Matrioszka, jestem kilka lat po rozwodzie, mój ex małżonek ma nową rodzinę, moi synowie utrzymują z nim kontakt, starszy - ponieważ jest w Polsce - stały, młodszy, ponieważ jest ze mną tutaj - tylko okazjonalny, ale stały telefoniczny i chociaż to ja czasem muszę przypominać: "zadzwoń do Taty" to jednak wiem, że potrzebuje tego ojca, tak samo jak mnie. Dzieci ZAWSZE potrzebują obojga Rodziców. Jeśli życie pokieruje tak, ze rodzice nie są razem, to jednak powinni zrobić wszystko, żeby nie wyrósł z ich ukochanego dziecka kaleka psychiczny, który dożywotnio będzie miał problemy z emocjami, a co za tym idzie, z kontaktami międzyludzkimi
dzieci same zapytają tato dlaczego nas nie kochasz dlaczego odszedłeś...
Pół biedy jesli same nie zaczną się obwiniać o rozpad związku że np nie były grzeczne itp...
Dla dzieci to horror a wy myslicie jedynie o kancie waszej dupy jakby to dla was bylo wygodnie itak oraz wcielacie sie w skóre pana NaBokuJebcy.
Ślubował nierozewalnoś związku przed żoną swiadkami dla mnie jest skończoną menda ze pozostawil dzieci bez przykładu ojca do wychowania.
Wydaje mi się, że skoro dwoje ludzi (zakładając, że człowiek jest istotą zdolną do myślenia, analizowania etc.) podejmuje decyzję o spędzeniu ze sobą reszty życia powinien zdawać sobie sprawę ze wszystkich ZA i PRZECIW, być świadomym odpowiedzialności za siebie i innych - przecież istnieje coś takiego jak wyobraźnia. Jeżeli tak nie jest to po co się pobierać i robić z życia popelinę?
Nie wiem, może po prostu myślę trybem dinozaura i nie jestem przystosowana do obecnej rzeczywistości :-)
dorocina
#102 | Dziś - 14:17
Dziecko, to, że ojciec odszedł OD MATKI, nie świadczy, że nie kocha dzieci; Weź teraz grzecznie odczyść garniturek, bo piętnasta się zbliża, nie zawracaj sobie głowy tematami, które cie przerastają;
Ale tez nie pokazuje, ze mu mocno zalezy. Skoro zamiast sié nimi zajmowac wolal skomlikowac sobie zycie.
Dziecko, nie wychodzisz ponad nic, myślisz szablonami, które ktoś włożył ci do głowy, i nie mam ochoty roztrząsać kto i dlaczego; Znasz ludzi, którzy obiecywali rzucić np. palenie? i co? wszyscy, w czambuł, rzucili? Jakoś w to nie wierze. Obiecywanie, przysięganie, że będzie się kochało do samej śmierci jest, z założenia, fałszywe. Człowiek, jak każde inne zwierzę na tej planecie, nie jest monogamiczny. Niestety taka natura:( Biologia zadbała o to, by się jak najwięcej, najszybciej i najszerzej rozmnażać.
dorocina prawde pisze a wy skaczecie bo ktos wam prawde powiedzial...
przezyjecie to na wlasnej skorze to swiatopoglad wam sie zmieni.
fakt ze facet ktory ma zone i dzecko i robi zonie rogi jest ........ ( i tu sobie wpisujcie okreslenia)
a czy ktokolwiek z was zadal sobie pytanie dlaczego on to robi? i nie chodzi mi tu o przypadek beti..
winna osoba w tej sytuacji moze byc kobieta lub mezczyzna.on zdradza bo ona juz jest nieatrakcyjna i milion innych powodow i odwrotnie ona jego zdradza bo ma milion innych powodow
Małoletnie dzieci małżonków. Rozwód nigdy nie zostanie orzeczony jeśli w jego wyniku miałoby ucierpieć dobro waszych wspólnych małoletnich dzieci. Jeśli więc chcesz rozwodu musisz wykazać, że będziesz bez problemu dogadywać się ze swoim mężem co do wspólnej opieki nad dzieckiem, utrzymywania go, wychowywania. Dziecko nie może stać się przedmiotem waszej rozgrywki.
Idź do prawnika po poradę - jeśli masz konkretny majątek, Twoja przegrana może się skończyć dla Ciebie bardzo źle pod względem finansowym.
wszyscy macie racje - zależnie od temperamentu charakteru i doświadczeń życiowych.
Jednak facet jest po to żeby dbać o żonę i DZIECI - jeżeli odchodzi nie wie co traci a jest tego bardzo dużo.
Zasada jest prosta Nie rób z bużki dupci a będziesz mógł spojrzeć innym w oczy.
dorocina
matrioszka
dzieckowemgle
Szacuneczek
Wydaje mi się że wina leży po obu stronach.Skoro dla kobiety najważniejsze są dzieci , dom , zwierzęta domowe a na końcu jest mąż to tak sie kończy.Gdyby miał dupczonko to nie szukal by gdzie indziej.
Warto zadbać o swojego partnera , przejąć inicjatywę i na pewno relacje ulegną zmianie .Na pewno cie kochał i wie że cie zranił ale też na pewno dawał jakieś znaki by uratować ten związek.Może byłaś ślepa ,czasami chcemy być perfekcjonistkami w domu ale zapominamy o naszej drugiej polówce.każdy z nas chce być kochany.
Kochani, tego typu sytuacje bywają tak różne, że nawet fizjologom się nie śniło :-)
A i ludziom się w dupach przewraca.
Dla mnie zasada jest jedna: nie jesteś pewien tego co robisz to nie rób w ogóle dopóki się nie upewnisz. A jeśli coś pójdzie nie tak to zachowaj rozsądek i wybierz najmniejsze zło. Szczególnie gdy w grę wchodzą niewinne dzieci.
czy ktos kolwiek przechodzil przez to????
jesli tak to chetna jestem do popisania. bo niestety taki dostalam prezent od meza po 7 latach wspolnego zycia.