DzieckoWeMgle
#228 | Dziś - 19:11
"Polecam bajki H. H. Andersena
Bogactwo przesłania jest raczej równie jasne i co ważniejsze, przejrzyste w rozumieniu :P"
Nie wiem z jakiego powodu inni ludzie odsuwają się od Boga,czy od kościoła,bo to dwie różne rzeczy.Ale wiem dlaczego ja rzadko chodzę do kościoła;jestem z Perth,idąc do tutejszego kościoła,trzeba się uzbroić w cierpliwość albo wziąć tabletkę na uspokojenie.Dzieci szaleją,rodzice nie reagują,ludzie walą klęcznikami o ziemię,za każdym razem kiedy się klęka-opuszczają,kiedy się wstaje-podnoszą,oczywiście,nikt nie stara się tego robić po cichu.Ze wszystkich stron słychać szepty i rozmowy.JAK SKUPIĆ SIĘ W TAKIM MIEJSCU??????To wcale nie przypomina kościoła,a jakieś wielkie targowisko.Ludzie chyba zapomnieli jak należy się zachowywać w takim miejscu.
"duchu38
#216 | 03.02.11, 16:38
@Chili, poczytaj "Minutę mądrości", "Minutę nonsensu" i "Modlitwę żaby" Anthony deMello.
Nie czytaj więcej jak dwie przypowieści za jednym razem.!
duchu, wlasnie zabralam sie za Modlitwe zaby, sorry ale nie jestem w stanie powstrzymac sie tylko do dwoch przypowiesci za jednym razem .... ;)
Puka JPII do Bramy Niebieskiej. Zaspany Św. Piotr uchyla i pyta: - kto tam?
- To ja, JPII.
- Kto???
- No, JPII, papież.
- Jaki papież? Zaczekaj chwilę.
Poszedł Św. Piotr do bossa i opowiada co się wydarzyło.
Bóg zafrasowany, nie wie co z tym fantem zrobić, ale wpadł na przedni pomysł:
- Idź, powiada do Piotra (świętego, rzecz jasna) do Jezusa i powiedz mu, by porozmawiał z tym człowiekiem.
Za kilkanaście minut przychodzi Jezus roześmiany:
- Pamiętasz Ojcze, jak wysłałeś mnie na Ziemię 2000 lat temu?
W Galilei założyłem Kółko Wędkarskie dla biednych rybaków, wyobraź sobie, że oni działają do dzisiaj.
taka mala dygresja...
DeMello chyba najlepiej rozumial o co w tym wszystkim chodzi ;) ale niestety zostal przez Kongregacje nauki i wiary (dla niewtajemniczonych - to takie koscielne gestapo, na czele ktorego stal wtedy obecny papa - Ratzinger) dosc mocno skrytykowany i krotko mowiac opierd....ny za sianie jakichs bzdur "nie do pogodzenia z wiara katolicka"
Jak zauważa wielu znawców tematu, pozornie awangardowe, często wręcz kontrowersyjne i bulwersujące poglądy Anthony'ego de Mello na niektóre kluczowe wątki religii chrześcijańskiej, w rzeczywistości stanowią jedynie powtórzenie nauk doktorów Kościoła, mistyków, świętych oraz pisarzy wczesnochrześcijańskich. Wymienia się tutaj wyraźne wpływy takich wybitnych osobistości Kościoła katolickiego jak Augustyn z Hippony, Tomasz z Kempis, Johannes Eckhart, Jan od Krzyża, Teresa z Ávila czy Karl Rahner. Nowatorstwo hinduskiego jezuity tkwi jednak w sposobie przekazu dawno znanych prawd, inspirowanym rozmaitymi szkołami psychologii i psychoterapii, tudzież osobistych zawodowych doświadczeń z pacjentami; w przeniesieniu elementów psychodramy, psychorysunku, analizy snów, metafory i wizualizacji, paradoksu oraz technik psychoruchowych do dziedziny rozwoju duchowości. De Mello zwykł przy tym duchowości uczyć przede wszystkim poprzez żartobliwe anegdoty oraz bajki, którymi wzbogacał swoje rekolekcje, wychodząc z założenia, że "przypowieść stanowi najkrótszą drogę pozwalająca dotrzeć do prawdy"
mimo tego jego twórczość jest zwalczana przez KK. Niezły paradoks, hipokryzja, nieznajomość tematu przez tuzów KK czy tylko lęk że owieczki staną się zbyt świadome ważnych zagadnień z pogranicza religii i psychologii?
Tak sie zastanawiam , dlaczego ludzi ktorzy wyemigrowali po lepsze zycie,?? zaczeli lepsze ale..... bez Boga
bo zapewne jakby zyli w Polsce to chodziliby do kosciola i wierzyliby i praktykowali
wiec jak to sie dzieje ze, Jesli jest ci juz lepiej i nie mosisz liczyc na cod zeby wystarczylo ci z miesiaca na miesiac jak to w Polsce bywa .....Zapominaja o BOgu kiedy maja juz to czegoo chcieli??? Dlaczego tak jest!!
czy nie jestesmy egoistami !!!!!