Do góry

Humor

Temat zamknięty
Mufka
1 121
Mufka 1 121
04.08.2006, 09:03

Na chwilke wrocilam-1)
> > Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszacz na czarny
> > ekran.
> > Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywiście nie
> > wiedziała,
> > że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z prośbą, żebym włączył jej
> > komputer. Podszedłem do sprawy fachowo. Zamyśliłem się, chrząknąłem,
> > znowu
> > zamyśliłem, a potem poinformowałem ją, że jeden z kabli w komputerze
> > jest
> > luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w biurko, żeby zaczął stykać. I dla
> > przykładu uderzyłem mocno w biurko, co okazało się nad wyraz skuteczne.
> > Oczywiście chodziło o to, żeby poruszyć myszkę i wyłączyć wygaszacz. Tak
> > mi
> > się ta zabawa spodobała, że byłem ciekaw kiedy kobitka się zorientuje...
> > Po
> > dwóch miesiącach, kiedy widziałem jak szkoli nową osobę, i uczy ją
> > umiejętnie uderzać w biurko "...bo kabelek jest luźny" nie wytrzymałem.
> > Podszedłem i wyjawiłem całą prawdę... Wiem, mięczak ze mnie...
> >
> > 2)
> > Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak przesuwające się
> > światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i wbudowałem
> > go w
> > program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy teraz
> > zawansowany
> > program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać rękę do ekranu -
> > wtedy
> > ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie miesiąc miałem ubaw,
> > patrząc
> > jak pięcioro głąbów przed każdym załogowaniem przykłada rękę do ekranu i
> > czeka aż ekran zeskanuje ich odciski. Oczywiście bawiłbym się dłużej,
> > gdyby
> > nie szef, który wszedł do biura z rozdziawioną szczęką, wziął mnie na
> > bok i
> > kazał mi to natychmiast odinstalować...
> >
> > 3)
> > Siedzę sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada zaaferowana kobieta.
> > Wymachuje dyskietką w ręku i mówi, że stacja jej padła. Pouczyłem ją, że
> > trzeba było zadzwonić (akurat bym się ruszył), ale w końcu mnie namówiła
> > i
> > razem z kumplem poszliśmy obadać sprawę. Dochodzimy do jej biurka, ja
> > patrzę, a ona wkłada dyskietkę do góry nogami i krzyczy, że "Stacja nie
> > działa, a ona MUSI zgrać co trzeba!". Patrzę na kumpla, on na mnie,
> > widzę że
> > kumpel już ma powiedzieć Pani w czym rzecz, więc gestem ręki go uciszam
> > i
> > mówię:
> > - Bo widzi Pani. Ktoś sfuszerował sprawę! Ma Pani komputer postawiony do
> > góry nogami... - po czym przekręciłem jednostkę i wyszedłem z pokoju z
> > kumplem, żeby się wyśmiać.
> >
> > 4)
> > Zadzwoniła do nas kobitka i stwierdziła, że jakiś idiota odłączył jej
> > LAN. W
> > życiu babki nie widziałem, ani jej komputera, ale idę do niej. Akurat
> > nie
> > było jej w boksie, ale już widzę, co jest grane. Panienka przesunęła
> > sobie
> > komputer z prawej strony boksu na lewą. A że kabel z sieci był za
> > krótki, to
> > go odłączyła. Przesunąłem komputer z powrotem na prawą stronę, wpiąłem
> > dyndającą wtyczkę i napisałem kartkę: "DZIAŁA TYLKO PO TEJ STRONIE
> > BOKSU!"
> >
> > 5)
> > Szef firmy pojawił się w biurze w laptopem. Miał ważną pracę do
> > zrobienia
> > więc rozłożył się w swoim gabinecie ze sprzętem. Nagle słyszę jak mnie
> > wzywa
> > do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak się włącza Windows, to po kilku
> > sekundach wszystko gaśnie... Ja: Czy bateria jest naładowana? Szef:
> > (tonem
> > nie znoszącym sprzeciwu) Oczywiście, że jest! Ja idę, a Ty to napraw. Po
> > czym szef wyszedł z gabinetu. No więc zasiadłem do sprzętu, włączam i
> > faktycznie, Winda się ładuje i wszystko znika. Miałem naprawdę ciężki
> > dzień,
> > ale nic, próbuję dalej. Wciąż z tym samym rezultatem... Już miałem
> > zapłakać,
> > gdy zauważyłem, że kabel zasilający jest odłączony. Podłączyłem do sieci
> > i
> > laptop śmigał jak nowiutki, a więc bateria nie była naładowana, ha!.
> > Zadzwoniłem, powiedziałem, że to potrwa jeszcze z 3 godziny i zabrałem
> > się
> > za układanie pasjansa (przecież, to był ciężki dzień), aż w końcu zjawił
> > się
> > szef. Zaskoczony, że tak szybko się uporałem spytał jak to zrobiłem.
> > Uśmiechnąłem się i powiedziałem: - Musiałem shakować Pana rejestr,
> > ponieważ
> > wirus spowodował konflikt między portem myszy, a UART w CONFIG.SYS. To
> > był
> > ciężki kawałek roboty, ale udało mi się skonwertować Pański kernel z
> > binarnego na hexagonalny i wejść przez furtkę w IRQ do BIOSU... A on to
> > kupił...

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12102.06.2007, 12:43
Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12203.06.2007, 16:24

za Joemonster.org - porady szalonego bibliotekarza : Poradniki medyczne S. Lem - Katar (profilaktyka domowa) S. Lem - Bezsenność M. Hłasko - Piękni dwudziestoletni (poradnik walki z trądzikiem) Buduję i urządzam dom S. Lem - Krótkie zwarcia (poradnik elektryka amatora) J. Grisham - Malowany dom (wybieramy: pędzel czy wałek) H.S. Beecher - Chata wuja Toma (mała architektura) C. M. Dominguez - Dom z papieru (czyli buduj bez kredytu) W. Suworow - Akwarium (walory dekoracyjne) Książka kucharska S. Lem - Przekładaniec (czyli ciasta babuni) F. Flagg - Smażone zielone pomidory (innowacje kuchenne) Strugaccy - Piknik na skraju drogi Platon - Uczta (poradnik dla profesjonalistów) Przewodniki turystyczne A. Christie - Niedziela na wsi (agroturystyka) A. Sołżenicyn - Archipelag Gułag H. Sienkiewicz - W pustyni i w puszczy T. Capote - Śniadanie u Tiffanyego (czyli gdzie dobrze zjeść) Z. Nałkowska - Granica (poradnik przemytnika - amatora) W domu i w zagrodzie (poradniki dla rolników i działkowców) J.D. Salinger - Buszujący w zbożu (jak zwalczać szkodniki, chwasty i turystów) F.H. Burnett - Tajemniczy ogród (czyli czego jeszcze nie wiesz o roślinach) W. Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli J. M. de Vasconcelos - Moje drzewko pomarańczowe (sadownictwo w pigułce) Weterynaria G. Orwell - Folwark zwierzęcy T. Harris - Milczenie owiec H. McCoy - Czyż nie dobija się koni? (poradnik dla początkujących) J.Steinbeck - Myszy i ludzie (tajniki deratyzacji) K.Grochola - Osobowość ćmy (psychologia małych zwierząt) Hobby J. Deaver - Tańczący Trumniarz (kurs tańca dla seniorów) Z. Nałkowska - Medaliony (poradnik początkującego jubilera) T. Różewicz - Kartoteka (czyli zostań agentem bezpieki) J.L. Wiśniewski - Samotność w sieci (poradnik dla płetwonurków) J.R.R. Tolkien - Dwie wieże (podręcznik szachisty) M. Musierwicz - Opium w rosole (poradnik początkującego narkomana) S. Waters - Muskając aksamit (krawiectwo damskie) F. Dostojewski - Zbrodnia i kara (kodeks karny dla średnio zaawansowanych) A. Christie - Karty na stół (niezbędnik początkującego pokerzysty) A. Christie - Pułapka na myszy (praktyczny poradnik z serii Zrób to sam) Podręczniki szkolne H. Sienkiewicz - Quo vadis (łacina dla młodzieży) U. Erhardt - Grzeczne dziewczynki idą do nieba... (podręcznik do religii dla klasy pierwszej) P.C. de Laclos - Niebezpieczne związki (chemia dla szkół średnich) P. Herrmann - Siódma minęła, ósma przemija (czyli jak zdążyć do szkoły) Poradnik petenta Deotyma - Panienka z okienka (przewodnik po bankach) A. Tołstoj - Droga przez mękę (jak radzić sobie z urzędem skarbowym) G. Herling-Grudziński - Inny świat (zmagania z ZUS-em) W. Gomulicki - Wspomnienia niebieskiego mundurka (jak przetrwać w komisariacie) M. Konopnicka - Mendel Gdański (nowe jednostki miar i wag w Unii)

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12303.06.2007, 16:57

radnor!!!! to co u gory znowu zdublowałam.jest na str.2Proooooosze ....Wybacz skleroza....;-))

emka30051993
Perth
917
#12403.06.2007, 20:50
Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12504.06.2007, 10:02

 to mało śmieszne. 13 rzeczy, które dotyczą instalujących Windowsa 1. Kupujesz najnowszy system Windows Vista i instalujesz go na komputerze. Okazuje się, że musisz dokupić do niego zupełnie nowy komputer, bo na starym system nie zamierza zadziałać. 2. Kupujesz zupełnie nowy komputer i instalujesz na nim Windows Vista. Nowy system z politowaniem informuje Cię, że nowy komputer i tak jest za słaby, więc system będzie działał tylko w trybie wstecznej kompatybilności. W efekcie napawasz się nowym komputerem z nowym systemem, który wygląda i działa zupełnie jak Windows 98. Tyle tylko, że trochę wolniej. 3. Próbujesz zainstalować drukarkę. Okazuje się, że jest za stara i nie ma do niej sterowników, więc musisz kupić nową drukarkę. 4. Kupujesz nową drukarkę. Instalujesz ją i drukujesz stronę testową. System Windows Vista uprzejmie informuje Cię, że sterowniki nowej drukarki nie są autoryzowanę przez firmę Microsoft, więc nikt nie odpowiada za ewentualne problemy w jej działaniu. 5. Drukarka przestaje działać. Próbujesz ją przeinstalować. W efekcie system informuje Cię, że wykrył nieautoryzowaną próbę naruszenia ochrony systemu i nie pozwoli na takie podejrzane operacje. Czujesz się usatysfakcjonowany wysokim poziomem inteligencji nowego systemu. 6. Chwilowo godzisz się na życie bez drukarki. 7. Podłączasz nowy komputer do internetu. System Windows Vista co 15 sekund informuje Cię z dumą, że wykrył i powstrzymał próby włamania do Twojego komputera. Po kilku minutach zdenerwowany zaczynasz szukać opcji wyłączenia tych komunikatów. Godzinę później szczęśliwie udaje Ci się tego dokonać. Cieszysz się nowym, niezawodnym i bezpiecznym systemem. 8. Następnego dnia rano włączasz komputer. Niestety nowy system nie chce działać. 9. Dzwonisz do kolegi informatyka. Błagasz o pomoc. Wyrwany ze snu kolega daje się przekonać wizją kraty piwa i niezwłocznie, już po dwóch godzinach przybywa z odsieczą. 10. Kolega informatyk uruchamia komputer. System nie działa. Kolega informatyk uruchamia system z płytki awaryjnej i zapuszcza program antywirusowy. Po wykryciu i usunięciu kilkuset wirusów z Twojego nowego systemu razem usiłujecie uruchomić Twój nowy komputer. 11. Nic z tego. Kolega informatyk sugeruje przeinstalowanie systemu. Zajmuje Wam to cały dzień, więc krata piwa nie wystarcza i musisz dokupić jeszcze dwie. 12. System wreszcie działa. Kolega informatyk instaluje w systemie dwa programy antywirusowe, program antyspamowy, firewalla, programy anty-adwarowe i anty-spywarowe. System Windows Vista każdorazowo informuje oburzony, że takie oprogramowanie to naruszenie jego integralności, intymności i inteligibilności. Poza tym jest zbulwersowany Twoim brakiem zaufania w niego i sugeruje, żebyś lepiej zakupił kilka dobrych, tanich i niezawodnych programów firmy M$. Kolega informatyk jednak wie lepiej. Pocieszony jesteś faktem, że drukarka znowu działa. 13. Cieszysz się nowym dobrym, tanim i niezawodnym systemem na swoim nowym, wspaniałym komputerze. Jesteś usatysfakcjonowany faktem, że system nareszcie jest bezpieczny i niezawodny, chociaż tym razem chodzi już dwa razy wolniej niż Windows 98. Próbujesz odtworzyć film z DVD. Niestety, system ma pewne wątpliwości, czy aby na pewno zakupiłeś ten film legalnie... _________________ Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego. Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12604.06.2007, 10:07

Premier Kaczyński spacerował po warszawskiej Starówce. Gdy przechodził obok kolumny Zygmunta, usłyszał głos: - Panie premierze! Stoję na tej kolumnie już tyle lat i strasznie rozbolały mnie nogi. Czy mógłby mi pan załatwić jakiegoś konia, żebym mógł na nim usiąść? - Najpierw muszę skontaktować się z Lepperem i Giertychem. Nazajutrz Kaczyński, Lepper i Giertych stają pod kolumną Zygmunta, a po chwili król mówi: - Panie premierze! Miał mi pan załatwić jednego konia, a nie dwa osły!

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12704.06.2007, 13:00

Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn. - Świat jest straszny. Trzęsienia ziemi, terroryzm, bin Laden, Husajn, Lepper... - Zgadzam się z tobą, ale dlaczego to akurat my mamy Leppera? - Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze !!Ulicą idzie staruszek. W pewnej chwili potknął się i upadł. Podchodzi do niego Lepper i pomaga mu wstać. - Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek. - Jak mogę się panu odwdzięczyć? - Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie. - Ależ panie, ja upadłem na d..., a nie na głowę!- Jak zrobić sałatkę z buraków?- Wrzucić granat na zebranie Samoobrony.Nauczycielka mówi do ucznia: - Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie. - Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił. - Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.- Co robi Lepper, żeby zadzwonić z komórki? - Zamyka drzwi na skobel i macha dzwonkiem.- Dlaczego Lepper zawsze jest taki poważny?- Bo z dowcipów śmieje się tylko wtedy, kiedy je zrozumie.Polska, rok 2015. Spłonęła Biblioteka Narodowa, a w niej cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana.- Czym się różnił Brutus od Andrzeja Leppera?- Brutus był cwaniakiem, a udawał idiotę, a Lepper na odwrót.- Dlaczego Lepper woli solarium od słońca? - Bo słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, słońce zachodzi na zachodzie, a zachód jest podejrzany.- Dlaczego Lepper traktuje Niemców podejrzliwie? - Bo gdy raz chciał wziąć udział w demonstracji niemieckich rolników w Berlinie, niechcący wziął udział w „Love Parade”.Idzie dwóch pijaków ulicą i wpadają na Leppera. Lepper zły mówi do nich: - Z drogi panowie. Na co pijak do kumpla: - Ty, koniec z bełtem, bo po nim to wydaje mi się, że nawet świnie gadają.- Dlaczego Lepper nie lubi kawałów o blondynkach?- Bo o nim mówią to samo i z czego tu się śmiać.- Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera? - Rzut epitetem.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12805.06.2007, 11:16
Mufka
1 121
Mufka 1 121
#12906.06.2007, 18:21

Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie: - A wiec wyjeżdżamy jutro o piątej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa. - A może dwie? - Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa. - No to psów nie weźmiemy. - Dobra, a wiec wyruszamy o piątej. Psów nie bierzemy.Zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa. - A może trzy? - Czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w noge? - Możemy nie brac broni. - W porzadku. Wyjazd o piatej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa. - A moze wezmiemy jednak cztery? - Jak wzięlismy kiedyś cztery, Mietek, wychodzac z samochodu, przewrócił się i złamał sobie rękę! - Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu! - Zgoda. Wiec podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piatej rano. Broni i psow nie bierzemy, bierzemy cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13007.06.2007, 15:50

Jedzie dziadek trabantem i nagle mu zgasł. Po paru dosłownie sekundach zatrzymuje się najnowszy model Ferrari. Kolo od Ferrari wyłazi z wozu i pyta czy podholować, dziadek oczywiście się zgadza. -I pamiętaj dziadku, jeśli coś będzie nie tak to zamigaj lewym migaczem!- dziadek na to, że dobra. Pierwsze skrzyżowanie- czerwone światło. Po chwili podjeżdża najnowsze Porshe. Kolo od Ferrari został wyzwany do wyścigu a, ze jego duma jest wielka to nie mógł odmówić. Ruszyli. Po ok 5 kilometrach za rogiem stało dwóch policjantów i to co usłyszeli to tylko ziuuuuum, ziuuuum, ziuuum... Odzywa się pierwszy policjant: - Ty, widziałeś tego Ferrari? Z 290 Km/h jechał! - A tego Porshe? Z trzy stówki miał! - A tego trabanta? Migał, że będzie ich wyprzedzać...

Profil nieaktywny
lamacz
#13108.06.2007, 08:17

Czym wyroznia sie Polska na swiecie????   Jako jedyna ma zapasowego prezydenta.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13210.06.2007, 21:40

Sposob na chandrę: Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na kimś wyżyć. Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często wyżywamy się na bliskich i znajowych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stres na kimś zupełnie obcym. Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie mówi "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską. Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony. Jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim "ty ch....!", po czym rozłączyłem się. Zapisałem sobie jego numer na zółtej karteczce i przykleiłem na monitorze. Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy płaciłem zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu miałem zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu głośne "ty ch....!". Od razu robiło mi się lepiej... Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji numeru dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się poważnie zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał pan może o naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?". "Nie!" - uciął i rzucił słuchawkę. Zadzwoniłem do niego ponownie: "nie słyszałeś o tym programie dlatego, że jesteś zwyczajnym ch.....!". Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem zająć ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i wepchał się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka "na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem zadzwoniłem. - "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?" - "Tak." - "A gdzie można ją obejrzeć?" - "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23." - "A kiedy pana można złapać w domu?" - "No tak od 17.00 już raczej jestem." Zapisałem numer dresiarza na żóltej karteczce, tuż poniżej numeru faceta, do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było to już takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta. - Halo! - rzucił jak zwykle. - Ty ch...! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki. - Jesteś tam jeszcze? - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim jesteś, ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju .......! Powiedz, gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i ci roz.... ten oblany ryj! - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu! Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza. - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci .........! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie,....., będę! W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem z dala na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i reflektorów ekipy telewizyjnej... Mówię wam - prawdziwa rozkosz

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13313.06.2007, 20:49

No masz, zjedz kotlecika za babcię. - ... - No proszę, pół ogóreczka za tatę. - ... - I jeszcze kawałek kiełbaski za mamę. - Cholera!! babciu! Ja już mam 30 lat, sam potrafię jeść !!! - Sam, sam... I nie klnij !!! Wiem, że masz 30 lat, ale strasznie mnie denerwuje jak pijesz i nie zagryzasz !!! Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd. Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi: - Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia.... - Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno. Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy a czwarty obrabował biuro i uciekł.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13414.06.2007, 20:45

img441/2397/koniktd3.jpgKONIK MORSKI

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13619.06.2007, 12:04

Baca odpowiada przed Sądem za zabójstwo żony gaździny. Sąd pyta: Dlaczego Ją zabiliście baco, może była dla Wasniedobra? Baca na to: Nieprowda moja gaździna była nojlepsom zonom we wsi. Sąd pyta dalej: Może nie dobrze gotowała? Baca mówi: Mojo gaździna gotowała nojlepi w parafii. Sąd pyta dalej: A może sprawy łóżkowe wchodzą tu w rachubę? Baca zdenerwowany odpowiada: Mojo gaździna takie rzecy mi robiła, że ikaj indzi tego nie uświadcyłem. Sąd więc zadaje następne pytanie: Więc dlaczego Ją zabiliście baco? Baca na to: Bo prose wysokiego sądu łona była łogólnie menconco! * Wyszedł baca wysikać się przed dom. Po chwili wraca cały mokry. Żona zdziwiona pyta: - Co, leje? - Nie, halny wieje. *

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#13720.06.2007, 19:10

Pewne bogate małżeństwo postanowiło wyjść wieczorem na imprezę. Jako, że mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia. Okazało się jednak, że żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej na imprezie. Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do sypialni. Spojrzała na niego i powiedziała: - Janie, zdejmij moją suknię. Zrobił to powoli. - Janie, zdejmij teraz moje pończochy i podwiązki. Zdjął jak mu kazano. - Janie, a teraz mój stanik i majtki. Zdjął. Napięcie wciąż rosło, gdy kobieta dodała: - Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, wylatujesz

Profil nieaktywny
Homik
#13820.06.2007, 19:23

I teraz trzymać się mocno bo to jest nawet jak na mnie za mocne Dwóch facetów zgubilo sie w lesie. Bladzili tak juz od wielu dni i byli smiertelnie glodni. Pewnego razu zobaczyli mala chatke na polanie. Z chatki wylazla Baba Jaga. - Babciu, dasz nam cos do zjedzienia? umieramy z glodu... - dam, pod warunkiem, ze mnie zaspokoicie. Jeden z nich pomyslal: Wole juz umrzec, niz przeleciec to próchno! i usiadl zrezygnowany pod domkiem, a drugi wszedl do srodka. Baba rozbiera sie, zdejmuje okulary i kladzie sie na lózko mówiac "no dalej mój Drogi". Facet patrzy, a tu na stole lezy kukurydza, wiec uzyl jej w wiadomym celu a potem wywalil przez okno- baba byla zaspokojona w 100% , dala mu sie najesc i napic za wszystkie czasy. Potem wychodzi zadowolony z domku i widzi swojego kumpla. - E, ty taki frajer jestes, musiales zaspokoic to babsko a mi przez okno wypadla kukurydza... nie dosc ze ciepla to jeszcze z maslem...

Miki
2 379
Miki 2 379
#13924.06.2007, 22:32
FacePlant
16 223
FacePlant 16 223
#14024.06.2007, 22:36

Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa ... wyladowali ... juzzbieraja sie do wyjscia az tu nagle podlecialo 2 Marsjan, takich smiesznych zielonych i bzzzzz zaspawali im drzwi wyjsciowe.Amerykanie probuja wyjsc ... 10 minut, 30 minut ... po godzinie sieudalo.Wyszli a tam juz zebrala sie wieksza grupka Marsjan.No wiec witaja sie i pytaja : - Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?Na co Marsjanie :- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem. Niedawno tuPolacybyli ... koledzy zaspawali im drzwi a oni po 5 minutach juz byli nazewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli ...Amerykanie :- Prezenty ? Polacy ? jakie prezenty ?Marsjanin :- Wpierdol to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14125.06.2007, 08:53

?????? czy  umiecie smiac się bez wulgaryzmow?czy  umiecie bawic sie bez alkocholu? Dla czego wszyscy koniecznie schodza do rynsztoku?Nie mozna wejść troszke wyzej???Moze jednak ktos zauwazył na jakim poziomie sa tu dowcipy???

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14206.07.2007, 12:59

Instrukcja jedzenia marchewki
Dyrektorzy brytyjskich szkół otrzymali rządową instrukcję prawidłowego jedzenia marchewek, z poleceniem przekazania jej wszystkim uczniom. Brytyjski resort zdrowia zaleca: marchewkę należy przed spożyciem umyć, a następnie jeść od dołu, zaś górny koniec wyrzucić. O prawidłowym sposobie jedzenia tego warzywa informuje brytyjska prasa."Szkoda, że nie wyjaśniono nam, od którego miejsca należy przestać jeść" - kpi sobie z rządowej instrukcji Tim Buckley, dyrektor jednej ze szkół w Manchesterze.Setki brytyjskich szkół otrzymały w tym tygodniu spore ilości marchewki, mającej urozmaicić jadłospis uczniów.Rzecznik resortu zdrowia nie widzi niczego niestosownego w instrukcji. "Niejedno dziecko nie ma poza szkołą żadnego kontaktu z owocami i warzywami" - powiedział. Poza tym, marchewka w jadłospisach szkolnych stołówek jest podobno czymś nowym, więc o porady zabiegali w resorcie sami nauczyciele.
03 Jun 2007 by hoomor

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14306.07.2007, 18:17

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego. Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał: Szanowny Panie, pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii. Z poważaniem - Zdzisław Kwiatkowski

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14408.07.2007, 17:20

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala.- Co ty robisz? - pyta go żona.- Przecież przewracać kartki można i po ciemkuW Irlandii przewodnik w górach objaśnia:- Te wydrążenia w skale powstały dzięki Szkotowi, który zgubił pensa i powiedział o tymznajomym.Siedzi Szkot i płacze. Pzrzechodzi obok jego sąsiad i pyta się:- Czemu płaczesz?- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.- I to taki wielki powód do płaczu?- To już był ostatni...

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14509.07.2007, 21:47

Ups...

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14609.07.2007, 22:32

 INSTRUKCJA ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ZWIĄZANYCH Z PIWEM 1objawy 2co sie dzieje 3co należy zrobić Zimne i mokre stopy. Kufel trzymany pod niewłaściwym katem. obróć kufel tak by otwór wycelowany by w sufit. Cieple I mokre stopy. Zakłócenia w funkcjonowaniu pęcherza. Ustaw sie obok najbliższego psa I skarz sie głośno na jego zle wychowanie. Piwo niezwykle słabe I bez smaku. Pusty kufel. poproś kogoś by ci postawił kolejne piwo. Przeciwległa ściana udekorowana świetlówkami. Wywaliłeś sie na plecy. Przymocuj sie paskiem do baru Usta pełne petów. Wywaliłeś sie na twarz. Patrz powyżej. Piwo bez smaku, mokra koszula z przodu. Nie otworzyłeś ust lub przystawiłeś kufel do niewłaściwej części twarzy. Idź do ubikacji I potrenuj przed lustrem. Podłoga wygląda nieostro. Patrzysz przez dno pustego kufla. Poproś kogoś by ci postawił kolejne piwo. Podłoga sie porusza. Wynoszą cię z baru. Upewnij sie, ze zaniosą cię do innego baru. Pomieszczenie wygląda dziwnie ciemno. Bar już zamknięty. Ustal swój adres z barmanem. Taksówka nagle wypełniła sie kolorowa substancja. Konsumpcja piwa przekroczyła twoje możliwości. Zasłoń usta. Wszyscy na ciebie patrzą I śmieją się. Tańczysz po stolach. Spadnij na kogoś wyglądającego miękko. Piwo jest krystalicznie przezroczyste. To woda. Ktoś usiłuje doprowadzić cię do wytrzeźwienia. Walnij go. Bolą cię ręce i nos a umysł masz nadzwyczajnie czysty. Wdałeś sie w bójkę. Przepraszaj każdego, kogo spotkasz by uniknąć kolejnego oklepu. Nie możesz rozpoznać nikogo I miejsce wydaje ci sie obce. Trafiłeś na niewłaściwe party. Upewnij sie czy maja darmowe piwo. Twój śpiew brzmi chrapliwie. Piwo za słabe. Napij sie więcej piwa by usprawnić głos. Nie możesz sobie przypomnieć tekstu piosenki. Piwo jest właściwej mocy. Zagraj na powietrznej gitarze.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14712.07.2007, 14:14

Uwagi z dzienniczków:Syn na lekcji przeżuwa pokarm.Leszek biega w czasie przerwy. Janek wisi za oknem po dzwonku.Kowalski w trakcie lekcji uprawiał ziemię cyrklem w doniczce.Schowany za podręcznikiem fizyki wydaje odgłosy przyprawiające mnie o mdłości. Wyrzucił koledze teczkę za okno i powiedział, że "jak kocha, to wróci". Podpalił koledze teczkę na lekcji i zapytał, czy może wyjść po gaśnicę. Zamknął nauczyciela na klucz i odmówił zeznań. Podał nie swoje imię, motywując, że chciałby się tak nazywać. Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką.Ukradł dziennik lekcyjny, nie chce oddać i żąda okupu. Ukradł sedes z ubikacji szkolnej. Stale obraża się na nauczycieli. Wyrwany do odpowiedzi mówi, że nie będzie zeznawał bez adwokata. Zjada ściągi po klasówce. Naraża kolegów na śmierć, rzucając kredką po klasie. Zabrał z ubikacji przetykacz do w.c. i robił stemple na ścianie. Przemek bawi się na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem. Uczeń przeszkadzał pani w lekcji, m.in. leżał na podłodze, robił zamieszanie. Rzuca w koleżanki spreparowaną żabą.Kowalska i Jóźwiak nie chcą podać swego nazwiska. Rzucił w nauczyciela doniczką i krzyknął: "Trafiłem!". Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem. Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem całą klasę. Pije wodę z kranu, mówiąc: "Kaca mam". Z radości, że nie ma nauczyciela, zwalił tablicę. Śmieje się parszywie. Na lekcji dłubie w nosie i mówi, że to jak narkotyk. Nie wiesza się w szatni. Moze znacie inne smieszniejsze

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14812.07.2007, 21:30

Tylko trzeba kawaleczek dojść

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#14916.07.2007, 13:25

Moze ten dowcip Was zrelaksujehttp://swistaki-forever.webpark.pl/

Miki
2 379
Miki 2 379
#15016.07.2007, 13:34

cos glos nie chodzi

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis