Jesli facet robi innej dzieciaka, odchodzi, to niech chociaz swojej zonie, dzieciom to wynagrodzi.Nie zostawia smrodu po sobie.Trzeba byc niezlym chujem, zeby zostawic matke z dwojka dzieci, spieprzyc do innej, zrobic jej na boku dzieciaka i jeszcze nie pomoc malzonce nie wynagrodzic tego dzieciom.Jego bekart bedzie mial ojca w domu, przy sniadaniu i kapieli, w przypadku dzieci, ktorych rodzice rozwiedli sie nie jest to mozliwe.W takiej sytuacji nie mozna mowic o wspolnej winie.Winny jest ojciec, on rozpieprzyl rodzine i jeszcze tego zalatwic jak czlowiek nie potrafi.Zachowania samej kochanki-porzadne kobiety nie pchaja sie w takie uklady, dopoki sytuacja nie jest klarowna, szczegolnie jesli sa dzieci.Porzadna kobieta nie pozwoli na to, zeby ojciec zostawil dzieci, zone, traktowal jak gowno, nie zaklada z takim facetem rodziny.
Jesli dziewczyna chce sie rozwodzic tutaj, w UK, to zaden sad nie da jej rozwodu, jesli nie bedzie wyjasniona sytuacja dot.dzieci, alimentow-tutaj wystarczy decyzja z CSA, lub umowa pomiedzy nimi, nie dostanie tez rozwodu, jesli nie bedzie miala klarownej sytuacji dotyczacej wspolnego majatku.Mozna wszystko ustalic wczesniej i tylko przedstawic to w sadzie, wowczas rozwod nie ciagnie sie latami.Zeby ominac 2 letnia separacje wystarczy, ze dziewczyna skontaktuje sie z prawnikiem.
Jeszcze jak ojciec nie bedzie placil alimentow, to jego dzieci sa na spalonej pozycji...Jego dochod trzeba bedzie podzielic, na trojke...stawka alimentow bedzie mniejsza...Niech facet podciagnie portki na dupe i zrobi porzadek, a jesli nie bedzie tego chcial zrobic to niech mu baba urzadzi taki rozwod, na jaki zasluzyl.No konsekwencje skoku w bok musi poniesc, skoro sie na niego zdecydowal.Nie chce ponosic konsekwencji?To go do tego zmusza.
kama, wcale nie wiemy, jak on chce załatwić sytuacje, nie wiemy, czy chce się wymigać od płacenia, nie wiemy, czy i w jaki sposób chce się dogadać z betty; wiemy, ze odszedł do innej i wiemy, że z inna kobieta będzie miała (ma?) dziecko; Fakt, nie postrzegam tego gościa, jako rozsądnie myślącego, zachował się jak tchórz, bo najpierw (moim zdaniem) rozwiązuje się poprzedni związek, a dopiero później zawiązuje kolejny. On ciągnął dwa równolegle, krzywdząc swoją rodzinę i dlatego uważam, ze jest, oględnie mówiąc, chujem; Natomiast nie osądzam go w ten sposób dlatego, że złamał przysięgę. Dla mnie "obiecywanki" przed księdzem są tylko pobożnym życzeniem: "chciałabym, aby tak było". Niestety życie jest trochę bardziej urozmaicone i niesie nam szereg różnych nieprzewidywalnych sytuacji:) Nie?:):P
JOanna, ja tę kwestię przerobiłam, ze tak powiem, empirycznie; myślałam długo i intensywnie, bo długo i intensywnie byłam w chorym związku, w środowisku, gdzie słowo rozwód, owszem istniało, ale nigdy nie dotyczyło naszej rodziny;
Ps. gdybym prowadziła nauki przedmałżeńskie, obawiam się, kończyłyby się one odwołaniem decyzji o ślubie:D
Dorocina, oczywiscie, ze przysiega nie zobowiazuje do niczego.Nie sadze, ze facet jest w porzadku, skoro nie zalatwil sprawy swoje malzenstwa wczesniej, jechal, jak to sie mowi na dwa fronty(ciaza tydzien nie trwa).Tchorz i chuj zwykly.Jak nie stanie do pionu, to niech mu kobita pokaze, gdzie raki zimuja, za kare, tylko delikatnie nie przy dzieciach.Nie podpisalabym od dziada zadnych dokumentow.Jak zawinil, a zawinil, bo splodzil dzieciaka na boku, to niech sie do tego przyzna a nie na urlopy jezdzi.
Ale to nie ma znaczenia.Dziecka innej kobiecie nie powinien robic- to sie nazywa zdrada malzenska, on sie jej dopuscil, nawet dowod, niepodwazalny zostawil.Mogl odejsc przed tym, zanim splodzil dzieciaka, jak mu te gacie, jaja i cholera wie co jeszcze przeszkadzaly, niewolnikiem nie byl.
powiedzcie jak mozliwe jest by normalny facet ppuszczal sie z inna wczasie kiedy jego zona jest w ciazy bo to dzialo sie juz jak ja bylam wciazy czy to normalne????
moze i jest moja wina na pewno jest..... ale on zdradzil mnie juz duzo wczesniej jakies 4 lata temu jak mieszkal na farmie bo jezdzil za granice ale mu wybaczylam a raczej zapomnialam bo wybaczyc to trudno
chcialam by nasze dzieci mialy ojca i mame ale juz tego drugiego nie zniose???!!!
tak uwazam i nie przejmuj sie tym co napisalem chociaz nie powiedzialem ze go molestowalas. wiecej luzu do moich komentarzy ;)
poto 2 osoby sie wiaza zeby siebie wspierac i pomagac sobie,zeby byc partnerami jak tego sytuacja wymaga ale nie zawsze sie uklada po naszej mysli....
wiec glowa do gory
takie to zycie ....duzo by pisac przez co przeszlismy ...... ale czy to nie powinno nas bardzej polaczyc niz oddalic???
teraz wiem ile bledow popelnilam ... nieraz mu wypominalam ze jego rodzina mnie nie akceptowala ... ze nie stawal po mojej stronie ... moze nie powinnam a teraz jestem sama z dziecmi .....
ale czlowiek uczy sie na bledach teraz musze zaplacic za te bledy... po 7 latach malzenstwa
betty82
#135 | Dziś - 17:51
powiedzcie jak mozliwe jest by normalny facet ppuszczal sie z inna wczasie kiedy jego zona jest w ciazy bo to dzialo sie juz jak ja bylam wciazy czy to normalne????
moze i jest moja wina na pewno jest..... ale on zdradzil mnie juz duzo wczesniej jakies 4 lata temu jak mieszkal na farmie bo jezdzil za granice ale mu wybaczylam a raczej zapomnialam bo wybaczyc to trudno
chcialam by nasze dzieci mialy ojca i mame ale juz tego drugiego nie zniose???!!!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
to teraz ja juz nie rozumiem Ciebie, raz moze i mozna wybaczyc, drugi raz to on Ci po prostu robi przysluge,skoro nie zajarzylas sama z jakim skurwielem jestes, to Ci otworzyl oczy. Teraz moz byc juz tylko lepiej.
czy ktos kolwiek przechodzil przez to????
jesli tak to chetna jestem do popisania. bo niestety taki dostalam prezent od meza po 7 latach wspolnego zycia.