Do góry

Mozna liczyc na rodakow w Inverness???

Temat zamknięty
Ryszard
31
Ryszard 31
24.07.2006, 00:22

Witam,

We wtorek rano wyjezdzam z Warszawy do Inverness i mam pare na pewno
dla tubylcow glupich pytanek - ale moze ktos jeszcze nie stracil
cierpliwosci:)))

Czy jest jakas scianka z ogloszeniami o pracy?

Gdzie poza hostelami szukac taniego noclegu? I hmm.... jak?

Gdzie najblizej mozna rozbic namiot - centrum:)))?

Co byscie zrobili gdybyscie mieli 39 lat, sto funtow, doswiadczenie i duzo checi do pracy (poza rzuceniem sie do Loch Ness:)))

Jezeli ktos ma cos lekkiego (poza LSD) do przewiezienia to moge wziasc
- mam tylko 120 kilo do dzwigania, aaaa i duzo poczucia humoru:)))

Pozdrawiam


Profil nieaktywny
mariusz
#6128.08.2006, 21:57

www.hie.co.uk/INE/migrant-worker-information-pack.pdf
tam poszukaj ryszard moze ci sie cos przyda z tych informacji ,nie wiem kto to zdielal ...ale informacje sa nawet ciekawe.
hate -spokojnie napewno sie odezwie ...i cos tu wszystkim wyjasni ,moze  jest zagubiony i sie mota z ta cala sytuacja ..ale uwazam ze jest cala masa polakow chetnych mu pomoc ...oby tylko mogli go odnalezc ...bo mozna se tak wszystkie lawki objezdzic  i nici z tego
ok na tym koncze ..wole se poczytac ..obaczymy  co  z tego sie wykluje azem ciekaw.

Profil nieaktywny
mariusz
#6228.08.2006, 21:59

www.hie.co.uk/INE/migrant-worker-information-pack.pdf
tam poszukaj ryszard moze ci sie cos przyda z tych informacji ,nie wiem kto to zdielal ...ale informacje sa nawet ciekawe.
hate -spokojnie napewno sie odezwie ...i cos tu wszystkim wyjasni ,moze  jest zagubiony i sie mota z ta cala sytuacja ..ale uwazam ze jest cala masa polakow chetnych mu pomoc ...oby tylko mogli go odnalezc ...bo mozna se tak wszystkie lawki objezdzic  i nici z tego
ok na tym koncze ..wole se poczytac ..obaczymy  co  z tego sie wykluje azem ciekaw.

garbus
20 075
garbus 20 075
#6328.08.2006, 22:45

Jak zwykle czujny i reagujacy niezwykle szybko:)

Bartek
413
Bartek 413
#6429.08.2006, 11:18

Faktycznie, robi sie dosc ciekawie ;-)
Spiesze Was uspokoic, ze to nie zadna prowokacja. Ryszard jest osoba z krwi i kosci. Mieszka sobie w namiociku, choc jezeli nic sie nie zmnienilo, to prace (bardzo dorywcza) na polu mial do wczoraj.
Nie dalej niz w zeszly piatek pomagalem mu w poszukiwaniach. Dzwonilismy razem i tu i owdzie.
Intuicja mariuszabardeen nie zawodzi. Oczywiscie daleko mi do tak kategorycznych wypowiedzi, ale kazy 'kij ma dwa konce'. Z jednej strony sa poszukiwania na szeroka skale, z drugiej nie kazde zajecie to (jak mawiaja Czesi) je ono.
Ryszard latal pare dni po dachach, ale odpuscil, bo niebezpiecznie i bardzo ciezko i kasa slaba. Ofertami pracy 2-3 godz. dziennie tez nie jest zainteresowany, bo za malo. Nie staram sie oceniac i krytykowac, bo kazdy to robi po swojemu. Moim zdaniem czlowiek w sytuacji bez wyjscia chwyta sie kazdego (doslownie kazdego) mozliwego zajecia. I bardzo bym nie chcial, ze by zwlaszcza sam zainteresowany odebral to jako krytyke za jego plecami!
Nie odzywa sie, bo byc moze pojechal do innego miasteczka. Byla tam perspektywa pracy w hotelu (gdzie dzwonilismy razem i odezwal sie chlopak na recepcji PO POLSKU).
Zeby nie zabrzmialo to wszystko jakos krytycznie, to musze przyznac, ze Rys jest faktycznie czlowiekiem honoru. Z tego co wiem jezeli pozycza, to oddaje i nie spotkalem sie z jego strany z zadnymi przejawami dziadowania.
Tez z ciekawoscia przygladam sie rozwojowi wydarzen od poczatku. Z tym wieksza, ze widze to na miejscu...
skad serdecznie Was pozdrawiam:-)

Qulka
1 212
Qulka 1 212
#6529.08.2006, 23:15

aha-to teraz tylko czekamy na jakas informacje od richarda:)))))))))))))

Ryszard
31
Ryszard 31
#6601.09.2006, 17:28

Witam Wszystkich,
Musze przyznac, ze jestem troche zszokowany rozwojem sytuacji na tym forum:((( Nie bylo mnie po raz pierwszy dluzej bo prostu pracowalem - znow na dachach, blisko Inverness - za dobra kase. Niestety wczoraj znow mi sie skonczyla bo byla po prostu na krotko. Jest mi przykro, ze zastalem to co zastalem.
To, ze mam jakies problemy to jedno - a to ze jak mam kase, to zawsze oddaje. Rowniez nikogo o pieniadze nie prosze - tylko o prace. Praca tutaj jest rozna.
A propos Mariuszaaberdeen - napisalo do mnie pare osob - WSZYSTKIM ODPISALEM!!! A co poniektorym podalem numer telefonu!!! Jeden z nich zadzwonil - umowil sie ze mna na wyspie - i sie nie pojawil - a ja bylem przed czasem.
A propos mieszkania. Obecnie nie mieszkam juz na campie.:)) W niedziele skonczylem prace na campie, a w poniedzialek juz pracowalem w tej tymczasowce -to byla fajna robotka i choc wysoko - to bardzo dobrze zabezpieczona. Z tych zarobionych pieniedzy oddalem dlugi i zupelnie przypadkiem (dzieki koledze Polakowi z campu) znalazlem lozko w pokoju - z drugiej strony Inverness.
Przeczytalem tylko pare wypowiedzi - ale dziwi mnie to ze podawalem maila i nikt mi nie napisal ze ma prace - a o osobie z Aberdeen (poza osoba prowadzaca szkocja.24) nie slyszalem. Zeby zakonczyc ten dziwny temacik o dziadowaniu - podam swoj numer komorki, glownie po to ze moze ktos byc w podobnej sytuacji jak ja bylem na poczatku - moze juz na miejscu bede mogl pomoc.
Moja komorka to 07 858 801 839, moj - e-mail [email protected]
Wracajac do pracy - obecnie znow jej szukam i jezeli ktos powazny, zna jakies konkrety to prosze o kontakt. Jutro znow bede w bibliotece (mam nadzieje) - to napisze moze wiecej i odpowiem na ew. pytania.
Pozdrawiam Wszystkich - rowniez niedowiarkow i tych szukajacych sensacji

Bartek
413
Bartek 413
#6702.09.2006, 10:43

No hate, Zemiesni, Pit77, ze o mariuszaberdeen nie wspomne. Umieraliscie z ciekawosci. Mieliscie swoje wersje wydarzen, to choc przyznajcie, ze w swietle powyzszych wypowiedzi (a zwlaszcza Ryszarda) to wszystko wyglada... nieco inaczej.

roben
37
roben 37
#6802.09.2006, 11:59

hej
 Richard pozdrawiam  Cię  serdecznie,  i 
życzę  powodzenia , myślę  że  znajdziesz 
już  nie  długo  stałą  pracę,  a 
wtedy  przy  piwku  będziesz  mógł 
pośmiać  się  ze  swoich  przygód ,, chociaż 
na  pewno  na  początku  nie  było 
do  śmiechu,
ja   przylatuje  we  wrześniu  to  zadzwonę  do  Ciebie , trzymaj  się  brachu

Zbyszek
372
Zbyszek 372
#6902.09.2006, 13:37

Ja niema się, do czego przyznawać cały czas trzymam kciuki za rycharda i jestem pewien ze mu się uda, ale tez przyznam się ze czekałem na jego odpowiedz i liczyłem ze będzie właśnie taka mam nadzieje ze mu się powiedzie
PS swoją drogą jak była by to prowokacja tez było by ciekawie;)

Qulka
1 212
Qulka 1 212
#7002.09.2006, 19:53

No Richard-walczysz jak lew.Szkoda tylko ze jeszcze nie masz stalej pracy.W dalszym ciagu zycze powodzenia.(a mialam nadzieje ze napiszesz o zdobytej,wspanialej pracy...).

A.M
6
A.M 6
#7104.09.2006, 18:54

TO JEDNAK NIE PROWOKACJA TVN

Profil nieaktywny
mariusz
#7206.09.2006, 10:51

richard- zle zrozumiales ,z tym dziadowaniem !..nie chodzilo mi o ''pozyczaniu i oddawaniu'' ale o nazekaniu ..podczas gdy nalezy sie wziasc w garsc i wydajniej tej pracy szukac ! ..po 2 - pros o pomoc innych po 3- wkoncu masz telefon !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!    ALELUJA !  swietnie ,ze sie domsliles ,ze bez telefonu ,szukac pracy sie nie da ...zyc  tez.
tak czy inaczej powodzenia
p.s.  nie odpowiedziales wszystkim-ale to nie istotne

Ryszard
31
Ryszard 31
#7306.09.2006, 10:55

Witam ponownie,
Pragne poinformowac moich wiernych Kibicow:))), ze od poniedzialku bede mial stala prace jako cleaner. Wprawdzie tylko na 5 godzin dziennie (za minimum wage) - ale dobre i to. Poza tym tez od poniedzialku bede na razie mial inna prace tymczasowa. Sporo zawdzieczam koledze Mackowi z Zielonej Gory, ktoremu niniejszym pragne b. podziekowac - choc tutaj chyba nie bywa (na tym portalu).
Wielkie dzieki dla Filipa ktory przeslal mailem bardzo konkretne namiary do pracy jako kitchen porter - ale niestety przeczytalem je dopiero dzis. Przekaze je koledze ktory szuka pracy - a dopiero jest tu od tygodnia.
Niestety moja laweczka jest teraz bardzo czesto zajeta, a i na wyspach obecnie bywam rzadko - po prostu mieszkam z drugiej stronki miasta. Ale tych laweczek pelnych uroku na szczescie na wyspach jest jeszcze pare:)))). Szkoda tylko ze jest sie samotnym:))
Pozdrawiam i zycze powodzenia tym co go potrzebuja z calego serca!!

carlla
84
carlla 84
#7412.09.2006, 16:45

hmmm........
 ...   jesli to nie zbyt osobste pytanie .... to jak bardzo samotny ... 
Pozdrawiam i trzymaj tak dalej :)

Paulo
455
Paulo 455
#7512.09.2006, 18:34

wow, była sensacja, teraz moze i romans się wykroi :)

Ryszard
31
Ryszard 31
#7614.09.2006, 16:11

Witam,
Carlla - rozumiem ze tak trzymac - dotyczy byc samotnym, az po kres swoich dni!! :)))) Super zyczenia - ide sie powiesic, albo nie - lepiej tutaj to utopic:))
A byc samotnym tzn. zadnych kobiet z ktorymi mozna poflirtowac albo po prostu porozmawiac - w pracy same szkotki waga xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxL. A o fajnych Polkach to tylko mozna pomarzyc:(((( a na randke zapraszam:)))
Pozdrawiam lowcow sensacji i romansow:)))) ... oraz wszystkich

carlla
84
carlla 84
#7715.09.2006, 08:52

Witam, richard66 
 hmm ..... no teraz, to i ja zauwazylam ze "dziwnie " ujelam swoje zyczenia ... :)))  Ale jak nie powiesiles sie do tej pory, to wierze , ze przezyjesz...                  Chetnie przyjme Twoje  zaproszenie na randke .    
Do milego ... :)                                                 
 

filip
5
filip 5
#7815.09.2006, 16:08

Jesien idzie, maliny sie koncza.
Z 6000 Polakow w In'ness zostana garstki.
Co 3 niedziele tygodnia w kazdym miesiacu spotkanie walne Polskiego Klubu w In'ness otwarte dla wszystkich Polakow.
 
pozdr,
f
 

Qulka
1 212
Qulka 1 212
#7924.09.2006, 20:41

richard66-odezwij sie.co u ciebie?mam nadzieje ze masz juz stabilna prace i pokoik.pozdrawiam

Ryszard
31
Ryszard 31
#8025.09.2006, 12:41

Witam Wszystkich,
Qulka - tak - mam juz hmm... stabilna prace jako cleaner i lozeczko w fajnym mieszkanku:)) Dzieki za zainteresowanie!!:))) Na koniec tego postu powiem tyle, ze ogolnie udalo mi sie po wielu przygodach i pomocy niektorych osob osiagnac chyba stabilizacje. Wprawdzie jeszcze nie odebralem pierwszej pensji - ale to juz w najblizszy piatek. Ufff - wreszcie oddam dlugi:))
Niniejszym pragne podziekowac za pomoc Bartkom (dwom), Michalowi, Marcinowi i wielu innym osobom rowniez za wsparcie duchowe. Szkoda, ze Ci co najwiecej krzyczeli tak naprawde tylko to robili.
Pozdrawiam z Inverness

Bartek
413
Bartek 413
#8125.09.2006, 17:21

dzieki za Tw 'dziekuje'

gaadek
11
gaadek 11
#8230.09.2006, 06:11

czesc jestem tu pierwszy raz ale troszeczke denerwoja mnie wpisy do ciebie i dlatego postanowilem tez cos dodac. polacy w tym miescie sa tacy sami jak w  kraju - po miesiacu uwazaja sie za tubyolcow w mysl zasady #ZAPOMNIAL WOL JAK CIELECIEM BYL# dlatego trzeba pamietac z kim trzymasz nikt tutaj ci nie pomoze bezinteresownie . potrafia tylko krytykowac innych iwpisywac na forum rozne podsmiechojki a nie widzialem wpisu zeby komos ktos pomogl - zdrowka zycze na dalszej drodze pobytu w inverness.

------------------------------
333
#8303.10.2006, 14:52

No ziomek... masz jaja :) tyle ci napisze. Twoja historie czyta sie jak
dobra ksiazke. Napisz o i jak tam u ciebie slychac. Ja jade kolo
lutego, wiec mam troche czasu jeszcze na przygotowania itp.
zgromadzenie kasy, szukanie pracy. No ale niewazne. Napisz co tam u
ciebie, i jesli masz jakies rady doradz cos :) Kazda rada jest cenna. A
co do krzykaczy w mysl powiedzenia "Krowa ktora glosno muczy malo mleka
daje", to wiesz. Olac ich :)

Agnieszka
8
#8419.10.2006, 14:57

witam mam na imie Aga, obecnie szukam pracy jako sprzátaczka,pokojówka moze by tez zmywanie naczyn, jesli ktos wie o podobnej pracy, proszé o kontakt. mój angielski jest slaby. podaje nr tel: 07927188122. Dzieki za namiary. Jestem razem z mezem w Szkocji na wyspie Orkney, on moze pracowac jako kierowca lub helpdesk.

Agnieszka
8
#8519.10.2006, 15:05

moze kyos odpowie na mój apel, pilnie szukam pracy ,a tu gdzie tymczasowo mieszkam jej poprostu nie ma, planujemy z mezem wyjazd do innego miasta, ale nie chcemy tego robic "w ciemno" ,konczy nam sie kasa. pomózcie , jak wiecie o jakiejs robocie. prosze:( 

Agnieszka
8
#8620.10.2006, 16:04

dzieki richard66, ze sie odezwales do mnie- pisze z biblioteki w Stromness, bo nie mam nic na koncie w tel. Jesli masz namiary na prace dla 2 osob napisz do mnie. dzieki.
 

Qulka
1 212
Qulka 1 212
#8720.10.2006, 20:52

hello richard!co u ciebie?mam nadzieje ze z praca wszystko sie dobrze uklada i ze nie zostales alkoholikiem przesiadujac ciagle na laweczce?pozdrawiam i jak zwykle zycze wszystkiego pozytywnego!

Grzegorz
7
#8804.11.2006, 20:17

Od dwóch lat mieszkam i pracuję obok Inverness. Przeczytałem własnie historię richarda i komentaże niektórych ludzi, i po prostu są one smieszne i oderwane od żeczywistosci. Życie tutaj nie jest bajką i wypowiedzi typu polaczek nie pomoże Polakowi mnie mocno irytują. Po pierwsze w 99% Polaków, któży tutaj mieszkają nie jest łatwo i mają komu pomagać, każdy ma rodzinę i przyjaciół. Każdy mógłby tak zrobić, jadę w ciemno za granicę i niech mi ktos pomoże, ciekawe czy ci ludzie, któży krytykują polaczków za granicą by pomogli. Ja pracowałem w Polsce na wysokim stanowisku w dużej firmie, ale wyjechałem tutaj oczywiscie z powodów finansowych i harowałem 1,5 roku na budowie, dachach itd. w pocie czoła przez 12 godzin dziennie i 7 dni w tygodniu, a z tego co słyszę to richard nie kwapi sie zabardzo do ciężkiej pracy. Ponadto mam też kontakt z innymi Polakami i jakos każdy pracę znalazł, oczywiscie najczęsciej jest to ciężka praca fizyczna ale jest, więc nie wiem o co chodzi temu człowiekowi, robi z siebie jakiegos męczennika, weź się chłopie do roboty albo wracaj do Polski, a nie żebrasz od innych o pomoc, a jak ktos ci ją ofiaruje, to ją olewasz. Nikt za ciebie nie zaręczy u swojego pracodawcy, a ja napewno bym tego nie zrobił po tym co tu przeczytałem, dziwię się też ludziom, któży ekscytują sie tą historią, dla mnie jestes nieodpowiedzialnym człowiekiem szukającym wrażeń w smiesznie dziwny sposób, nie wiem, może czytałes za dużo komiksów. Pozdrawiam wszystkich Polaków pracujących za granicą i myslących tak jak ja.

Grzegorz/Jakub
3 109
#8904.11.2006, 20:30

Hmmmmmmm.........Na wysokim stanowisku pracowałeś.....
Bez urazy ale te błędy ortograficzne sa wynikiem dyslekcji ortograficznej.
Rzeczywistość
Komentarze
itd....
Ja wiem, ze łatwo jest komus dokopac .......
Kazdy pisze o poziomie itd..itd.......a tak naprawde własnego ojczystego języka nie zna. Nie mam zamiaru oceniac Twojej znajomości jezyka angielskiego, ale co do polskiego hmmmm.....
 

Grzegorz/Jakub
3 109
#9004.11.2006, 20:39

A swoja drogą Rysiu napisał, ze ma obecnie prace. Liczymy , ze się odezwie i napisze co u niego.....

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis