Maciek S
#15 | Dziś - 00:00
są szanse jak znasz kogoś kto zna kogoś ...itp i mogą ci nagrać pracę na 100%, ale tylko wtedy..
Chlopie co ty bredzisz? Nagrac to mozesz prace u wujka w sortowni zlomu albo gdzies tam. Tu musisz przyjechac, pojsc na rozmowe kwalifikacyjna, PRZEJSC ja pozytywnie. Nie wspomiknajac o takich pierdiolach jak zaaplikowanie o NIN, WRS itd. Do tego jezyk angieielski jest niezbedny. Chyba ze chcesz byc kolejny pasozytem. Lepiej zostan w kraju przodkow i nie zasilaj i tak ogromnej rzeszy bezrobotnych w Szkocji!
red bull:) milo ze tak o mnie pamietasz:P
praca zawsze byla i jest.. znajomi przyjechali w listopadzie i kolo z ang ( luzne konwersacje:P) dostal prace w 2 tyg.
panna miala prace ustawiona w domu opieki..
jako kelner itp zawsze prace sie znajdzie..
co do zawodow to wiadomo jak jest:)
pozdro kryzys lol
Wpisów: 76Anarch
#17 | Wczoraj - 11:23 .Maciek S
#15 | Dziś - 00:00
są szanse jak znasz kogoś kto zna kogoś ...itp i mogą ci nagrać pracę na 100%, ale tylko wtedy..
Chlopie co ty bredzisz? Nagrac to mozesz prace u wujka w sortowni zlomu albo gdzies tam. Tu musisz przyjechac, pojsc na rozmowe kwalifikacyjna, PRZEJSC ja pozytywnie. Nie wspomiknajac o takich pierdiolach
................................................
co ty mi tu pierdolisz czlowieku??? myslisz ze nie wiem jak tu jest z dostaniem pracy itp??? nie musisz mi pisac ze rozmowy kwalifikacyjne itp... bo wiem to dobrze, juz na tyle tu dlugo jestem... a u wujka w sortowni to moze ty prace dostaniesz gdzies na wypizdziewie. mi wystarcza to co mam. czlowiek cos napisze na emito a drugi zaraz to bierze za powarznie i wystawia jakies uwagi itp..... pozatym pajacyku ,wiem ze ludzie dostawali prace bez takich rozmow i roznych pierdol i nadal dostają, wiec nie spinaj sie jak jakis pojebany... nara
#22
Nie bede sie znizal do twojego poziomu i obrzucal inwektywami. Po prostu prostuje twoje bzdury. I jak mowilem pojecie zalatwic tu nie egzystuje. Wpuszczasz goscia w maliny. Popatrz sie na wypowiedz siatafakap... ..mion, czasteczka zaliczana do leptonow.
Pozatym pajacyku czasy sie zmienily i juz nie biora byle glaba bez jezyka do jakiejkolwiek pracy. Jak mowilem szkoci tez aplikuja o prace na ktore rok temu nawet by nie spojrzeli. Szanse dorwania pracy bez jezyka w chwili obecnej rownaja sie zeru.
Z mojej strony w stosunku do ciebie jest EOT. Jesli chcesz rozmawiac to troszke kulturalniej a nie jezykiem z chlewu w ktorym najwyrazniej dojrzewales.
polowa z was odradza chlopakowi przylotu by dorabiac ojczyzne wiec kiego grzyba sami tu siedzicie i tylko narzekacie??nie wiem jak jest w Ivernest chlopie ale w edinburghu masz wiecej perspektyw prace w hotelach znajdziesz od zaraz i na zmywaku w agencjach jest wiele ofert pracy dla chcacego nic trudnego w kazdym centrum handlowym na informacji leza foldery w jakim sklepie potrzebny jest ktos do pomocy mozesz ciagnac dwie prace po 4 h dziennie i zarabiac tyle co inni walujac po 8 i nie sluchaj tych prymitywow ktorzy sami sie nie rozwijaja bo sie ciesza ze maja prace troche odwagi i dasz rade kryzysu nie ma i nie bylo ludziom sie wiedzie dobrze kupuja mieszkania samochody wychowuja dzieci a inni i tak nadal beda pieprzyc jak tu jest im zle.
Kolego siedze tu juz 3 lata. Pracuje w duzej firmie informatycznej. Widze jak sie rynek pracy zmienil na przestrzeni 3 ostatnich lat. Wiec perspektywy znalezienia pracy w chwili obecnej bez jezyka mozna nawet nie podchodzic do tematu. Ja siedze tu bo to moj wybor. Jezykiem angielskim posluguje sie swobodnie - tak jak i moja malzonka. Zyjemy tu poniewaz dosc mamy zwyczajnej Polskiej szarzyzny. Jedynym wymogiem jest znajomosc jezyka angielskiego w stopniu komunikatywnym. Nie wiem czy zauwazyles ale ja nie narzekam. Po prostu odpowiadam krotko i na temat jak to wyglada. Pracy nie ma dla ludzi bez jezyka.
a ja ci powiem kolego ze jestes w bledzie mam pelno znajomych ktorzy niedawno zawitali do szkocji pracuja w hotelach sprzataja autobusy w lothianie biura zmywak lapia wszystko co mozna na poczatku i bez znajomosci jezyka uwierz mi z checia pomagam przyjaciolom w zalozeniu konta NIS itd itp wiec nie pierdol sam farmazonow i siedz dalej w tym swiecie komputerow co mozna nazwac szaryzna ;-)
Czyzbym uslyszal nutke zazdrosci? Ja jakos nie mam problemow z wyjsciem na miasto, pogadaniem z ludzmi, zalatwieniem spraw. Osoba nie znajaca angielskiego bedzie miala z tym problem. Dodatkowo bedzie miala problem ze zrozumieniem pewnych niuansow zycia towarzyskiego oraz codziennego - ktore tak nawiasem roznia sie diametralnie w wielu wzgledach. Pomoc mozna oczywiscie z tym drobnym wyjatkiem ze wiele osob oczekuje tej pomocy non stop i samemu nie przejawia najmniejszej checi nauki jezyka i usamodzielnienia sie.
Jednakze obecnie bez jezyka przyjazd do szkocji to kompletny idiotyzm. A ludziom ktorych szczytem ambicji jest zmywak to wspolczuje. I to wcale nie mowie przez zlosliwosc jedynie ta sama prace moga wykonywac w polsce i lepiej sie tam czuc poniewaz przynajmniej beda rozumieli co sie do nich mowi.
hahaha , wazzup widze ze gadasz moim jezykiem. zgadzam sie calkowicie. chyba bedac na zmywaku lub gdziekolwiek indziej , majac kontakt ze szkotami czy angolami non stop mozna sie nauczyc wiele angielskiego, sam wiem po wlasnym przykladzie. nie wiem czy siedzenie przed kompem iles tam godzin dziennie pomaga nauczyc sie czego , np, jezyka, ale PRAKTYKA., PRAKTYKA to jest to. pozatym ,odniosę sie tu jeszcze do '' nutki zazdrosci'' jak tu kolega napisal, przepraszam czego mamy zazdroscic??? klikania w klawiature i wypisywania ze pracuje sie niewiadomo w jakiej firmie??? bez przesady, pozatym Anarch proszę nie obrzucac mnie wszelkiego rodzaju obelgami bo wiedz ze jestem z duzego miasta w polsce a nie jakiejs wiochy i nie pozwole do siebie tak gadac , tylko dlatego ze jestes kims tam w jakiejs firmie..... siedzisz tu juz 3 lata i co?? a ja 4 .... pracuje w restauracji mam kontakt z tymi pojechanymi szkotami codziennie , nerwy mi puszczają przez nich i przez ich tryb zycia, no ale co musze sie przystosowac, i tak sie stalo. nie wiem czy ty masz tak siedząc na kompie non stop.... zreszta no comment........ pozdro
Cześć.
Zamierzam wpaść na parę miesięcy do Inv City. Czy ktoś słyszał o jakiejś pracy ? (Angielski dobry) czy trzeba będzie zawitać znowu do Globala ?
Pozdrawiam