JAkoś działają"-a powinny działać prawidłowo,"Tarcze trochę zużyte" możliwe ze trzeba by wymienic, bo wytarles klocki do zera i przytarles metalem i uszkodzona tarcZa będzie szybko niszczyć nowe klocki i będziesz jeczal że ci klocki z gówna zakłada.Zatroszczyl się o auto i twoje bezpieczeństwo a ty mu chcesz popsuć dobre imię.! Skoro twierdzisz że raz zostałeś naciagniety to po co tam wrociles??? Sciemniasz!! Skoro odezwała się kilka osób z tym samym problemem to załozcie jakiś klub "złamanych serc" i zgloscie się do programu "dlaczego ja" albo "dzień który odmienił moje życie"
Ostrzec mówisz to trzeba raczej przed panem niema pan pojęcia o czym mówi i co gorsze pisze!jezeli nie stać cię na naprawę to mam dobra radę przesiądź się na autobus lub zapoznaj z bezpieczeństwem żaden szanowany warsztat nie powinien ci tego naprawić lub jeśli tego dokona to znaczy ze wogóle niema pojęcia co robi!wydaje ci się klient nasz pan jesteś facet w błędzie i wogóle ci nie wierze!jesli masz rodzine to współczuje im jazdy takim autem obys nie miał wypadku a wtedy się przekonasz o swoim sknerstwie i ogólnej głupocie!zycze rozsądku i zastanowienia nad tym co robisz
Nie ma o co kruszyc kopii. Jesli jestescie dobrzy , to zadna antyreklama wam nie zaszkodzi.
Jesli jednak jestescie nieuczciwi, to dobrze, ze ktos to opisuje.
Nie zakladajcie kont ,zeby sie wspomagac w dyskusji. To raczej szkodzi niz pomaga.
Moj mechanik mialby gleboko gdzies co kto pisze o nim po jakis forach. Jego praca mowi za niego i nie moze sie opedzic od klientow .
A państwo nie wspieranie tego skanery a skad wiecie drogie antki i sokolki kto ma racje takie pewne jesteście ze ten fish faktycznie nie pożałowal kasy ten mechanik mówił o bezpieczeństwie wiec puknijcie się w główki kolejni mądrale internetowi i to mój interes kiedy zakładam i jak opisuje wiec nic wam do tego drodzy koledzy.
Przyznaj się to ty prowadzisz antyreklamą temu warsztatowi dlaczego moje komentarze zniknęły dziwny przypadek co co poskazrzyles się do moderatora ze napisałam nie po twojej myśli.jezeli mnie nie stać na dentystę,lekarza,fryzjera i mechanika poprostu tam nie idę i nie marnuje komuś czasu
Nie wiem kto tutaj uzywal nozyczek, ale wedlug mnie zupelnie niepotrzebnie.
@17
Szanowna pani/panie, w moich poprzednich postach, jak latwo zauwazyc, odnioslem sie wylacznie do praktyki tzw. klakierow. O ile zajecie wyraznego stanowiska i opowiedzenie sie po jednej ze stron w sporze przez nieanonimowego usera moze pomoc, o tyle wspomaganie sie swiezo zalozonymi nickami podwaza rzetelnosc interpretacji.
Nic mniej, ani nic WIECEJ nie bylo na ten temat.
Co do sporu. Zakladam, ze mechanik dzialal w dobrej wierze i technicznie mial 100% racji, ale zawsze znajdzie sie jakis niezadowolony klient, taki ktory uwaza ze zostal niewlasciwie obsluzony, nawt jezeli to nieprawda.Niezaleznie od racji klania sie umiejetnosc obslugi klienta, bo gdyby gosc byl wlasciwie obsluzony, lub umiejetnie odprawiony z kwitkiem, to by nie przyszedl skarzyc sie na emito.
Jeszcze raz powtarzam nie znam nikogo szukałam mechanika syn mnie w to wciągnął oburzyło mnie takie skarzenie bezpodstawne jeżeli klient zada naprawy nie kompletnej bo taniej i zagraża to bezpieczeństwu ludzie do cholery to są chamulce jestem kobieta wiem czym to grozi obudźcie się wpadnie mu pedał w podłogę co wtedy idiota się zabije mechanik pójdzie siedzieć!kazdy fach ma swoje zasady bezpieczeństwa które są święte i trzeba ich przestrzegać chcecie fuszerka róbcie sami na swoją odpowiedzialnosc
Jest taka umiejetność czytania ze zrozumieniem do tego szczypta rozumu i inteligencji aby zrozumieć cały sens wypowiedzi no i jeszcze troska o swoją rodzine i jej bezpieczeństwo dla mnie wybór jest jasny przekonał mnie mechanik a nie ten skarżący niczym mami synek mamusi fisher rozumiem idą święta czas wydatków ale na pewnych sprawach się nie da oszczędzić
Nie polecam szczerze. Raz dalem sie naciagnac, dzisiaj chciano mnie naciagnac drugi raz. Wymienialem klocki hamulcowe po godzinie dzwoni szef i mowi, ze tarcze tez sa zuzyte i w ogole zaciski do regeneracji itd.
Pytam sie jak to mozliwe w aucie ktore ma 20tys mil przejechane? Chyba z gowna zrobione?
Szybko dotarlem do warsztatu obejrzec na miejscu te tarcze i co?
Tarcze jak tarcze jakies zuzycie widac, zaciski jakos dzialaja, cuda na swieta?
Jedynie klocki z przodu ktore chcialem wymienic zuzyte.
Dziekuje za uwage.