Do góry

Bunkier

Warszawa, ulica Miła 18, 8 maja 1943 roku, godzina 12:00.

W prowizorycznym bunkrze ukrytym pod gruzami zbombardowanej kamienicy przebywało około stu osób. Stłoczeni na niewielkiej przestrzeni brudni, wynędzniali bojownicy Żydowskiej Organizacji Bojowej wstrzymując oddech przysłuchiwali się stłumionym głosom dochodzącym z zewnątrz.

Dla bojowników ŻOB-u poddanie się było równoznaczne z samobójstwem. Człowiek widoczny na zdjęciu został zastrzelony krótko po jego wykonaniu.

Dwie godziny wcześniej bunkier został odkryty. Na wezwanie Niemców kryjówkę opuścili wszyscy cywile. Pozostali w środku bojownicy nasłuchiwali, czy nie usłyszą serii z pistoletów maszynowych.

Co do swojego losu nie mieli żadnych wątpliwości. Niemcy zabijali każdego Żyda stawiającego zbrojny opór, więc oni już są trupami.

Przy wejściu do kryjówki rozległ się chrobot odsuwanych kamieni, po którym zmaltretowani Żydzi usłyszeli cichy syk. Przez zaduch panujący wewnątrz bunkra zaczęła przebijać się ostra, złowroga woń. Gaz!

– Nie oddawajmy się żywcem! – krzyknął jeden z bojowników – Zgińmy razem!

To potworne wezwanie było w rzeczywistości artykulacją tego, co myślał każdy z jego współtowarzyszy. To już nie ma sensu! Niemcy i tak zastrzelą każdego kto wychyli się z bunkra. Mamy dać się potruć gazem jak szczury? Nigdy! Lepiej palnąć sobie w łeb!

Stojący w rogu pomieszczenia 24-letni bojownik ŻOB-u Lejb Rotblat bez słowa wyjął rewolwer i zastrzelił stojącą obok niego własną matkę. Sekundę później włożył lufę do ust i nacisnął spust. Po chwili do leżącego na ziemi trupa podszedł inny żołnierz. Wyjął rewolwer z martwej ręki i przystawił do swojej skroni. We wnętrzu bunkra rozpoczęła się bezładna strzelanina.

Powstanie w getcie warszawskim wiosną 1943 roku nie było walką o życie ani o wolność.

Ten desperacki zryw był walką o godną śmierć, o uratowanie honoru narodu żydowskiego. Dowódcy powstania wiedzieli doskonale, że nie mają żadnych szans. Nie opracowali dróg ewakuacji z płonącego getta wiedząc, że i tak nikt nie przeżyje.

Przygotowywali się do walki od dawna. Już w połowie 1942 roku stracili wszelkie złudzenia co do niemieckich zamiarów. Latem tego roku hitlerowcy rozpoczęli systematyczne wywózki Żydów z getta do komór gazowych Treblinki. W ciągu kilku miesięcy życie straciło w ten sposób ponad 300 tysięcy ludzi. Ci, którzy uniknęli wywózki rozpoczęli przygotowania do beznadziejnej obrony.

Zaczęto gromadzić, żywność, broń, amunicję, materiały wybuchowe, a przede wszystkim – rozpoczęto budowę bunkrów i kryjówek. Prace trwały głównie nocami. Wybijano dziury w murach piwnic tworząc skomplikowane systemy podziemnych schronów. Doprowadzano do nich elektryczność, budowano kanalizację i kopano studnie. Każda z tych kryjówek posiadała kilka zamaskowanych wyjść, przy czym większość z ukrywających się w nich Żydów wiedziała tylko o jednym lub dwóch.

Nie były to bunkry w ścisłym tego słowa znaczeniu.

Były to raczej niezwykle przemyślne kryjówki wybudowane w piwnicach zawalonych kamienic. Spełniały jednak swoją rolę nie gorzej od potężnych żelbetonowych konstrukcji, których nazwę przejęły. Miały bieżącą wodę, prąd, wentylację, czasem nawet telefon. Niemal wszystkie były skanalizowane. W każdym z nich zgromadzono spore zapasy żywności, tak, że mogły zapewniać schronienie przez długi czas sporej liczbie ludzi.

Wnętrze jednego z wielu bunkrów.

Bunkrów tych były setki, jednak najbardziej znane powstały przy ulicach Franciszkańskiej, Świętojerskiej, Nowolipiu, Lesznie i Miłej. Bunkier na tej ostatniej ulicy znajdował się pod numerem 18, pod ruinami domu zbombardowanego przez Niemców we wrześniu 1939 roku.

Został on wybudowany na przełomie lat 1941/42 nie przez żydowskich bojowników, ale przez… bandę złodziei, której przewodził Szmul Iser. W piwnicy zrujnowanej kamienicy powstała znakomicie zamaskowana kryjówka z magazynami na złodziejskie łupy, kuchnią, kwaterami oraz osobnymi pomieszczeniami dla dzieci i żon gangsterów. Żydowscy złodzieje połączyli piwnice znajdujące się pod dwoma sąsiednimi kamienicami tworząc bunkier, w którym mogło schronić się nawet kilkaset osób. Poszczególne sekcje kryjówki ochrzczono nazwami miejsc kaźni narodu żydowskiego. Były więc tam Piaski, Trawniki, Treblinka, Getto i wiele innych. Największe pomieszczenie nazwano Gettem. To tam odbywały się spotkania przywódców szajki i tam zapadały najważniejsze decyzje.

Szmul Iser postanowił udostępnić bunkier bojownikom Żydowskiej Organizacji Bojowej. Złodzieje, którym przewodził także wzięli broń do ręki i włączyli się do walki.

19 kwietnia 1943 oddziały Wehrmachtu i SS w sile około 2000 żołnierzy weszły na teren getta w celu ostatecznego “rozwiązania kwestii żydowskiej w Warszawie”. W tym czasie w dzielnicy przebywało już tylko około 50-60 tysięcy ludzi (rok wcześniej na terenie getta przebywało ponad pół miliona). Reszta została wywieziona do Treblinki.

Niemcy zastali wymarłe ulice. Osłaniani przez czołgi i samochody pancerne powoli zagłębiali się w dzielnicę. Nagle z zamaskowanych bunkrów rozległy się serie broni maszynowej. Ostrzelani hitlerowcy musieli się wycofać.

Zdawali sobie sprawę z istnienia zmyślnie skonstruowanych kryjówek, w których chronili się żydowscy bojownicy. Ich zlokalizowanie stało się głównym zadaniem. A nie było ono łatwe. Imali się najróżniejszych sposobów. Wykorzystywali psy tropiące, sondy akustyczne, próbowali zlokalizować kryjówki po zapachu gotującego się jedzenia. Żydzi szybko jednak zastosowali kontrśrodki. W pobliżu wejść do bunkrów rozsypywane były substancje mylące psy, w kryjówkach nakazano absolutną ciszę i gotowano wyłącznie potrawy wydzielające bardzo nikły zapach (z czasem zaprzestano gotowania w ogóle). Niemcy sięgnęli więc po najskuteczniejszą broń – zdradę.

Schwytanym Żydom obiecywano życie w zamian za doprowadzenie do bunkra. Odmowa oczywiście oznaczała śmierć.

7 maja 1943 roku w bunkrze przy ulicy Miłej 18 znajdowało się około trzystu osób – ponad dwustu cywili i około stu bojowników. Wieczorem tego dnia wartownik czuwający przy głównym wejściu do bunkra zameldował dowódcy ŻOB Mordechajowi Anielewiczowi, że usłyszał głosy jakichś ludzi rozmawiających w jidysz o lokalizacji bunkra. Anielewicz bardzo się tym zaniepokoił. Wezwał jedną ze swoich najbliższych współpracowniczek i wydał jej rozkaz znalezienia nowego lokum. Niestety na to było już za późno.

Następnego dnia o godzinie 10 rano Niemcy obstawili pięć wejść do bunkra i wezwali ukrywających się do poddania. Obiecywali, że ci, którzy wyjdą z kryjówki dobrowolnie ocalą życie, dostaną pracę i jedzenie. Cywile zmaltretowani życiem w podziemiu posłuchali i wyszli z bunkra.

Bojowcy zdawali sobie sprawę, że podobny ruch w ich wykonaniu oznacza samobójstwo. Niemcy zaczęli tłoczyć do wnętrza gaz. Nie taką ilość, by od razu wszystkich wytruć, ale wystarczającą, by złamać ducha oporu i doprowadzić żydowskich żołnierzy do desperacji.

Udało im się. W bunkrze nastąpiły wydarzenia, przy których horrory Stephena Kinga są bajkami dla grzecznych dzieci.

Pierwszy do zbiorowego samobójstwa wezwał Arie Wilner. Dowódca bojowników Mordechaj Anielewicz podobno próbował protestować, ale bez skutku. Żydzi zaczęli strzelać do swoich najbliższych, a potem do siebie. Syn zabijał matkę, mąż zabijał żonę, po czym obaj popełniali samobójstwo. Broń czasem się zacinała. Bojownicy szarpali się z nią, by za wszelką cenę wprowadzić nabój do komory i skrócić cierpienie. Ranni i pozbawieni broni żołnierze błagali towarzyszy, by ich zastrzelili. Berl Braude, przywódca jednej z grup syjonistycznych, które weszły w skład Żydowskiej Organizacji Bojowej miał przestrzelone obie ręce i nie mógł utrzymać rewolweru. Błagał, by ktoś go zabił. Jego prośba została spełniona.

Mordechaj Anielewicz najpierw strzelił w głowę swojej narzeczonej Mirze Fuchrer, a potem sam popełnił samobójstwo.

Ogółem w bunkrze przy ulicy Miłej 18 odebrało sobie życie około 80 ludzi. Pozostali stracili przytomność wskutek działania gazu. Kilka osób zdołało wymknąć się szóstym, niepilnowanym wyjściem z bunkra.

Było to drugie w historii narodu żydowskiego zbiorowe samobójstwo dokonane w dramatycznych okolicznościach.

W 66 roku naszej ery Żydzi zbuntowali się przeciwko rzymskiemu panowaniu w Judei. Krwawe zmagania trwały siedem lat. W 73 roku zostały już tylko trzy punkty żydowskiego oporu. Jednym z nich była twierdza Masada na Pustyni Judejskiej nad brzegiem Morza Martwego. Wewnątrz jej murów broniło się 960 Żydów obleganych przez kilkanaście tysięcy Rzymian. Widząc beznadzieję swojego położenia Żydzi podjęli decyzję o zbiorowym samobójstwie. Każdy mężczyzna zabił mieczem swoją żonę i dzieci, po czym spośród żołnierzy wylosowano dziesięciu, którzy zabili towarzyszy. Spośród tych dziesięciu wybrano jednego, który zabił pozostałych, po czym popełnił samobójstwo.

Dzisiaj Masada jest miejscem świętym dla Żydów, symbolem heroicznej walki aż do końca. Na jej ruinach izraelscy żołnierze składają przysięgę wojskową. Wydarzenia, które miały miejsce niemal 2000 lat później podczas powstania w getcie są powszechnie nazywane “warszawską Masadą”.

Dziękuję Panu Pawłowi Dąbrowskiemu za zaproponowanie tematu.


Źródła:

  • Tomasz J. Kaźmierski, Lecz wyście podnieśli kamień, http://www.zwoje-scrolls.com, Dostęp 14.07.2012
  • Marta Tychmanowicz, Warszawska Masada – zbiorowe samobójstwo, http://wiadomosci.wp.pl, Dostęp 14.07.2012
  • Cezary Gmyz, Zdrada przy Miłej, Wprost, 1.05.2005
  • Elżbieta Chlebowska, Hanna Szmalenberg, Miła 18 – warszawska Masada, Gazeta Wyborcza, 7.05.2008
  • Masada, http://pl.wikipedia.org, Dostęp 14.07.2012

O autorze


Mam na imię Mateusz, pochodzę z Poznania, od sześciu lat mieszkam z żoną i córką w Aberdeen. Na co dzień jestem headhunterem i pracuję dla agencji rekrutującej inżynierów do przemysłu naftowego. Tworzę bloga, bo dla młodego pokolenia autorytetami stali się celebryci, a prawdziwych bohaterów pokrywa kurz zapomnienia. To również próba wywołania pewnej narodowej dumy, która potrafi łączyć Polaków. Zapraszam na blogbiszopa.pl.

Zgłoś błąd Lubię to 4 Śledź 8

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 28

marcin2639
46
#105.09.2012, 11:13

najgorsze jest to ze zydzi niewiedzieli do konca co z nimi bedzie,wierzyli ze beda tylko przesidleni,gdyby wiedzieli dawno by walczyli a zostali podstepem wymordowani,nie mozna ich winic ze nie podejmowali walk,nawet juz przed komora ich oszukiwano dajac reczniki i mydlo.mam tylko nadzieje ze juz nigdy historia sie nie powtorzy i zwalczymy rasizm na calym swiecie,ktory nadal jest problemem

Profil nieaktywny
weeges
#205.09.2012, 13:33

nawet jak ak informowalo rabinaty o tym co sie dzieje z ich wspolbratymcami, po tym co miemcy wyrabiali na ulicach mias i jak traktowano ludzi w gettach, rabinaty dalej wierzyly niemcom...

ciekawi mnie ile wziel judaszowskich srebrnikow za cos takiego...

podczas ewakuacji getta ludzkiego 20 tys zydow bylo eskortowanych przez 12 miemcow i kilku czlonkow juderatu. zaden zyd nie podjal nawet proby ucieczki !!!!

paradoksalnie, zydzi poniekad sami sobie zgotowali taki los ufajac bardziej niemcom i zdradzieckiemu juderatowi niz wlasnemu rozsadkowi i ludziom ktorzy dali im schronienie na ponad 1000 lat.

marcin2639
46
#305.09.2012, 14:05

weeges....to jest tak jak by nagle powiedzieli polokamom ze maja sie wynosic z wysp bo sa tak samo traktowani jak w 1937 zydzi,wsiadasz w samolot z zamiarem powrotu do kraju i okazuje sie ze w samolocie podczas lotu rozpylaja gas.takze niebylbys w stanie przewidziec zamiarow,tak samo zydzi nie wiedzili jaki ich los.moze podejzewales ze cos po drodze moze cie spotkac ale chec powrotu do kraju byla wieksza jak strach co moze cie spotkac w samolocie,cos tam slyszales ze mowia ze w samolotach rozpylaja gas ale kto by tam wierzyl wazne ze wracasz do kraju.mija 60lat i ludzie pisza przeciez weeges mogl pojac walke na zlowrogich wyspach

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#405.09.2012, 14:13

Temat żydowki, to temat, którego bez poł litra się nie rozbierze, a po poł litra wcale.
Dlatego uwązam, że szkoda Waszych dyskusji.
Faktem jest, że hitlerowcy wymordowali pare milionów Żydow.
Prawdą jest, że i Lenin i Hitler swoje "rewolucje" finansowali z pieniędzy żydowkich.
Faktem jest, że w Juderadach było masę gnojków.

A reszta, to juz tylko teorie i teoryjki.

Np jedna z takich teoryjek mówi, że bogaci Żydzi prosili Hitlera o wybicie żydowskiej hołoty. Innych teori i teoryjek jest bez liku.

TAK, CZY INACZEJ SZKODA LUDZI.
I szkoda, że na grobach tych poległych jakieś żydowskie cwaniaczki założyli "Przedsiębiorstwo Holokaust"

marcin2639
46
#505.09.2012, 15:21

pannikt zgadzam sie

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#605.09.2012, 16:19

Poczytajcie sobie Marka Edelmana "Bóg śpi" dosyć dosadnie opisuje i "przywódców" Żydowskich- sprzedawczyków i tez co niektórych "polaczków", którzy myśleli,ze są bohaterami, bo nie podpieprzyli do Niemców ukrywających się. Tak, jak to,ze się wydaje na śmierć ukrywającego się dzieciaka było czymś normalnym...

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#705.09.2012, 16:25

Marek Edelman, choc bohaterski powstaniec nie jest autorytetem.
Sorry.
Powiedzial i napisal tyle glupich rzeczy (szczegolnie na starosc), ze skoda gadac. Gdzies jest jego wywiad dla FiM to juz normalny "kanal"

I naprawde.
Poza tym, ze w wyniku Powstania w Gecie zginelo wiele ludzi, nie wiemy nic wiecej pewnego i tego chyba nie wie nikt.

To taka zagadka, jak ta czy Walesa skakal przez plot, czy przyjechal motorowka mar-woja,
Niestety zagadka tragiczna

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#805.09.2012, 16:29

Doran, nie musisz lubic, ale powiedz dlaczego.
OK??

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#905.09.2012, 16:29

Akurat on zrobil w zycu wiele dobrego

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1005.09.2012, 16:29

pannikt
#8 | Dziś - 16:29
za wypowiedz o Edelmanie

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#1105.09.2012, 16:31

Nie neguje zaslug Edelmana, rowniez jako lekarza co nie znaczy ze zawsze mowi z sensem.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1205.09.2012, 16:34

a dokladnie co mowi bez sensu?

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#1305.09.2012, 16:36

poczytaj, posluchaj jego gadek.
Chocby w przytoczonych FiM (znajdziesz w necie)

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#1405.09.2012, 16:37

Tak ogolnie. Sa dobrzy Zydzi i zli Polacy. No moze z wyjatkami, ale wyjatek nie stanowi reguly.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1505.09.2012, 16:40

czytalam i nic tam glupiego nie widze

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#1605.09.2012, 16:42

daj linka co czytalas??

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#1705.09.2012, 16:56
folksdojcz.tusk
647
#1805.09.2012, 17:02

Dwie czy trzy uwagi.

"Przygotowywali się do walki od dawna. Już w połowie 1942 roku stracili wszelkie złudzenia co do niemieckich zamiarów. Latem tego roku hitlerowcy rozpoczęli systematyczne wywózki Żydów z getta do komór gazowych Treblinki. W ciągu kilku miesięcy życie straciło w ten sposób ponad 300 tysięcy ludzi. Ci, którzy uniknęli wywózki rozpoczęli przygotowania do beznadziejnej obrony"

Powyższy fragment sugeruje, że po tzw "wielkiej wywózce" z sierpnia 1944, getto zaczęło się szykować do walki. Nie. Wywózkę przetrwali najbogatsi i najlepiej ustosunkowani, ci z najlepszymi papierami, około 60 tysięcy ludzi zdeterminowanych by do końca się opłacać gestapowcom, doskonale zorientowanych dokąd jadą pociągi z Umschlagplatz. Gdy więc w styczniu chciano i tę resztkę wywieźć, całe getto się schowało w bunkrach. Wyszło 6 tysięcy, nie mającyh już dolarów, złota i jedzenia. Za to niepowodzenie zdymisjonowano kilku wyższych gestapowców a z Aten sprowadzono znanego wszystkim z lekcji polskiego, Stroppa. Ten, przełamał bierny opór warszawskich gestapowców, zainteresowanych dalszym pobieraniem haraczu od Żydów i wkroczył do getta, gdzie napotkał opór garstki bojowców kilku organizacji i jak zwykle, całą masę biernych, poukrywanych Żydów.

W książkach na ten temat jest powtarzana informacja o kilku bunkrach tak dobrze zakamuflowanych i z takimi zapasami jedzenia, że ich lokatorzy przetrwali to wszystko a nawet dotrwali do 1944 roku.

Co do Edelmana, zgadzam się w zupełności z panemniktem. Piękna, odważana karta wojenna, dobry lekarz a na starość - bęc, identycznie jak Bartoszewski.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1905.09.2012, 19:01

nadal nikt mi nie odpowiedzial o jaka czesc wypowiedzi mu chodzi.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#2005.09.2012, 19:05

przeciez mowi prawde

pannikt
1 994
pannikt 1 994
#2105.09.2012, 19:15

wierzysz w to co mówisz??

folksdojcz.tusk
647
#2205.09.2012, 19:21

Panienikt, nie karm trolli, rozpaczliwie prubujących sobie nabić posty.

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#2306.09.2012, 07:04

folksdojcz.tusk
#22 | Wczoraj - 19:21
niby jestescie facetami, a mowicie takimi ogolnikami,ze mam wrazenie,ze rozmawiam z babami z Alzheimerem. Przez kilka moich postow pytan nikt mi dokladnie nie odpowiedzial o mu sie w wypowiedziach Edelmana nie podoba, wiec jak mam sie odniesc do czegos, co nie jest sprecyzowane?
Wiecej konkretow, a nie pitu-pitulenia...

Profil nieaktywny
weeges
#2406.09.2012, 09:33

marcin- piszesz takie bzdury niedorzeczne,ze szkoda gadac. sam sobie zaprzeczas i sam tworzysz fakty do teori tylko tobie znajej.
rozumiem,ze trzezwe oceznianie faktow to rzecz ktora ludzie nie potrafia zrobic.... i dzieki temu wybito 6mln europejskich zydow.

po drugie czytaj uwaznie to co napisalem : ak informowala rabinaty o sytuacji polskich zydow. rabinaty nic nei zrobily.
zydzi zdawali sobie sprawe jak ich traktuja.czy dalej wiezyli ze po wszyskim powitaja ich chlebem, kawiorem i wodka ???
nie trzeba byc omnibusem ani miec tytulu naukowego wszechwiedzy aby domyslic sie,ze moze byc tylko gorzej- odebrano ci majatek, wypedzono do getta, zmuszono cie do niewolniczej roboty, cierpisz potworny glod, rozstrzeliwuja twoich wspolziomkow. pytanie: jakim trzeba wyc idiota aby wierzyc ze wszystko bedzie ok ????

getto ludzie zostalo ewakuowane prze 12 niemcow i kilku kacapow z jidenratu. 20 tys ludzi weszlo jak bydlo do wagonu. nikt nie odwazyl sie nawet uciec !!!

folksdojcz.tusk
647
#2506.09.2012, 10:08

"czy dalej wiezyli ze po wszyskim powitaja ich chlebem, kawiorem i wodka ???
nie trzeba byc omnibusem ani miec tytulu naukowego wszechwiedzy aby domyslic sie,ze moze byc tylko gorzej- "

Odnosząc się tylko na podstawie książki o getcie, która kiedyś wpadła mi w ręce.

Owi ludzie głodowali, idąc dobrowolnie na osławiony Umschlagplatz, dostawali do ręki chleb i buraczaną marmoladę, swoisty ostatni posiłek w życiu. Niemcy, przy pomocy żydowskich kolaborantów, kolportowali też w getcie listy i pocztówki, rzekomo wysłane ze wschodu przez warszawskich Żydów wywiezionych uprzednio. W listach pisano w miarę realistycznie, że jest ciężko, ale pracują przy zbiorach i mają co jeść.

Podsumowując, nie oceniaj człowieka ginącego z głodu, z pozycji osoby, która dopiero co zjadła jajka na bekonie.

settler
79
settler 79
#2606.09.2012, 13:25

Zydzi by pewnie nic do nas teraz nie mieli gdyby podczas wojny tylu jebanych szmalcowikow i nacjonalistow nie bylo...

kris3940
489
kris3940 489
#2706.09.2012, 17:11

Cóż do tego tematu trudno zachować neutralnośc , ale ... pewnie mniej żydów by wydano w ręce niemieckie gdyby nie pewne przedwojenne powiedzenie żydowskie :

"Wasze ulice nasze kamienice" podobno tak mieli mówić , wspólnej tysiacletniej historii polsko-żydowskiej nie było na pewno , ale te parę setek lat i tak do dzisiaj się czkawką odbija .

I zapewne nigdy nie przestanie jak wiele innych spraw wywołanych wspólną wegetacją w okresie średniowiecza , czasach Napoleońskich , okresie Powstań , i zaborów , oraz pierwszej i drugiej wojny Światowej .

Co nie zmienia faktu że bohaterom trzeba oddawać cześć zawsze bez względu na narodowość , bo oni zawsze oddawali życie żebyśmy i my mogli żyć

Antycenzor
61
#2808.09.2012, 10:24

Wlasnie takich ''PATRYJOTOW'' nam potrzeba, wychwalajacy Zydowskich bohaterow. Mieszkam w Dundee i krew mnie zalewa jak widze takie wpisy . Panie AUTOR takie wiadomosci nadaja sie najlepiej do jakiegos Szkodzkiego lub Angielskiego brukowca. Moze im to zaimponuje. Polacy sa tak ocenzurowanym narodem ze przydaloby sie im pare wiadomosci o wlasnych AUTORYTETACH. Dlaczego mamy czytac o ZYDACH? a dlaczego teraz nie mowi sie o palestynczykach ktozy sa traktowani jak smieci przez ZYDOW a swiat nabral wody w usta? To jest prawdziwa wylegarnia terrorystow -ale wcale im sie nie dziwie bez nadziei , bez pracy bez chleba za to z ZYDOWSKIM karabinem przy glowie i ZYDOWSKIM osiedlem po drugiej stronie ulicy. Chcesz napisac o czyms z czego wynaradawiani POLACY moga byc dumni? To moze o Westerplatte- wszyscy to znaja - ale czy wszyscy wiedza ,ze belgijska twierdza Eben-Emael broniona byla broniona przez 850 zolnierzy a poddala sie po 36 godzinach - 75 niemieckim spadochroniarzom? (1940) Propaganda ktora was karmi polska telewizja na pewno nie powie wam , ze slynna ''polska'' bitwa pod Lenino byla tylko zabiegiem propagandowym ze strony tak kochanych teraz rosjan. Polacy specjalnie zostali wyslani do frontalnego natarcia -bez wsparcia artylerji lub czolgow- zeby Polacy mieli swoich poleglych bohaterow walczacych z ''bratnim narodem''. Wiedzieliscie , ze Polacy byli jedynymi ktozy weszli do Moskwy i osadzili na tronie wlasnego CARA ? Wiedzieliscie , ze w okresie miedzywojennym POLSKA jako jedyny kraj na swiecie w ciagu niecalych 15 lat stworzyla jeden z najwiekszych okregow przemyslowych - prawie z niczego? Mielismy wlasnej konstrukcji mysliwce bombowce motocykle itd. Komuna wyczyscila pamiec o tym . Ktos slyszal o Ludwiku Glowackim ktory we wrzesniu 1939 roku dysponujac czterema dzialami powstrzymal natarcie CALEJ DYWIZJI PANCERNEJ SS GERMANIA? Niemcy byli w takim szoku , ze Hitler rozwiazal to jednostke i zakazal nazywac w ten sposob inne . UCZCIE SIE DALEJ O ZYDACH

Zaloguj się by dodać komentarz