Nad rzeka, obok farmy siedzi krowa i pali "trawkę". Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta: - Te, krowa, co robisz? - Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK. - Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem... - Jasne! Ciągnij macha bracie! Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa: - Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwile. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń sie kawałek pod woda w dól rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci, będzie OK. Jak uradzili tak zrobili. Bóbr sie zaciągnął, płynie pod woda, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta: - Te bóbr, co robisz? - Aaaa, widzisz hipciu, fazuje po "trawce" sobie troszkę... - Daj trochę tej "trawki", ja tez chcę. - Podpłyń na drugi brzeg do krowy - ona ci da. Hipopotam podpłynął na drugi brzeg rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy: - Bóbr, WYPUŚĆ POWIETRZE!!!!!!!
Facet dostał na urodziny papugę. Samotny. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, z resztą prezent... Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała: "Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań, aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości" Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga: "Mogę zapytać co zrobił kurczak?"
Przed ślubem....... On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać! Ona: Możesz ode mnie odejść? On: Nawet o tym nie mysl!!! Ona: Ty mnie kochasz? On: Oczywiście! Ona: Będziesz mnie zdradzać? On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy? Ona: Będziesz mnie szanować? On: Będę! Ona: Będziesz mnie bić? On: W żadnym wypadku! Ona: Mogę ci ufać? Po ślubie..... - czytać od dołu do góry.
Przed knajpę zajechał super wóz sportowy, wyszedł z niego bardzo elegancko ubrany facet. W tym momencie podszedł do niego żebrak, brudny, śmierdzący i prosi o kasę. - Daj pan trochę gotówki, bo umrę z głodu, ja i moje dzieci. Po chwili zastanowienia facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot 100$, Podaje go żebrakowi, lecz w ostatnim momencie cofa rękę i mówi: - Na pewno przepijesz!!?? - Nieeee!!!!! jestem abstynentem, nie piłem wódki już od 10 lat!!!! Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi: - Na pewno przepalisz!!??? - Nieee!!!! ja nigdy nie paliłem papierosów!!!!! Znowu facet podaje pieniądze i.... ponownie cofa rękę: - To stracisz na dziwki!!?? - W życiu!!!, nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci! Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi: - Wsiadaj!! - Ja??!!?!!? Przecież jestem brudny!!, śmierdzący!!! pobrudzę w środku!!!!! - Wsiadaj!!!!!!!!! Pojedziemy do mojej żony.... Chcę jej pokazać jak wygląda facet, który nie pije, nie pali, i nie chodzi na dziwki!!!!
Świętujemy niesamowite wydarzenie! Imprezy takiej rangi jak Mistrzostwa Europy to jeszcze u nas nie było (pewnie długo potem też nie będzie . Oto zebrane przez nas komentarze najwyższych osób w państwie: Minister Sportu: To będzie wspaniała lipcowa impreza... Minister Edukacji: Te eliminacje wygraliśmy w cuglach... Premier: To sukces bliźniaczo podobny do wygranych wyborów parlamentarnych 2005... Min. Gosiewski: A finałowy mecz odbędzie się we Włoszczowie... Stanisław Łyżwiński: Nie jestem ojcem tego sukcesu... Donald Tusk: Oczywiście Polska powinna organizować ME 2012 ale sposób, w jaki zrobił to PiS jest niedopuszczalny. Platforma Obywatelska zamierza zaskarżyć uchwałę UEFA do Trybunału Konstytucyjnego. Józef Oleksy: O ku*wa, teraz to dopiero będą przekręty. Renata Beger: Serdecznie dziękujemy prezesowi UEFA Anana Platana. Ludwik Dorn: Przegranych zakujemy w kamasze! A. Lepper: W tych mistrzostwach nic nie zablokuje nam drogi do sukcesu. Posłanka Sandra Lewandowska: A naszych zwycięzców namaścimy pachnącymi olejkami. Edytka Górniak: Odpier*olcie się - nie zaśpiewam hymnu! L. Miller: Nieważne jak zaczniemy - ważne jak skończymy. Premier: I żadne krzyki, żadne płacze nie przekonają nas, że piłka jest okrągła a bramki są dwie. Prezydent: Oczywiscie zdążymy zbudować 3 mln stadionów. Premier: To wielkie wyróżnienie dla Wolski. Jurek: musimy zapisać w konstytucji obronę stadionów od chwili poczęcia ! Konfucjusz: Szczęśliwy ten, kto mieszka daleko od stadionu. Rasialdo: Kto przyjdzie mnie obejrzeć? Ooo, las rąk widzę! Nostradamus: W 2012 i koniec świata i Polska będzie mistrzem świata... dwa w jednym normalnie... Reasumując, wniosek jest jeden: Za kilka lat z całą pewnością powstanie komisja sejmowa w sprawie Euro 2012...
Właściciel pewnego sklepu bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta: - Ma pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot. - A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca. - Ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep. - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk poszedł po kota do domu, a gdy wrócił do sklepu, bez przeszkód kupił Whiskas. Dwa dni później Chińczyk przychodzi ponownie, ale tym razem prosi: - Ja chcieć kupić Pedigree Pall dla mój pies. - A gdzie masz tego psa? Bez psa nie sprzedam! Chińczyk oburzony: - Ja nie chodzić z pies na zakupy! - Jak chcesz kupić, to przyjdź tu z psem! - burknął sprzedawca. Chińczyk przyszedł z psem i kupił Pedigree Pall. Trzeciego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy: - Pan tu włożyć ręka. - A po co? - Pan włożyć. Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi: - Pan pomacać! Miękkie? - No tak. - Ciepłe? - No tak. Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi: - Ja chcieć kupić papier toaletowy!
Młodzieżowy Slang Tracham sobie dziś bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem. Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko zlepil balwana i pyta sciemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi. No i widać że to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito, ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda fure i pościemniamy, zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro pogrzeb a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować. Ziomal walnął karpia i looka na mnie jakbym miał errora ale gada MTV brachu -sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku a potem na chawire. Yo! Spox! Pozdro! Słownik: lepić bałwany - zażywać amfetaminę bić Niemca po kasku - onanizować się blachara - dziewczyna, której podobają się chłopcy mający dobre auta bez trzody chlewnej - spokojnie, bez zbędnego pośpiechu czeski jestem - nic nie umiem ciurlać dropsa - uprawiać seks oralny dojara - kobieta z dużymi piersiami dzień zagłady - wywiadówka K3 - określenie randki: kino, kolacja, kopulacja kanarinios - kontrolerzy biletów kaszlaki - papierosy Klubowe karmić łabędzie - wymiotować majtki z uzdą - stringi matriksy - okulary mieć error - mieć trudności ze zrozumieniem czegoś mi to tito - nic mnie to nie obchodzi MTV - skrót od: mnie to wali na Irak - na pewno nie mieć genów - być zniechęconym do wszystkiego paćkarnia - plastyka palić trampki - uciekać z lekcji pinpong - o kimś niewielkiego wzrostu pizza - trądzik pogrzeb - praca klasowa przygas - mało rozgarnięty chłopak robić trzodę - zachowywać się niestosownie RWD - skrót od: ratuj własną dupę - uciekamy schizować - panikować sorka - ogólnie o nauczycielce, siostra, przepraszam szczańsko - radość, śmiech szmalarny - człowiek bogaty tejknać - wziąć, często bez pozwolenia umcyk - mężczyzna, który jeździ samochodem, słuchając muzyki techno walnać karpia - zdziwić się wiesław - człowiek ubierający się niegustownie, niemodnie wygib - osoba uważana za dziwna zajebaszczo/zajebiaszczo/zajebiscie - doskonale, dobrze, swietnie zarzucić - zjeść zdzisiu? - czy cos Cię dziwi? zapalić znicza - zapalić papierosa
1. Młodociany Zagniewany - 6% Opis osobowościZwykle osobowości brak, choć występują tutaj szczątkowe cechy takie jak złośliwość, skłonność do brutalności i używek. Młodociani nie występują prawie w wieku powyżej 35 lat, gdyż naturalna selekcja i przydrożne drzewa ograniczają znacząco populacje.Główne wady i zagrożenia- zachowuje się jak "król szosy", wynika to z poczucia wyższości wobec reszty (myślącej) świata,- wyprzedza na trzeciego,- zajeżdża drogę,- omija korek i kolejkę do skrętu na każdy możliwy sposób,- bardzo nadmierna szybkość,- wszystkie inne zagrożenia wynikające z ograniczonej wyobraźni i niskiego IQ.Ulubione samochodyZależnie od zasobności portfela, ale na pewno nie będzie to Wartburg kombi. Autko musi być szpanerskie, nawet jeśli jest tanie. Nawet maluch będzie miał przyciemniane szyby, spojler, płytę CD na lusterku i dużą naklejkę w obcym języku (treść nieistotna) a jak starczy forsy to i neonówki pod podwoziem... Wewnątrz sprzęt grający musi być najlepszy (czytaj: z największą liczbą migających lampek) i głośniki skierowane na zewnątrz, żeby wszyscy wiedzieli, ze jedzie nie byle kto. Bardziej zamożni Młodociani używają samochodów lepszych marek dochodząc nawet do BMW. Jest tez pewna zasada: im lepszy samochód tym mniej ozdobników - po prostu nie są już wtedy konieczne do nęcenia panienek.2. Żółtodziób - 3% Opis osobowościJest to osobnik zaraz po kursie prawa jazdy więc może to być każdy rodzaj osobowości. Zwykle po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów zamienia się w normalnego kierowcę lub przechodzi do innej kategorii z mojej listy.Główne wady i zagrożenia- zbyt mała prędkość,- nieprzemyślane manewry,- jazda bez świateł,- kłopoty z manewrowaniem po zatłoczonym skrzyżowaniu.Ulubione samochodyNie ma reguły. Najczęściej taki, jaki rodzice przeznaczają na straty.3. Sixa - 4% Opis osobowościŻeńska odmiana Żółtodzioba. Przedstawicielki tej grupy najczęściej w prostej linii przechodzą do grupy nr 4. Jeśli uda się im wyjść poza moją listę - proszę o kontakt listowny celem złożenia osobistych gratulacjiGłówne wady i zagrożenia- zbyt mała prędkość,- bezsensowne manewry,- jazda bez świateł,- kłopoty z manewrowaniem po zatłoczonym skrzyżowaniu,- hamowanie na zakręcie, etc.Ulubione samochodyMałe, ponieważ zbyt odległe fragmenty mogłyby zostać zapomniane podczas parkowania lub zakręcania. 4. Kobieta za kierownica - 46% Opis osobowościMatka, żona, kochanka.Główne wady i zagrożeniaPoza wadami wymienionymi w pkt. 3 dochodzą inne, które przy sixie można było przemilczeć, ale tutaj już nie. Temat - rzeka , ale spróbuje:- niemal cala uwagę pochłania jej strona techniczna prowadzenia samochodu,- trzyma się kurczowo środka jezdni,- używa lusterek wyłącznie do poprawiania make-up'u,- włącza lewy kierunkowskaz i skręca w prawo,- zero kontaktu z innymi użytkownikami drogi, brak reakcji na standardowe znaki dawane ręka lub światłami ("Co tak śmiesznie miga?"),- obserwuje tylko wąski fragment drogi przed maską,- nagle hamuje (np. tuż przed skrzyżowaniem gdy zapala się żółte światło),- prędkość uzależnia od aktualnego nastroju a nie od warunków,- zero wyobraźni i przewidywania,- wjeżdża na skrzyżowanie mimo, że nie może z niego zjechać i oczywiście zostaje na nim przez kolejną zmianę świateł tworząc korek,- uff... bolą mnie klawisze...,- blokuje szybki pas, bo za 5 kilometrów skręca w lewo,- po długim oczekiwaniu na drodze podporządkowanej w końcu zamyka oczy, zaciska dłonie na kierownicy i... rusza. Bum,- stwarza zagrożenie nawet po opuszczeniu samochodu potrafi go bowiem zaparkować na środku skrzyżowania, lub 5 cm od otwierających się na zewnątrz drzwi czyjegoś domu.Ulubione samochodyNie rozróżnia marek. Zwykle małe lub średnie, czasem (gorzej) większe.Uwaga: Do kobiet za kierownicą rzadko zaliczają się też niektórzy mężczyźni. Są to przypadki beznadziejne ale i nieliczne przez co nie chce mi się dla nich tworzyć oddzielnej kategorii "Dupa Wolowa". 5. Kapelusznik - 9% Opis osobowościDrobnomieszczanin, w weekendy zwany tez niedzielnym kierowcą.Główne wady i zagrożenia- zbyt wolna jazda, często najszybszym pasem,- brak reakcji na sygnały świetlne,- anemiczne acz niesygnalizowane manewry,- przyprawiające innych o ataki bluźnierstwa dojeżdżanie na luzie do skrzyżowania,- przestrzeganie ograniczeń prędkości.Ulubione samochodyWszystkie modele Skody.Uwaga: Skarcony używa brzydkich wyrazów.6. Weteran szos - 11% Opis osobowościJeździ samochodem tak długo, ze powinien nauczyć się już paru podstawowych rzeczy, a się nie nauczył. Zna wszystkie potrzebne mu drogi na pamięć. Wszelkie zmiany pierwszeństwa i objazdy traktuje jako złośliwość Zarządu Dróg Miejskich wobec jego osoby.Główne wady i zagrożeniaWszelkie zagrożenia wynikające ze złego stanu technicznego samochodu i właściciela.Ulubione samochodyStare trupy odziedziczone po przodkach którzy zginęli w kampanii wrześniowej.7. Rolnik przejazdem w mieście - 3% Opis osobowościRolnik przejazdem w mieście. Nocą nosi nazwę cicho-ciemny, bowiem zapala światła dopiero na wyraźne żądanie policjanta. Zaraz potem zresztą gasi.Główne wady i zagrożenia- niemożność zrozumienia, ze w Fiata 125 wchodzi tylko 5 osób i 50 kg buraków, a każdy dodatkowy burak stwarza ryzyko, ze samochód zapadnie się pod własnym ciężarem,- brak zrozumienia dla obowiązku włączania w nocy świateł przy jednoczesnych podwyżkach cen elektryczności,- nieumiejętność poruszania się po ulicy szerszej niż 6 metrów,- ignorowanie wszelkich objawów niesprawności samochodu,- nieznajomość znaków drogowych i przepisów.Ulubione samochodyFiat 125, Żuk, Tarpan - obowiązkowo przerdzewiałe na wylot.Uwaga: Nie drażnić! Na wszystkie pytania przytakiwać! Rozdrażniony zawoła kolegów i zablokują całą drogę. Kilka razy akcja taka rozszerzyła się na cały kraj. 8. Polski chamek 12% Opis osobowościCham pospolity. Ma kłopoty z czytaniem, pisaniem i liczeniem. Jego zachowanie wynika z chęci odreagowania na upokorzenia codzienności.Główne wady i zagrożenia- zajeżdża drogę,- nie przepuszcza nawet jeśli nic mu to nie szkodzi,- wciska gaz, kiedy próbujesz go wyprzedzić, a jak zrezygnujesz - zwalnia,- omija korek i kolejkę do skrętu na każdy możliwy sposób,- i wiele innych, które jego mały móżdżek wymyśla on-line.Ulubione samochodyBrudne.9. Procentowiec - 2% Opis osobowościPijak - minimum 4 piwa przed jazdą.Główne wady i zagrożeniaWszelkie związane z pomrocznością jasną.Ulubione samochodyW jego stanie - bez znaczenia.10. Dawca narządów - 1% Opis osobowościKierowca motocykla wyścigowego z umiejętnościami rikszarza. Jeździ i żyje szybko i krótko.Główne wady i zagrożenia- bardzo nadmierna prędkość,- może przejechać na wylot przez samochód nie posiadający wzmocnień bocznych,- w wypadku może uszkodzić swoje narządy, jakże cenne dla społeczeństwa.Ulubione samochodyUżywa tylko motocykli. Im są głośniejsze - tym lepiej. Jeśli zdjęcie tłumika nie wystarczy dawca przy każdym przyspieszaniu wydaje ustnie dźwięk: UUUaaaaaaeeeeeeeeeeerrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!
Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do królowej. Królowa powiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi. – Po czym ich rozpoznać? – spytał Kwaśniewski. – Zadaję im odpowiednie pytania – odpowiedziała królowa. Po czym wzięła słuchawkę i zadzwoniła do Tony’ego Blaira: – Proszę opowiedzieć na następujące pytanie: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą – kto to jest? – To ja nim jestem. – Czy teraz już pan rozumie, panie prezydencie? – zwraca się do Kwaśniewskiego. Po powrocie do Warszawy Kwaśniewski zdecydował poddać testowi Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta: – Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą – kto to jest? Miller chrząka, kaszle i w końcu, w akcie desperacji, dzwoni do Rokity i przedstawia mu problem: – Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono pańskim bratem ani siostrą – kto to jest? Rokita odpowiada bez zastanowienia: – To ja, oczywiście.Miller odkłada słuchawkę i krzyczy: – Mam, mam! Wiem kto to jest! To Rokita.Na co Kwaśniewski, robiąc zdegustowaną minę: – Źle idioto! To Tony Blair
Efekt gwarantowany:przygotuj w power poincie napis -Illegal activities were detected on this computer. Please call helpdesk (i tu numer helpdesku) immediatly. czarne tlo i czerwony napiszrob slide show tak aby bylo to na calym ekranie. I pusc to blondynce (choc szatynki daja sie nabrac rowniez!). Poniewaz kazdy ma na komputerze cos co jest nielegalne, albo robi cos niezgodnie z przepisami wiec efekt jest natychmiatowy. Wylaczaja komputer, a pozniej usuwaja pliki - mp3, mpegs, avi. Jaja nie z tej ziemi. Ubawilem sie po pachy, a jak sobie przypomne ze dziewczyna rzeczywiscie tak zrobila i gotowa byla usunac pliki to zrywam boki.
Logiczny tok rozumowania
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić per "TY", czy przez"PAN".......Pomyślmy logicznie: - Autobus jest ekspresowy. - Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. - Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. - Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. - W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. - Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. - Znaczy, że jedzie do mojej żony. - Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. - Waldemar jest teraz na delegacji więc....
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
Dlaczego nie powinno oglądać się bajek? Jak donosi Ojciec Dyrektor w jednej ze swoich audycji, należy bezwzględnie zakazać amerykańskich bajek w Polsce. Otóż czujne oko Ojca spostrzegło to, czego cenzura dojrzeć nie potrafiła. Oto fragment wypowiedzi Ojca na falach naszego ulubionego radia: "(...) Ja wiem, że w polskiej telewizji jest teraz wiele amerykańskich bajek. Ale one są wymysłem szatana i prowadzą prosto ku zatraceniu. Oto jedna z polskich stacji emituje bajkę "Teletubbies", w której występuje postać o imieniu Tinky Winky. Postać ta jest wyraźnym symbolem zboczenia, jakim jest gejostwo. Po pierwsze jest różowa, kolor geji, po drugie ma na głowie antenkę w kształcie trójkąta, a to przecież ich symbol. Po trzecie, nosi coś w rodzaju torebki, jak reszta tych zboczeńców.(...)". My także przychylamy się do tej opinii i chcemy wspomóc szacownego Ojca Dyrektora naszymi spostrzeżeniami dotyczącymi amerykańskich bajek. Oto lista najbardziej podejrzanych postaci. Fred Flintstone Dowód: Jego ksywa w drużynie kręglarskiej to "Druzgocący Fred". Piosenka z tej kreskówki kończy się słowami: "...we'll have a gay all time!" Nosi pomarańczowe futro z małymi trójkącikami. We wszystkich odcinkach więcej czasu spędza z Barneyem niż z własną żoną! Królik Bugs Dowód: Często stoi z ręką na biodrze. W jednym odcinku grał fryzjerkę. Bardzo lubi nosić sukienki oraz wszelkiego rodzaju apaszki. Często uwodzi pozostałe męskie postacie w kreskówce. Velma (ze Scooby Doo) Dowód: Zawsze stara się siedzieć obok Daphne, kiedy jedzie furgonetką. Ma szerokie ramiona oraz nosi wełniany sweter razem z grubymi skarpetami. Ani razu nie przytuliła się do Shaggego. Popeye Dowód: Je dużo szpinaku. Nosi strój marynarza, ale nie był na statku od lat! Lubi tańczyć jak marynarz. Spotyka się z bezbiustnym transwestytą imieniu Olive Oyl. Jego najlepszy przyjaciel nazywa się Pimpuś. Batman i Robin Dowód: Ksywka Robina to "Boy Wonder". Prawdziwe imię Batmana to Bruce. Obaj noszą rajtuzy. Są w doskonałej kondycji i lubią pokazywać sobie różne sztuczki z linkami, kajdankami i resztą tego nieczystego sprzętu. to jak juz jestesmy w temacie bajek: Za górami, za lasami, czyli… LISTA PODEJRZANYCH: Tinky Winky - wykryto, potwierdzono, to gej. Kubuś Puchatek - myśli tylko o sobie i konsumpcji miodu. W wersji angielskiej nazywa się Winnie. Ma samych przyjaciół facetów, z czego jeden jest na pewno gejem (Prosiaczek), drugi prowadzi rozwiązły tryb życia (Tygrysek), a trzeci jest transwestytą (Pan Sowa). Jedyna kobieta w tym towarzystwie to samotna matka (kto jest ojcem?) - co się stało z tradycyjnym modelem rodziny? Jedynym plusem tej "bajki" jest szczerość. Pozostali bohaterowie - Królik i Osioł - to ofiary homoseksualnego życia. Pierwszy cierpi na histerię, drugi na depresję. Wg wiarygodnych źródeł (okolice SCOOBY-DOO polskiego wywiadu i kontrwywiadu - Pan Minister Maciarewicz) okazało się, że Kubuś Puchatek był agentem GRU, NKWD itp. i jego kryptonim to nie Kubuś Puchatek ale KAPUŚ PARCHATEK! Miś Uszatek i koledzy - Króliczek z Misia Uszatka nosi damskie ciuszki. Polecamy odcinek "Później" z 1979, w którym ma na sobie czerwony lateksowy płaszczyk i getry w groszki. Ponadto, wszystkie zwierzątka w Uszatku mówią męskim głosem, ergo wniosek jasny - wszystko transwestyci i/lub drag queens. Last but not least - żaden heteroseksualnych mężczyzna nie jeździ na wrotkach. Wolimy też nie wiedzieć skąd się wzięło to "klapnięte uszko". Koralgol (też miś) - ciągle płacze, boi się, unika odpowiedzialności - typowe oznaki homoseksualizmu. Poza tym wygląda jak kowboj z teledysku gejowskiego zespołu Village People. Nie ma koleżanek. Jego kumple lubią się przebierać. Koralgol ciągle jeździ po świecie - seksturystyka? Bolek i Lolek - Tola to przykrywka. Smurfy - wioska smurfów to przykład gejowsko-socjalistycznej komuny - tzw. homotopii. Prawie sami mężczyźni, gospodarka centralnie planowana. Poza tym obrazki mówią same za siebie. Kot Filemon - związek dwóch kotów, między którymi jest bardzo duża różnica wieku. Wnioski nasuwają się same. Kot Bonifacy to prawdopodobnie transwestyta - ma podejrzanie kobiecy głos. Budowniczy Bob - na niego jeszcze nic mamy. Ale szukamy. Nosi taki sam kask jak jeden z członków Village People. Żwirek i Muchomorek - szukamy więcej danych, choć są uzasadnione podejrzenia, że to narkomani: cały czas w piżamach i biali jak ściana. Krecik - nie dość, że krypto-homoseksualista (żyje w podziemiu i podkopuje fundamenty heteroseksualnego społeczeństwa), to jeszcze czarny. ATOMÓWKI - mieszkają razem, nie mają chłopaków, walczące feministki to jak wiadomo na 100% lesbijki. Bohater "zaczarowanego ołówka"- ciągle sam, nie ma dziewczyny no i mieszka z dziadkiem. a kto wie, że to rzeczywiście jego dziadek? może to pedofil? a władza mówi, gej = pedofil, władzy trzeba słuchać... U Muminków szczególnie podejrzany jest Ryjek - zawsze łazi za Muminkiem. I wydaje się, że Paszczak liczy na to, że z żalu (bo starszy pan to przecież jest) ktoś się nim.. hmmmm.. zaopiekuje;-) JEDYNI SPRAWIEDLIWI: Rumcajs - ma brodę, ma fuzję, ma rodzinę i zwalcza układ - Księcia i Księżną. Zabiera bogatym i daje biednym. Nie ma kolegów.
Na chwilke wrocilam-1)
> > Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszacz na czarny
> > ekran.
> > Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywiście nie
> > wiedziała,
> > że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z prośbą, żebym włączył jej
> > komputer. Podszedłem do sprawy fachowo. Zamyśliłem się, chrząknąłem,
> > znowu
> > zamyśliłem, a potem poinformowałem ją, że jeden z kabli w komputerze
> > jest
> > luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w biurko, żeby zaczął stykać. I dla
> > przykładu uderzyłem mocno w biurko, co okazało się nad wyraz skuteczne.
> > Oczywiście chodziło o to, żeby poruszyć myszkę i wyłączyć wygaszacz. Tak
> > mi
> > się ta zabawa spodobała, że byłem ciekaw kiedy kobitka się zorientuje...
> > Po
> > dwóch miesiącach, kiedy widziałem jak szkoli nową osobę, i uczy ją
> > umiejętnie uderzać w biurko "...bo kabelek jest luźny" nie wytrzymałem.
> > Podszedłem i wyjawiłem całą prawdę... Wiem, mięczak ze mnie...
> >
> > 2)
> > Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak przesuwające się
> > światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i wbudowałem
> > go w
> > program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy teraz
> > zawansowany
> > program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać rękę do ekranu -
> > wtedy
> > ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie miesiąc miałem ubaw,
> > patrząc
> > jak pięcioro głąbów przed każdym załogowaniem przykłada rękę do ekranu i
> > czeka aż ekran zeskanuje ich odciski. Oczywiście bawiłbym się dłużej,
> > gdyby
> > nie szef, który wszedł do biura z rozdziawioną szczęką, wziął mnie na
> > bok i
> > kazał mi to natychmiast odinstalować...
> >
> > 3)
> > Siedzę sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada zaaferowana kobieta.
> > Wymachuje dyskietką w ręku i mówi, że stacja jej padła. Pouczyłem ją, że
> > trzeba było zadzwonić (akurat bym się ruszył), ale w końcu mnie namówiła
> > i
> > razem z kumplem poszliśmy obadać sprawę. Dochodzimy do jej biurka, ja
> > patrzę, a ona wkłada dyskietkę do góry nogami i krzyczy, że "Stacja nie
> > działa, a ona MUSI zgrać co trzeba!". Patrzę na kumpla, on na mnie,
> > widzę że
> > kumpel już ma powiedzieć Pani w czym rzecz, więc gestem ręki go uciszam
> > i
> > mówię:
> > - Bo widzi Pani. Ktoś sfuszerował sprawę! Ma Pani komputer postawiony do
> > góry nogami... - po czym przekręciłem jednostkę i wyszedłem z pokoju z
> > kumplem, żeby się wyśmiać.
> >
> > 4)
> > Zadzwoniła do nas kobitka i stwierdziła, że jakiś idiota odłączył jej
> > LAN. W
> > życiu babki nie widziałem, ani jej komputera, ale idę do niej. Akurat
> > nie
> > było jej w boksie, ale już widzę, co jest grane. Panienka przesunęła
> > sobie
> > komputer z prawej strony boksu na lewą. A że kabel z sieci był za
> > krótki, to
> > go odłączyła. Przesunąłem komputer z powrotem na prawą stronę, wpiąłem
> > dyndającą wtyczkę i napisałem kartkę: "DZIAŁA TYLKO PO TEJ STRONIE
> > BOKSU!"
> >
> > 5)
> > Szef firmy pojawił się w biurze w laptopem. Miał ważną pracę do
> > zrobienia
> > więc rozłożył się w swoim gabinecie ze sprzętem. Nagle słyszę jak mnie
> > wzywa
> > do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak się włącza Windows, to po kilku
> > sekundach wszystko gaśnie... Ja: Czy bateria jest naładowana? Szef:
> > (tonem
> > nie znoszącym sprzeciwu) Oczywiście, że jest! Ja idę, a Ty to napraw. Po
> > czym szef wyszedł z gabinetu. No więc zasiadłem do sprzętu, włączam i
> > faktycznie, Winda się ładuje i wszystko znika. Miałem naprawdę ciężki
> > dzień,
> > ale nic, próbuję dalej. Wciąż z tym samym rezultatem... Już miałem
> > zapłakać,
> > gdy zauważyłem, że kabel zasilający jest odłączony. Podłączyłem do sieci
> > i
> > laptop śmigał jak nowiutki, a więc bateria nie była naładowana, ha!.
> > Zadzwoniłem, powiedziałem, że to potrwa jeszcze z 3 godziny i zabrałem
> > się
> > za układanie pasjansa (przecież, to był ciężki dzień), aż w końcu zjawił
> > się
> > szef. Zaskoczony, że tak szybko się uporałem spytał jak to zrobiłem.
> > Uśmiechnąłem się i powiedziałem: - Musiałem shakować Pana rejestr,
> > ponieważ
> > wirus spowodował konflikt między portem myszy, a UART w CONFIG.SYS. To
> > był
> > ciężki kawałek roboty, ale udało mi się skonwertować Pański kernel z
> > binarnego na hexagonalny i wejść przez furtkę w IRQ do BIOSU... A on to
> > kupił...