Do góry

Mozna liczyc na rodakow w Inverness???

Temat zamknięty
Ryszard
31
Ryszard 31
24.07.2006, 00:22

Witam,

We wtorek rano wyjezdzam z Warszawy do Inverness i mam pare na pewno
dla tubylcow glupich pytanek - ale moze ktos jeszcze nie stracil
cierpliwosci:)))

Czy jest jakas scianka z ogloszeniami o pracy?

Gdzie poza hostelami szukac taniego noclegu? I hmm.... jak?

Gdzie najblizej mozna rozbic namiot - centrum:)))?

Co byscie zrobili gdybyscie mieli 39 lat, sto funtow, doswiadczenie i duzo checi do pracy (poza rzuceniem sie do Loch Ness:)))

Jezeli ktos ma cos lekkiego (poza LSD) do przewiezienia to moge wziasc
- mam tylko 120 kilo do dzwigania, aaaa i duzo poczucia humoru:)))

Pozdrawiam


Grzegorz
7
#9104.11.2006, 21:26

Praca na wysokim stanowisku nie zawsze oznacza, że jest sie Mrozkiem Kuba34, ciekawy jestem, czy ty jestes ideałem i chętnie przeczytałbym twoje wypracowanie z Polskiego. Nie chodziło mi o to, aby dokopać temu gosciowi, tylko irytują mnie komentarze ludzi, którym pomoc wydaje się bardzo prosta, jeżeli to nie oni mają pomagać. Moją znajomosć polskiego czy angielskiego weryfikuje w tej chwili życie, bo szkołę skończyłem dawno temu i odpukać nie narzekam i nigdy nie żebrałem o pomoc, oczywiscie rozumiem, że są sytuacje, w których ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale na pewno ta sytuacja taka nie jest, że młody nieodpowiedzialny człowiek wyjeżdża za granicę bez grosza przy duszy i oczekuje pomocy od innych, którzy bardzo często sami jej potrzebują. Co do języka ojczystego, to w dobie komputerów ortografia popada w zapomnienie, bo edytory tekstu myslą za nas, nie pamiętam kiedy ostatni raz pisałem dłuższe pismo na papierze, a młodzieniaszkiem już nie jestem, dlatego Kuba34 może ty jestes alfą i omegą z ortografii i bardzo kłują Cię takie błędy w oczy, dlatego obiecuję, że moje następne posty będą na 6 pod względem ortograficznym, nie wiem jak ze stylistyką, jak uznasz, że cos nie tak to napewno wezmę korepetycje, obiecuję

carlla
84
carlla 84
#9206.11.2006, 00:25

Wiadomość z ostatniej chwili .... :) - i na prośbę Richarda........
zyje i ma sie calkiem dobrze ...... pracuje , nie dziaduje i alkoholikiem przesiadujacym na laweczce tez nie jest. Niebawem zawita na forum i sam dopisze wiecej od siebie .
PS . Od kiedy to edytory tekstu zwalniaja od myslenia ??

Grzegorz/Jakub
3 109
#9306.11.2006, 19:30

carlla........
Bardzo dziękuje za informacje odnośnie Richarda. Śledze ten wątek od początku i byłem ciekawy co u Rysia. Ja za kilka tygodni zawitam do Szkocji...mam nadzieje, ze uda mi sie porozmawiac z Richardem..
Bez względu na to kto co napisał na temat Richarda....uwazam, ze to dzielny i zdeterminowany człowiek.
Pozdrawiam....

Ryszard
31
Ryszard 31
#9407.11.2006, 10:23

Witam Wszystkich,
Szczerze mowiac to jestem ponownie zaskoczony, ze cos sie dzieje na tym poscie. Dawno nie bylem w necie i dopiero w niedziele dowiedzialem sie ze dyskusje dalej sie tocza. Nie bede komentowal niektorych wpisow, bo po prostu nie warto - ale pozdrawiam i krytykow. Nikt z nas nie wie co siedzi w drugim i jaka dusza w nim drzemie:)))
Dzieki Carlla za to ze pamietalas o mojej prosbie:))
Kuba34 - nie jestem dzielny, bardziej zdeterminowny:)))
Qulka - milo ze ciagle o mnie myslisz:)))
Ale u mnie raczej wszystko ok - no moze poza doskwierajaca czasami samotnoscia i tesknota za moim maluchem:((
Praca jest ok (non-stop lamia mi sie klucze:)))))), mieszkanie w porzadku - mimo ze daleko to nie ma co narzekac. ogolnie zyje i mam sie dobrze. Zagralbym w jakiegos brydzyka w niedziele - ale i na to przyjdzie czas.
Pozdrawiam Wszystkich i zycze Powodzenia

Grzegorz
7
#9507.11.2006, 13:53

Odzywam się ponownie. W dniu, w którym wypowiedziałem sie pierwszy raz na tym forum, byłem w złym nastroju i mnie poniosło, może trochę źle oceniłem sytuację. Nie neguję tego co zrobił Ryszard, ale myslę, że teraz wie w co się pakował, nie jest tutaj łatwo Polakom, szczególnie gdy decydują się na przyjazd w ciemno bez odpowiedniej kwoty, życzę Ryszardowi odnalezienia się w tej trudnej sytuacji. Irytują mnie natomiast wypowiedzi osób, które siedząc przed komputerem w Polsce, swoim ojczystym kraju, krytykują Polaków za brak chęci pomocy osobom takim jak Ryszard. To nie jest takie proste, jak się wydaje. Najczęsciej Polacy większosć czasu tutaj spędzają w pracy i mają zbyt małe możliwosci, aby pomagać innym. Oczywiscie są wyjątki, Polacy którzy przebywją tutaj po 5 i więcej lat, mają znajomosci i większą siłe przebicia. Jest też inna kwestia, niestety ale Polacy boją się często swoich rodaków, sam znam przypadek, że mojego znajomego, który pracował na budowie i mieszkał w karawanie okradło trzech Polaków, których poznał w Inverness. Nie ma się więc co dziwić takiej postawie ludzi, którzy mając na utrzymaniu rodzinę, zobowiązania finansowe itd. nie chcą się angażować w pomoc innym. Jak najbardziej cieszę się, że jest nas w Szkocji coraz więcej, coraz częsciej można usłyszeć polski język w Inverness, ale osoby przyjeżdżające do Szkocji chciałbym przestrzec, że nie należy zanadto ufać wszystkim Polakom napotkanym tutaj. Rozmawiałem ostatnio z Polakiem, który pracuje jako tłumacz w miejscowynm sądzie i niestety, ale coraz więcej naszych rodaków trafia przed sąd za kradzieże i rozboje. Pozdrawiam Wszytskich i życzę powodzenia.

Grzegorz/Jakub
3 109
#9607.11.2006, 17:20

Greg16V.........
Z pełnym szacunkiem do Ciebie.....
Ameryki nie odkryłeś, ale zastanów się , ze taka sytuacja jest równiez w Polsce. Nie ma tak naprawde znaczenia gdzie kto jest. W polsce jesteś u siebie, a szarość dnia codziennego pokazuje Tobie kolegów w pracy, rodzine itd.
W Polsce tez się pracuje albo i nie pracuje...ale nigdzie nie jest łatwo.....
Znaczenie terytorialne nie ma odzwierciedlenia. Zobacz agencje pośrednictwa pracy z Polski .....nie trzeba jechac do UK aby dac się zrobic w balona i to we własnym kraju przez własnego rodaka....
A teraz dla rozluźnienia atmosfery.....
"Tylko Chucka Norisa nie zrobił własny rodak w bambuko"
Buahhahahahhaha
Pozdrawiam....

Profil nieaktywny
weeges
#9707.11.2006, 17:31

kuba-dobre-tylko chuck noris i chucka norisa zaden rodak nie zorbi w bambuko
kolejny naiwniak myslacy ze ludzie mieszkajacy "tam gdzies" sa do czegos zobowiazani jakas umowo o kotrej osoba majaca pomoc nic nie wie....myslisz ze tkos nam to wsdzxysto dal na talezu?tak do z nieba nam to wszystko spadlo?a co my zydzi zeby nam manna z nieba na lby leciala????
powiedz mi dalego mamy ci pomagac skoro nam nikt nie pomogl???poniewaz jestes wyjatkowy?zdeterminowany?bez pieniedzy??
wiesz co,co ja o tobie mysle??nasz 30 lat,zachowujesz sie jak 20latek a myslisz jak 10.
powidzenia i jak umiesz liczyc to licz na siebie

Grzegorz/Jakub
3 109
#9807.11.2006, 17:43

Glasowigian......
Ja całe zycie licze na siebie i z reguły nie prosze o pomoc.
Powiem tak....Opowieść Ryska mnie sie podoba...Czyta się to bardzo fajnie, ale z drugiej strony Rysiu sobie radzi...Faktycznie napisał kilka postów z prosba o pomoc...ale radzi sobie i to jest wazne. Nie mam wiedzy ..czy ktos pomaga ryskowi czy nie pomaga....ale zyje i trwa....
Zauwaz Glasowigian..ja tez sie wybieram do Szkocji, ale nie pisze postów o pomoc , załatwienie pracy itd.....Jezeli sie zwracam to tylko w sprawach adresów agencji mieszkaniowych, pracy itd......
Fakt jest taki......ze wiele osób chce sie zwrócić o informacje o pomoc...*taka ludzka natura) , ale po przeczytaniu wielu postów tego forum....daje sobie spokój..
To moje analizy wynikające z biegłego śledzenia forum...
Natomiast ja...w momencie przyjazdu na szkocką ziemie zabieram ze sobą jakieś drobne, które wystarcza na zycie przez 3 miesiace aby ze spokojem zaklimatyzowac się, poznać realia na miejscu.....
Tak jak pisałem kiedyś.......Emigruje..., ale z głową....
Nie jestem juz w wieku tzw. "rzucania sie na głęboka wode"....Za wiele mam za sobą złych i dramatycznych doświadczeń.
Pozdrawiam....

Grzegorz
7
#9907.11.2006, 20:23

Kuba34... oczywiscie, że i w Polsce jest wiele takich przypadków, lipne agencje, naciągacze itd., zgadza sie również, że Ameryki nie odkryłem, zauważ jednak, ludzie ciągle dają się nabierać, niby jest to takie oczywiste, wszędzie się o tym słyszy, ale i tak się nabierają i to bardzo często. Wydaje mi się, że szczególnie łatwo o taki przypadek tutaj, gdzie zaraz po przyjeździe czujesz się zagubiony i szukasz pomocnej dłoni. Najlepiej będąc na miejscu szukać pracy na własną rękę i za posrednictwem miejscowych agencji - Job Center i Global Highland, szczególnie polecałbym tą drugą - ma bardzo dużą skutecznosć w załatwianiu pracy obcokrajowcom, kilku Polaków których znam, zdobyło pracę za ich posrednictwem. Życzę Ci powodzenia, jak będziesz miał więcej pytań, to pisz, w ten sposób mogę Ci pomóc. Pozdrawiam

Grzegorz/Jakub
3 109
#10007.11.2006, 20:28

Greg16V.....
Jestem ogromnie wdzięczny za informacje jakie mi podałeś. Kazda informacja od osób przebywających w Szkocji stanowi dla mnie wielka wartość.
Dlatego pozwolilem sobie zapisać nazwy tych agencji, poniewaz wiem , ze będzie to mi przydatne...
Jeszcze raz przepraszam jezeli za odpowiedzi i moje posty....Nie miałem zamierzenia Ciebie urazić.
Zycze Spokojnego Wieczoru i Serdecznie Dziękuje za informacje...
Pozdrawiam.....

Urszula
50
Urszula 50
#10107.11.2006, 21:13

Kuba34  Nie ma problemu, też się trochę zagalopowałem. Jeżeli nie znałes jeszcze tych instytucji polecam wejsc też do "Poradnika" szkocji.net, jest tam wiele przydatnych informacji.Pozdrawiam

Urszula
50
Urszula 50
#10207.11.2006, 21:15

To ja Greg16V - Polutka to nik mojej żony, pomyłka w logowaniu na forum, jeszcze raz pozdrawiam

Grzegorz/Jakub
3 109
#10307.11.2006, 21:17

Polutka.....
Bardzo dziekuje......kazda informacja od was Kochani jest dla mnie wazna.
Poradnik juz znam na pamięc, szukam nadal wszystkiego co jest przydatne...
Pozdrawiam Polutka...i dziekuje.....
Miłego Wieczioru Zycze .......Polutka

Grzegorz/Jakub
3 109
#10407.11.2006, 21:18

ups.....Wieczoru.....
Przeraszam za literówke....

Qulka
1 212
Qulka 1 212
#10507.11.2006, 21:53

na poczatku sama nie wierzylam ze Richardowi sie uda...i udalo sie!ciesze sie,ze Richard jest taki silny i pokazal wszystkim niedowiarkom ze jak ktos jest zaparty w dazeniu do celu to go osiagnie.moze mial tez duzo szczescia(ktorego mu zycze dalej).milo czyta sie takie historie bo czlowiek zdaje sobie sprawe,ze nawet z bardzo trudnych sytacji jest jakies wyjscie.takie kopniaki dawane przez zycie czesto daja nam nowe spojrzenie na wiele spraw.
zycze wszystkim powodzenia!

Red_Bull87
3 104
Red_Bull87 3 104
#10607.11.2006, 22:18

na jednych mozna liczyc na drugich nie, sam osobiscie znam takich ktorzy by CI obrobili dupsko a znam takich ktorzy mi np prace zalatwili... ale to jest prawda ze jak pomagasz komus to tobie si eto odbije :)

gaadek
11
gaadek 11
#10711.11.2006, 21:33

do AGASZ 30 KOBIETO JESLI SZUKASZ PRACY TO PODAJ PRZYNAJMNIEJ SWOJ NR TELEFONU MOGE POMOZ pomoglem  wielu polakom niestety od jednych dostalem kopniaka od innych nawet pocaloj mnie w dupe ale zawsze moge pomoz kazdemu. DO GREG 16Y ----- ty jestes normalnym palantem i nigdy nie zaznales biedy mamusia dala ci mleczko i wyksztalcenie i niewiesz co to jest dorabiac sie od zera obojetne czy w polsce  czy w szkocji czy gdziekolowiek indziej; widocznie masz kase lub jak wiekszosc w inverness handlujesz narkotykami. A nawiasem mlowiac moglby sie ktos zabrac za mnafije narkotykowa w inverness ludzie ci pochodza z pomorza. Jezeli chodzi o richarda66 to ma prace ,mieszkanie i ma sie dobrze (CHOCIARZ W PICIU COS JEST?????)JESZCZE DO AGASZ30 MY NUMBER 07922249938.

gaadek
11
gaadek 11
#10811.11.2006, 23:06

powiem tak richard teraz jest bezpieczny . kolega zalatwil mieszkanie . on udaje ze pracuje .pije w kazda sobote jezeli mu postawia . na telefony nie odpowiada ,  a jesli odpowie to tylko wtedy jesli ma ochote ..... no ma gdzie mieszkac ale jak s traci prace to jest pyta?????????????/ udaje ze pomaga. aprzewarzniei pomagaja tylko ci co do niego sie odezwali . on w tej chwili jest puijany i nikomu nie odpoiwie .moze tylko zaszkodzic .pisal ktos ze to jest czlowiek z gazety - niestety nie -ale kiedys probowal pisac.----teraz to jest wrak i nikt mu nie pomoze .tacyt
.pijipiji polaku piji.chcialbym pomoz ale gosc  sobie nie daje pomoz tylko pije z kolega artrurem pije i pijie.poza tym do szkocji. net ODWROTNOSC LISTY USTAWIEN BYLA BY POZADANA ---- PEWNO JESTESCIE ZA GLUPI O CZYM NAPISALEM --WIEC TLUMAXCZE .--- KOLEJNOSC WEPISOW POWINNA BYC ODWROTNA NIZ JEST DO TEJ PORY -----CZYLI OSTATNI WPIS POWINIEN BYC JAKO PIERWSZY A jnie na koncu pomyslcie koledzy

Profil nieaktywny
mariusz
#10911.11.2006, 23:10

:))))))))))))) mowilem ze tak bedzie :)))))))))

Profil nieaktywny
mariusz
#11011.11.2006, 23:11

richard nawroc sie chooopie ..:)

Grzegorz
7
#11112.11.2006, 21:45

do gaadek - nie wyzywaj chłopie nikogo od palantów i nie wypisuj takich bredni, moim rodzicom się nie przelewało a wszystkiego co mam dorobiłem się sam, swoim postem osmieszyłes się kompletnie, dla mnie jestes zwykłym wiesniakiem, który nie ma nic sensownego do powiedzenia i jak sam piszesz jestes niezłym frajerem, który lubi dostawać kopniaki, trzymaj tak dalej - pozdrawiam

Grzegorz/Jakub
3 109
#11212.11.2006, 21:47

Ehhhhhhhhhhhhhhhhhh((((((((((((((((((((...............
Nie ma dnia bez ostrej rury....

garbus
20 075
garbus 20 075
#11316.12.2006, 21:26

Hey Richard co u ciebie opisz dalszy ciag swojej gehenny!!

zośka
100
zośka 100
#11417.12.2006, 13:11

Ho,Ho,Ho!!!! Co ja widze!!! To ty Rysiu ??!! Rychu z pola ?? Brak mi słów !!! Ale zrobiłeś z siebie ofiare !! Nie . Ale mam dechy !! Znam tego kolesia doskonale. Rysiu z namiotu pod płotem. Broda i zawsze w moro. Takego kombinatora w życiu nie spotkałem. Widziałem cie Rychu w "moro" jak pracujesz w banku. Na mopie.(z całym szacunkiem)  Ale dziwi mnie bardzo że ich nie rąbnołeś jeszcze na jakąś kaske (tak jak Mc Donalda) Potwierdzi to ten Czech (Marko) który stał tam na bramie. Wsydu sie najedliśmy przez te twoje oszustwa. Oj świeciliśmy oczkami. Ale coś mi twój wiek nie pasuje. Chyba masz troche więcej latek. Ale nie dziwi mnie nic.

zośka
100
zośka 100
#11517.12.2006, 14:35

Chciałbym jeszcze dodać jedno. Gdybym miał dokładnie opisać tego oszusta to nie wiem czy bym wyrobił do sylwestra. Oszust , pijak (zawsze na krzywy ryj), dwie lewe ręce do pracy . A taką miałeś fuche u Mc Donalda. 12funa na godzine do łapy. "Pracowałeś' 3godz a brałeś za 8.  Małeś zbierać papierki  na polu .  Tak zbierałeś że poczciwy , stary Mc Donald każdego dnia musiał zbierać po tobie. (ide na obiad)cdn.

garbus
20 075
garbus 20 075
#11617.12.2006, 15:24

No ciekawe:) wyszlo szydlo z worka czy to jakas "zyczliwa" 12 za godzine w macu? Musial by byc chyba ajentem:)

zośka
100
zośka 100
#11717.12.2006, 16:08

Chodzi o Mc Donalda , właściciela pola namiotowego.Rysiu tak pracował ze dziadek Mc Donald podziękował mu uprzejmie. Za ostatnie dwa tygodnie pobytu na polu nie zapłacił. W nocy spakował swój tobołek i cichaczem jak TCHOóRZ uciekł zostawiając pusty namiot. Tak na marginesie , namiot dostał od dziadka Mc Donalda. Dziadek dobry, pomocny i życzliwy  człowiek ulitował sie nad biednym Rysiem z Polski i dał mu namiot , prace a ten go wyje... w powietrze. Przyszedł po kilku dniach i bezczelnie zażądał od dziadka zwrotu namiotu!!!!!!! Jeszcze raz przypominam , namiotu któty dostał od Mc Dziadka. Mc dobry chłop , nie wierząc że to dzieje sie na prawde rzucił mu namiot pod nogi i przegonił. Zaległości biedny Riki nie uregulował.

zośka
100
zośka 100
#11818.12.2006, 18:18

Nieszczęsny Ryszardzie !!!! Hop, Hoooop !!! Gdzie jesteś zakłamany wysrańcu ?? Dawaj tu. Wrzuć rodakom kilka smutnych historyjek. Czekam, czekam i nic.  A tak chciałbym pojechac ci po rajtkach.   :-/

Bartek
413
Bartek 413
#11918.12.2006, 18:40

To sie nam narobiło....
syla1t - większość z tego o czym piszesz wydaje się być wysoce prawdopodobne, bo podobne relacje ju słyszałem z innych źródeł, ale za specjalnie nie dałem im wiary. Myślę, ze mniej zaczepny ton bardziej uwiarygodniłby Twoje wypowiedzi;-)
gaadek - za trzeźwy to Ty chyba wtedy nie byłeś, co???
i w końcu Richard66 - mam nadzieję, e jesteś w stanie męnie stawić czoła tym rónym opowiastkom. Napisz moze jak tam.... Dzięki.
 

zośka
100
zośka 100
#12018.12.2006, 19:21

Oj tak bartekK. Stary Mc Donald stracił przez tego kolesia zaufanie do Polaków. Wszysykich nas wpakował do jednego wora. A dziadek to nie byle kto. Historie Rycha kłamcy opowiedział pewnie swoim szkockim przyjaciołom. I przez takiego Rysia każdy Polak w oczach wielu Szkotów, to typ na którego trzeba uważać.RYSIU, "INFORMATYKU" Z WARSZAWY , ale z ciebie kretyn. Od zawsze te twoje historyjki były szyte grubymi nićmi.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis