Do góry

Nie zgłosił stłuczki, "bo nie znał angielskiego"

Sąd w Worcester ukarał Polaka, który spowodował stłuczkę i nie zgłosił tego tłumacząc, że nie potrafi mówić po angielsku. Mężczyzna zapłaci 200 funtów grzywny – donosi serwis www.tewkesburyadmag.co.uk.

Świadek zdarzenia widział jak w sobotę 2 marca około godziny 16.45 Rafał P. jadący wzdłuż Worcester Road samochodem marki BMW uderzył w inny samochód, rozbijając mu lusterko. Sąd usłyszał, że kierowca zatrzymał się, ale – jak tłumaczył oskarżony – nie zgłosił incydentu, ponieważ nie zna języka angielskiego i nie rozpoznał numerów rejestracyjnych drugiego auta.

''Jeżeli przyjmiemy, że nieznajomość języka angielskiego to w takiej sprawie wystarczające uzasadnienie, oznaczałoby to, że każdy obcokrajowiec przyjeżdżający do tego kraju może jeździć jak szaleniec'' – tłumaczy sędzia Bruce Morgan.

Obrońca Polaka, Ruth Edwards, opowiada, że mężczyzna mieszka w Wielkiej Brytanii od listopada 2007 r., a auto kupił w listopadzie 2008 r. ''Jest to niezwykle spokojny człowiek i do czasu tej kolizji prowadził bez wykroczeń'' – mówi.

Poza grzywną, Rafał P. został ukarany opłatą w wysokości 15 funtów na rzecz funduszu pomagającego ofiarom przemocy i dostał pięć punktów karnych. Został też zobowiązany do pokrycia kosztów wyrządzonej szkody w wysokości 85 funtów.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 12

Profil nieaktywny
randa997
#104.01.2010, 11:41

CZy warto bylo ,trzeba bylo poprosic kogos o pomoc mniejby to kosztowalo ...

Menelaios
2 068 23
Menelaios 2 068 23
#204.01.2010, 11:48

hie hie ale dobra sciema nie jest zla..tylko teraz nie wyszlo:)

kama79_79
Glasgow
22 709
#304.01.2010, 12:39

Sprawdzil, czy jego auto nie zostalo naruszone i spier...l.

Wkurzony_Szopen
841
#404.01.2010, 18:15

jakie to typowe...BMW... i dres ucieka

kama79_79
Glasgow
22 709
#504.01.2010, 19:19

Dres ucieka?Wlasciciel dresu, niepismienny...;DDD

iwo
7 761
iwo 7 761
#604.01.2010, 19:22

w uk od listopada 2007 i nie nauczyl sie jezyka?.. lol

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#704.01.2010, 19:33

lol? Znam jedną panią-w uk od 2004 roku, do dziś trochę po polsku, trochę na migi i nieśmiertelne jes, jes, noł, noł :-(

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#804.01.2010, 19:38

Co do historii tu przedstawionej.....bez komentarza, bo raczej w brak umięjętności komunikowania nie wierzę.

sgeezus
3 116
sgeezus 3 116
#904.01.2010, 19:51

w takim razie jak zalatwil formalnosci zwiazane z kupnem auta? powinni go wziac na tortury, to by moment szekspira w dialekcie recytowal.

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#1004.01.2010, 19:53
kama79_79
Glasgow
22 709
#1104.01.2010, 21:43

Max adwokat takie czary mary wymysi, zeby przynajmniej obnizyc fine, ze czlekowi sie w glowie nie miesci.
Z klientem kontaktowal sie poprzez jezyk migowy, znaki dymne i obrazki na scianach.

martita22
103
martita22 103
#1204.01.2010, 23:41

GdybyToJegoSamochódZostałNaruszonyToOdRazuByMuSięJęzykPrzypomniał:P