garbus-hahaha
syla1t - nie, dlugo nad tym nie myslalem ale wiem ze tacy jak ty to ciezko takim zlozyc zdanie majac tylko 3klasy podstawowki. a jezeli chodzi o wymiar to tak jestem z innego niz ty bo u was inteligencja przeszla na emeryture ale widze ze obrabianie komus dypy to wasza wyspecjalizowana dziedzina
Wesolych Swiat
syla1t ja tez ju ztobie podziekuje bo nie nalezysz do mojego okregu intelektualnego. Nie umiesz nawet rozmawiac z ludzi moze wracaj tam gdzie twoje miejsce - na drzewo prostowac banany
Kazdy wie kto to jest geolog ale po Twoich sposobach wypowiedzi widac ze moze nauczylas sie nowgo slowka i chcialas sie pochwalic tym z nami piszac to w profilu. Brawo ! a teraz bierz grabki, wiaderko i wracaj do piaskownicy
Wesolych Swiat
Nie za bardzo mam dostep do netu, ale to wszystko dla mnie to wstyd, zenada i masakra.
syla 1t niestety zostal(a?) zraniony od miecza ktorym wojowal.
Wyszedl z niego (niej? nie chce mi sie wchodzic w domniemania) ten, kto mial wyjsc i rozdzial zamknal sie samoczynnie.
WIELKA SZKODA, ZE W TAKI SPOSOB (nawet jezeli mial racje).
Ryszard (przynajmiej mam taka wielka nadzieje) przestal liczyc na 'rodakow' a liczy na siebie i niezle na tym wychodzi.
Jak juz wroce gdzie zamierzam, to bede sie dopisywal (szczegolnie do tego watku), zeby podniesc Wam adrenaline i nie dac zapomniec o sobie.
Pozdrowienia z... Blackburn;-)
Napisz nie daj czlowieka szkalowac. Do endriu2228 o co biega bo tak z kontekstu wyrwales?
bartekK miło było cię poznać. szkoda że nie miałem okazji osobiście ci tego powiedzieć.życzę powodzenia w ojczyźnie i jestem pewien że będziesz w niej szczęśliwszy.wpadnij czasem na wakacje jak już sobie ułożysz życie najlepiej do hotelu w którym pracowałeś.Na pewno będzie milej jako gość :)pozdrawiam cię i czekam na te obiecane wpisy :)
jeden z najciekawszych watkow jak dotychczas... tak sobie tylko mysle - cos z historii z mc donaldem musialo byc prawda... ale - byc moze to wszystko roznice kulturowe :).richard: twoja historia nadaje sie na super reportaz... opisz ja, udokumentuj fotami, jesli masz i do magazynu wyborczej albo przekroju :)!
Witam,
We wtorek rano wyjezdzam z Warszawy do Inverness i mam pare na pewno
dla tubylcow glupich pytanek - ale moze ktos jeszcze nie stracil
cierpliwosci:)))
Czy jest jakas scianka z ogloszeniami o pracy?
Gdzie poza hostelami szukac taniego noclegu? I hmm.... jak?
Gdzie najblizej mozna rozbic namiot - centrum:)))?
Co byscie zrobili gdybyscie mieli 39 lat, sto funtow, doswiadczenie i duzo checi do pracy (poza rzuceniem sie do Loch Ness:)))
Jezeli ktos ma cos lekkiego (poza LSD) do przewiezienia to moge wziasc
- mam tylko 120 kilo do dzwigania, aaaa i duzo poczucia humoru:)))
Pozdrawiam