Jeszcze jedna rzecz Magda.
Moglas miec normalna prace - bez szalu, ale stabilna a tak...tulasz sie po farmach truskawek...generalnie chyba wiem gdzie sie znajdujesz. Pierwszy pazdziernika blisko...a ludzie których zrobilas w konia dzien po dniu sa coraz bardziej wkurwieni...bedzie dym Magda...a swiat jest bardzo maly :(
witam...tak, znalazlem já.
Wiem dla jakiej agencji pracuje i wiem w jakim miescie. W agencji tej pracuje Polka która miala mi pomóc...raczej przemówic Magdzie do rozsádku ale...cos jej nie wychodzi juz czwarty tydzien...szkoda :(
Mamy czek dla Magdy na ponad 500 funtów - zwrot podatku. Mozna by bez wiékszego problemu rozwiázac ten problem a tak...Magda ukrywa sié jak zwierzé (którego nazwy przez grzecznosc nie wymienie :)
Opowiesc o niej to czysty przyklad tego jak pomóc bezinteresownie a potem zostac zrobionym w zajebistego konia i choc konkluzja jest prosta czyli...najlepiej nie pomagac to...pewnie i tak kiedys znowu komus pomogé...taki odruch bezwarunkowy a Magda...kiedys já znajdziemy!
jeszcze cos...mam Twoje namiary Magda w polsce i rozmawialem z Twojá córká po raz drugi...tak na marginesie...odzywaj sié czésciej do swoich dzieci...myslé, ze bardzo tego potrzebujá i martwiá sié o siebie, co jest zreszta zrozumiale...gdybym mial tak nieodpowiedzialná Matké...tez bym sié bal.
Zadzwon do Córki!
jednym słowem wstyd i hanba wykorzystywac dobroc ludzi a tu takie odwzajemnienie.Magda po co sie pchałas do UK skoro niemozesz sobie poradzic marno to widze jeden wielki egoizm!to na tyle jeszcze bym cos dodal ale niechce nikogo obrazac i sie wtracac w czyjes zycie a zwlaszcza rodzinne!
myslé, ze nie ma sensu tomus...tematem tego posta jest próba namierzenia Magdy i wyjasnienia kwestii finansowych...nikt nikomu nie chce robic krzywdy ale...dzialanie na zasadzie palenia mostów ma bardzo krótkie nogi...
Magda jest na pewno osobá bardzo zagubioná i nie pewná wlasnej wartosci co nie zmienia faktu, ze postépuje niewlasciwie i co dziwne odrzucila cos, co miala tu na wyciagniecie réki czyli...pewná prace i dach nad glowa...nie wspomné juz o zyczliwosci ludzi którzy bardzo jej pomogli...
ech...sytuacja jak codzien...no i cóz zrobic :)
wiecie - strasznie to smutne i powiem szczerze wkurzajace :o( ja tez juz dostalam pare razy po pupce ale nie wiem czemu jezeli tylko moge staram sie jakos pomagac ludziom, byle by nie finansowo :o) bo wtedy na bank sie czlowiek przejedzie :o/
Szkoda tylko bo ludzie tacy jak Madzia potwierdzaja tylko ze polak polakowi wilkiem :o(
mam nadzieje ze ludzie ktorzy jej pomogli wyszli juz z dolka finansowego
echhhh ... ciezkie to do przegryzienia :o/
Justyna...jeden chlopak olal to cieplym moczem stwierdzajác, ze i tak nie odzyska tych pieniédzy...szybciej je odrobi nie zawracajác sobie juz tym glowy - pozdrowienia Daniel ;)
ale drugi...Slawek...stracil pracé...teraz zaczál co sinnego ale...pierwsza wyplata dopiero z koncem listopada...jesc trzeba. Przykre to bardzo...tu nie chodzi juz o finanse...nikt jej nie kazal placic odrazu...wiedzielismy, ze ma ciézká sytucajé finansowá ale - umówmy sié, ze nikt tu nie spi na pieniádzach. Tu chodzi Justynko o fakt wykorzystywania naiwnosci ludzkiej i czerpania z tego pelná gébá...bo tak naprawdé ja jestem naiwny...wiele razy juz oberwalem...wiele razy jeszcze pewnie pomogé ale pytanie jak dlugo jeszcze inni bédá to wykorzystywac :( ... chlopak pozostal bez srodków do zycia...ja mam duzo zalu do siebie ze sciágnálem im ten problem na glowé a Magda...nie poczuwa sié absolutnie do odpowiedzialnosci zeby sié odezwac.
no i dupa...Magda zwolnila sié z agencji w Carlisle...przynajmniej taka mam informacjé od polskiego konsultanta :(
zastanawiam sié glupia Madziu jak dlugo bédziesz sié ukrywac...i przenosic z miejsca na miejsce.
Na swiéta Bozego Narodzenia znowu jadé z Danielem do polski...znowu Cie odwiedzimy w Bydgoszczy...i...tak az do skutku!
Dokladnie tak jak Justyna S. i cala reszta zostalam oszukana przez jednego mojego "znajomego".Tez sie ukrywa,wyjechal z miasta ale nadal siedzi w uk.Racja mozna pomagac innym ale nie finansowo teraz to juz wiem. tylko nadal sie zastanawiam jak mozna cos takiego zrobic chamstwo poprostu!
kali74 Piotr zycze powodzenia moze chociaz Wam sie uda odzyskac kase.
run Magda run ! ;)
sorki ludzie za zart :)
...nie pozycza sie pieniedzy obcym ludziom i nie pomaga sie finansowo obcym ludziom (no chyba ze sie jest odpowiednia instytucja) bo ludzie na ogol sa niewdzieczni i malo kto oddaje, kazdy (prawie) ciagnie w swoja strone, ech szkoda gadac, jedno co mi przychodzi do glowy na podsumowanie to: JAK SIE MA MIEKKIE SERCE TO TRZEBA MIEC TWARDA DUPE
opowiesci ciág dalszy...no wiéc:
Udalo nam sié skontaktowac z Madziá...mój oszukany kolega otrzymal w miédzyczasie czaek z Inland Revenue na zwrot podatku dla Madzi...calkiem przyjemna sumka - no wiéc wyslalismy sms-a do Madzi z informacjá o czeku i o tym, ze teraz mozna sprawé pieniédzy zalatwic w sposób myslé zupelnie bezbolesny - Magda po chwili oddzwonila z potéznymi przeprosinami i z zapewnieniem, ze pieniádze miala oddac na swiéta :) ...
Chcielismy sié dogadac odnosnie kasy z réki do réki tzn - Magda nam kasé, my jej czek - jeszcze by jej kilka stówek zostalo, no ale jak to Madzia - standardowy placz o braku kasy! Skonczylo sié na ustaleniu, ze polowé odda teraz plus koszt dojazdu do Carlisle a jak tylko zrealizuje czek - odda reszté. Tak tez sié stalo, Slawek pojechal - dal jej czek, Ona jemu pól kasy plus koszt paliwa i...tyle Madzié widzieli :D
Wiéc teraz sluchaj Madziu! - osobiscie wybioré sié do Carlisle jeszcze przed swiétami (odzalujé te piéc dych na paliwo) i osobiscie z chéciá obilbym Ci mordé którá z ochotá obijal Ci Twój byly facet! Mam nadziejé, ze to czytasz i wyciágniesz wlasciwe wnioski - szkoda tylko, ze Cié... - moze byloby o jedná glupiá mniej!!
do Anarch... osobá pisze sié osobom! Nikt nie chce przywlaszczyc cudzych pieniédzy...w glébokim dupsku mam jej kasé - chodzi nam tylko o zwrot tego, co sié nam nalezy.
...szamanka...- w niedzielé póznym wieczorem Slawek spotkal sié z Madziá - wszystko bylo zamkniéte, ale faktycznie nie pomyslelismy o tym, mozna bylo jechac w soboté - no cóz...to juz napewno ostatni raz kiedy dalismy sié zrobic w konia...ale oliwa nie rychliwa ale sprawiedliwa! Kiedys sié z Madziá napewno spotkamy :)
do The Devil...? - nie nie zajebié jej...proszé Cié nie rób z tego posta kolejnego wiadra pomyji.
Chcialbym kiedys spotkac já na miescie i zobaczyc jak w poplochu próbuje zmienic kierunek, jak bladzi wzrokiem i nie wie co zrobic...wierz mi - sprawiloby mi to wiékszá satysfakcje niz dac jej w gébé!
Tak szczerze mówiąc, to naprawde albo bezgraniczna podłość i przebiegłość, albo poprostu jakieś problemy z psychiką i z odpowiednim ocenianiem swojego zachowania....
W średniowieczu nabijali na pale przed wjazdem przez granice ( co prawda miast...ale ) tak na przestroge...
Poprostu ręce opdają, przez takie osoby zmniejsza się ilość życzliwości wśród ludzi, której i tak już mało, ciekawe ile jeszcze osób się natnie. a w jakim ona wogóle wieku była ??
Witam,
Zwracam sie z prosbá do wszystkich osób o pomoc w odnalezieniu dziewczyny Magdaleny K. ( az mnie réka swedzi, zeby podac jej pelne nazwisko!!!)
Wysoka, zgrabna blondynka aczkolwiek nie wszystkim musi sie podobac :)
A teraz slów kilka o Madzi:
Madzia przyjechala tu z facetem z którym miala powiedzmy delikatnie ''powazne problemy'' - chociaz po tych wszystkich zdarzeniach to juz nie wiem gdzie lezy prawda :( - udalo sie Madzi pomóc, facet wyjechal - problem sie skonczyl.
Zamieszkala u mojego kumpla który nie bral od niej pieniedzy za wynajem, wiedzial ze Madzia nie ma pieniedzy wiec zgodzil sie poczekac. W miedzyczasie musiala opuscic mieszkanie które zajmowala, obiecanych pieniedzy oczywiscie nie oddala - stara spiewka - ''nie mam kasy'' - klócila sie jeszcze bezczelnie o zwrot depozytu który jak wiadomo zostal zatrzymany - mój kumpel stracil na tej ''pomocy'' kilkaset funtów.
Ja glupi myslalem, ze jednak Madzia wykaze sie odrobina rozwagi i powoli ureguluje naleznosc wiec, przygarnál já mój drugi dorby kolega z miejscowosci Kirkcaldy.
Tam ta sama spiewka - ''nie mam kasy'' po czym po szesciu tygodniach Madzia - wyprowadzila sie czyt: UCIEKLA zabierajac swój caly dobytek, zamykajac drzwi zostawila nastepnych dobrych ludzi z dlugami na ponad trzysta funtów.
Ktokolwiek wie i zna miejsce pobytu tej osoby prosze o kontakt telefoniczny na mój numer telefonu : 07521 079 555 nazywam sie Piotr.
Magda pracowala w slynnym Kettle Produce potem gdzies na farmie truskawek po Leven.
A teraz slów kilka do Madzi - moze to przeczyta:
Dzialanie tutaj na zasadzie palenia mostów Madziu - jest bardzo glupim dzialaniem. Oszukujesz ludzi któzy Ci bardzo pomogli i wiesz o czym mówie. Jako Twój byky pracodawca mam wszystkie Twoje namiary - adres w Polsce i polski numer telefonu pod który zreszta dzwonilem. Rozmawialem z Twoja starsza Córka, bez wnikania w szczególy - mysle, ze byloby jej bardzo wstyd gdybym zaczal opowiadac o tym, jak zachowuje sie jej Mama.
Ludzie których oszukalas (juz na prawie £1000 - slownie: jeden tysiac funtów) chca sie z Toba spotkac i po dobroci wyjasnic kwestie zaleglych platnosci.
Na poczatku pazdziernika jade z Danielem do Polski - do Bydgoszczy - miasta z którego pochodzisz. Jezeli nie odezwiesz sie do tego czasu bedziemy zmuszeni zglosic sprawe na Policje.
Proponuje uwazac na ta osobe. Jest bardzo mila i sympatyczna ale przy tym mysle, ze jest niezle kuta na cztery lapki. Bedzie kolejnym ludziom opowiadac o swojej ciezkiej sytuacji finansowej i smutno sie usmiechac ale Madziu, ludzie u których mieszkalas tez nie sa bogaci!!! Chlopak u którego mieszkalas stracil prace i zostal przez Ciebie z dlugami - wez to pod rozwage i naprawde odezwji sie - bedzie to z korzyscia dla Ciebie. Jezeli Ci ludzie bardzo sie zdenerwuja, zglosza sprawe na Policji w Kirkcaldy a wtedy...