Właśnie tak spróbuj odreagować w złości, teraz jak pojechał spakuj rupiecie zeby po nic nie mógł wrócić wyczyśc chałupę z mebli i wyprowadz się zacznij od nowa.
Apropo w Polsce adwokat kosztuje sporo mniej.
Przez podział majątku tez bedziecie musieli przejsc na to co jest zapisane na ciebie przez twoich i jego rodziców też
Pierdolenie o szopenie. Życie nie jeden ma kolor. Wieszać psy na gościu tylko dlatego, że postanowił zmienić swoje życie. A co to, małżeństwo musi być dożywociem skoro jest się nieszczęśliwym? A może sama betty nie jest na tyle niewinna aby pisać jako ciężko pokrzywdzona? Nigdy NIC nie dzieje się bez przyczyny!
Nigdy nic nie dzieje się bez przyczyny, fakt. Tylko co innego jak przyczyną dla faceta jest młodsza laska z ładniejszym tyłkiem. Zdrada sama w sobie jest obrzydliwa a facet, który odchodzi ot tak od żony i trzepie bachory małolatom jest zwykłym cepem i szmaciarzem. W życiu bywa różnie, ale w takich sytuacjach można chyba zachować uczciwość, honor i twarz?
Kiedy rozpada się związek to najtrudniejsze jest zachowanie czegokolwiek. Jak do tej pory znacie tylko jedną stronę medalu. Typowe zachowanie posrańców, którzy ( re ) odsądzają od czci i wiary. Oby Wam się nie przytrafiło coś podobnego bo stracicie do siebie taki wieeeeeelki szacunek.
nie jestem zwolenniczką "ukręcania jaj", nie uważam, żeby kierowanie się chęcią zemsty było najlepszym pomysłem:(
Macie wspólne dzieci, chcesz, żeby przesiąknęły Twoja nienawiścią do swojego ojca? Nie będzie im później łatwo poukładać sobie swoje życie - weź to pod uwagę. Jest takie fajne powiedzenie - Daj czas czasowi. Rozumiem, że teraz boli, rozumiem Twoje rozgoryczenie i chociaż w tej chwili niełatwo Ci w to uwierzyć - to jednak to minie. Przyjdzie dzień, w którym będzie Ci już łatwiej na to wszystko patrzeć. Życzę Ci, żeby stało się to jak najszybciej. Nie zapiekaj się w swojej nienawiści. Szkodzisz w ten sposób i sobie, i swoim (nie zapominaj, że jednak Waszym) dzieciom. Pozdrawiam:)
czy ktos kolwiek przechodzil przez to????
jesli tak to chetna jestem do popisania. bo niestety taki dostalam prezent od meza po 7 latach wspolnego zycia.