Do góry

Narkotyki - kryminalizacja i legalizacja

Pod koniec lipca br. niższa izba urugwajskiego parlamentu zatwierdziła ustawę, która legalizuje produkcję i sprzedaż marihuany. Jeśli ustawa przejdzie przez senat, państwo będzie kontrolować i regulować proces produkcji i dystrybucji marihuany oraz jej pochodnych. Urugwaj może stać się pierwszym krajem na świecie, gdzie marihuana będzie całkowicie legalna.

Urugwaj może stać się pierwszym krajem na świecie, gdzie marihuana będzie całkowicie legalna. Fot. Cannabis sativa by M. Martin Vicente (CC BY 2.0)

Jeśli ustawę zatwierdzi zgoda senatu, palenie marihuany będzie prawnie zrównoważone z używaniem kawy, alkoholu lub wyrobów tytoniowych, które są również uważane za narkotyki, ale społecznie akceptowane. Przesuwanie granic oddzielających dopuszczalne i zakazane używki nie jest wcale takie rzadkie. W całej historii granice te często zmieniały się, w zależności od politycznego zapotrzebowania.

Kawa, papierosy, alkohol, marihuana, kokaina, opium, heroiny, LSD, speed, ecstasy, valium i wiele innych - wszystkie z tych popularnych produktów zostały w pewnym czasie zabronione, a ich używanie zaczęto karać. Najstarsze - naturalne narkotyki używane przez różne społeczeństwa przez wieki - odeszły w niesławie wraz z nadejściem nowoczesnego państwa. Te, które powstały później - narkotyki syntetyczne - przeszły do podziemia niemal równocześnie z powstaniem. Aby je usunąć życia społecznego państwa wykorzystują najróżniejsze zakazy i kary, które mają zniechęcić potencjalnych użytkowników oraz producentów.

Prawdopodobnie najbardziej nieudanym przykładem wojny z używkami była prohibicja, wprowadzona w Stanach Zjednoczonych w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Ustawa Volstead Act z 1919 roku, która zakazała calkowicie produkcji i spożywania napojów alkoholowych została zniesiona w grudniu 1933 roku, dzięki 21. poprawce do Konstytucji. W ciągu niecałych 14 lat funkcjonowania tego prawa zanotowano znaczny wzrost spożycia alkoholu, trzykrotny wzrost liczby barów, znaczną ilość zatruć oraz niesłychany rozrost przestępczości zorganizowanej.

Wypada zapytać, czy zakazy zostały wprowadzone, by uchronić społeczeństwa przed upadkiem? Czy ustawodawcy próbowali przekonać społeczeństwa, o tym, że wiedzą lepiej, co dla nich jest dobre? Abraham Lincoln wypowiedział się na temat alkoholików: “W mojej ocenie ci, którzy nigdy nie stali się ofiarami nałogu, zostali oszczędzeni bardziej z braku apetytu, niż z jakiejkolwiek psychicznej lub moralnej wyższości nad tymi, którzy nie mieli tego szczęścia. W rzeczywistości jeśli potraktujemy notorycznych pijaków jak grupę społeczną, ich “głowy i ich serca” będą wyróżniać się korzystne w porównanie z innymi grupami.”

Znajdziemy wiele przykładów przepisów, które stworzone do walki z nielegalnym substancjami wydają się być niedorzeczne; inne są zaś wręcz smutne i zupełnie niezrozumiałe. W Arizonie w 1982 roku wydano ustawę, która zabraniała celowego wdychania lub picia lotnych materiałów, zawierających toksyczne substancje. Szkoły w stanie Massachusetts w 1984 roku zaproponowały, aby wyrzucić każdego ucznia, u którego wykryto jakikolwiek medykament, w tym aspirynę, gdyż stanowiło to podejrzenie, że chodzi o ukrycie używania LSD. W 1956 roku w USA przyjęto ustawę, która zakładała możliwość kary śmierci dla kogoś, kto sprzedał heroinę osobie nieletniej. Zgodnie z ustawą z 1967 roku sędzia może zasądzić do 5 lat przymusowego leczenia szpitalnego dla skazanego narkomana.

W 1921 r. papierosy były zakazane w 14 stanach USA. Fot. cigarette by SuperFantastic (CC BY 2.0)

W 1977 r amerykańska policja skonfiskowała 50 ton nasion… moreli, które miały być stosowane w leczeniu raka. Food and Drug Administration nie zaakceptowała ich skuteczności jako leku, przez co w rzeczywistości określiła je jako nielegalne. Akcję policji określono jako jedno z najbardziej udanych przejęć surowców do produkcji nielegalnych narkotyków w historii Stanów Zjednoczonych.

Również kawa i tytoń nie zawsze były zgodne z prawem. W XVII wieku w Waldeck (obecne Niemcy) król wypłacał nagrodę każdemu, kto doniósł na osoby pijące kawę. Car rosyjski Michał I Romanow skazywał na śmierć każdego, przy kim znaleziono tytoń. Przedtem jednak “przestępca” był torturowany, aż do czasu ujawnienia swojego dostawcy. W 1921 roku aż w czternastu stanach USA palenie tytoniu było zabronione.

Według statystyk, 43 lata później produkty tytoniowe podróżowały po Stanach częściej niż jakikolwiek inne dobro, z wyjątkiem pieniędzy. W 1964 roku rząd USA stał się największym inwestorem w branży tytoniowej i zainwestował 16 mln dolarów, by obniżyć ceny tytoniu poprzez dotacje, a program Food for Peace przeniósł nadprodukcję za granicę. Dwa lata później Departament Rolnictwa USA zapłacił studiu filmowemu Warner Brothers, aby w filmach dokumentalnych, które miały być rozprowadzany za granicą, umieszczać sceny zachęcające do palenia.

Nawet dziś schizofrenia aparatu państwowego w kwestii palenia jest łatwa do zauważenia. Politycy ustanowili przeróżne przepisy regulujące palenie (zakaz reklamy wyrobów tytoniowych, zamieszczanie na opakowaniach odstraszających grafik lub przygotowanie nieatrakcyjnych, jednolitych paczek), rządy jednak, z obawy przed utratą dużej części dochodów z akcyzy, nie podejmują żadnych realnych kroków, aby rzeczywiście ograniczyć palenie.

Już w 1912 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt zatwierdził “International Opium conventionally”, której celem była międzynarodowa walka z narkomanią. Niemal równocześnie, bo w 1920 r. Departament Rolnictwa USA zachęcał Amerykanów do “opłacalnej uprawy konopi”, która w owym czasie była używana niemal całkowicie przemysłowo. Około 17 lat później uchwalono ustawę o zakazie używania i produkcji marihuany. Rozpoczęta “wojna z narkotykami ” utrwaliła na lata stereotypy, w których diler został uznany za zabójcę, a użytkownik za niewinną ofiarę, ciepiącą w wyniku uzależnienia. W 1982 roku mężczyzna z Wirginii został skazany na 40 lat więzienia za posiadanie 28 gramów marihuany o wartości około 200 dolarów.

Nawet niewinna kawa, dziś narkotyk milionów ludzi na całym świecie, uważana była kiedyś za podejrzaną. Fot. PYM

Przykłady z historii pokazują, jak zmieniała się pozycja narkotyków w społeczeństwach; od zakazów pod groźbą kary śmierci, przez legalizację, a nawet państwowe wsparcie. Żaden rząd nie odmówi sobie pieniędzy z podatków, którymi obłożone są legalne narkotyki, ale równocześnie większość z nich z dużą rezerwą podchodzi od legalizacji tych, które są mniej akceptowane. Być może z obawy przed skutkami ubocznymi narkotyków na społeczeństwa, być może - obawiając się, żeby ludzie nie przyzwyczaili się do “zbyt rozległych” wolności.

Narkotyki są z pewnością bardzo uzależniające i stanowią zagrożenie dla zdrowia, ale tak samo ważne jak zdrowie fizyczne jest zdrowie psychiczne. Jeśli rządy chcą dbać o nasze zdrowie, powinny założyć, że najbardziej niebezpieczna dla zdrowia jest ludzka głupota. I niekoniecznie chodzi o to, aby pomóc nam wybrać odpowiednie żarówki, kształty bananów czy fryzur, domów, książek i idei. Niebezpieczniejsi od narkotyków są ludzie, którzy wierzą w swą umysłową i moralną wyższość oraz chcą ten pogląd narzucić innym, nawet wbrew ich woli.

Urugwajski senat zadecyduje o pełnej legalności marihuany do końca roku. Ustawa została poparta przez prezydenta kraju, byłego partyzanta, Jose Mujica, ale jak pokazują badania, tylko dwie trzecie ludności. Będzie niezwykle interesująco zobaczyć, jak nowe prawo działa w praktyce i jaki to będzie miało wpływ politykę narkotykową na świecie.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 38

Profil nieaktywny
NEDD
#114.09.2013, 09:43

Dla mnie zawsze bylo niepojete jak mozna zakazywac jakiejs rosliny czy grzybow. Chcesz to zryj i pal. Najlepiej to by chcieli zakazac i nakazac naturze co ma rosnac , jak i gdzie.

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#214.09.2013, 09:58

no to można już zacząć mówic :" być sto lat za Urugwajem":)

JulitaBrenner
61
#314.09.2013, 10:38
Stirlitz
Edinburgh
1 926
#414.09.2013, 11:27

Pod Zamosciem jest łąka na ktorej rosna sobie grzybki o magicznym dzialaniu ;)
Kumpel ze znajomymi zbierali tam grzybki i jedli na miejscu zeby nie tracic czasu. Ale raz mieli niefarta bo wpadla tam policja z palkami (tez znali to miejsce ;) i zaczela gonic towarzytwo.
Kumpel opowiadal, ze to byl jego najgorszy trip w zyciu, wydawalo mu sie ze jest smerfem i goni go gargamel i chce go zjesc :)

Alicja_1989
170
#514.09.2013, 11:34

Najlepiej zalegalizowac wszytko lacznie z kokaina (bo kogo to obchodzi ze niezdrowe) wtedy bedziemy mieli jeszcze wiecej niz dotychczas ludzi uzaleznionych a nawet psychopatycznych w soleczenstwie. Starch bedzie wyjsc po zmroku na ulice bo jakis najarany lub nacpany napadnie i to zupelnie leglanie bo pod wplywem legalnych srodkow. Powodzenia-a w Urugwaju zobacza skutki tego to pożałują i dopiero wtedy beda rece załamywac ale wtedy bedzie juz za poźno. Sredni artykul umniejszajacy zło narkotykowe porownujce je do kawy. a czy po kawie ma sie stany psychotyczne i psychozy? czy kawa powoduje zmiany w mozgu jak w przypadku narkotykow? Narkotyki to nie cukiereczki do ssania ktore powinny byc w kazdym sklepie ogolnodostepnym :)

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#614.09.2013, 11:51

#5 łotta fak ju noĺ ,łotta fak ju noł??!!

Alicja_1989
170
#714.09.2013, 11:54

#6 Poczytaj sobie trochę w temacie to może zmienisz nazwę nicka wozZgnojem na bardziej inteligentny :)

Alicja_1989
170
#814.09.2013, 11:58

to dla ciebie wozieZgnojem w ramach akcji edukacyjnej :) >>> http://zielonemity.republika.pl/mit... ...Milego czytania i owocnego. Z tym drugim to w Twoim przypadku szczerze watpie.

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#914.09.2013, 12:14

Obawiam sie ze ala ma racje.
Nalogowe palenie trawki zwiększa ryzyko zaburzeń psychotycznych zbliżonych do schizofrenii oraz powstawaniu depresji.
Trawka moze leczyc rozne schorzenia, ale musi byc stosowana z umiarem i powinna to byc naturalna odmiana. Dilerzy sprzedaja czasami na ulicy zielsko chrzczone acetonem, lub innymi srodkami chemicznymi dla lepszego kopa, taki cos szkodzi jak nic. Dlatego min. pojawiaja sie dziury w pamieci u zaawansowanych palaczy sziuwaksu.

zxz22
366
zxz22 366
#1014.09.2013, 13:02

Portugalski eksperyment

– W przeciwieństwie do większości krajów świata uznaliśmy, że narkoman to nie przestępca, który łamie prawo i musi być karany, ale człowiek chory, który wymaga leczenia. To całkowicie zmienia naszą logikę działania – mówił tygodnikowi „Der Spiegel" lekarz i pomysłodawca reformy z 2001 roku Joao Goulao.

Wydaje się, że taka łatwość zdobycia narkotyków doprowadzi do prawdziwej eksplozji liczby osób uzależnionych. I to szczególnie w czasach kryzysu, który spowodował, że blisko 40 proc. młodych Portugalczyków nie ma pracy i łatwo może się stoczyć. Dane Europejskiego Centrum Monitorowania Narkomanii i Uzależnień (EMCDDA), którego siedziba paradoksalnie znajduje się w Lizbonie, wcale tego jednak nie potwierdzają.

– Portugalski eksperyment powiódł się. Nie doszło do gwałtownego wzrostu liczby narkomanów – uważa Frank Zobel z EMCDDA.

O ile w przeddzień wejścia w życie nowych przepisów aż 100 tys. osób w tym 10-milionowym kraju było trwale uzależnionych od narkotyków, o tyle dziś jest ich nawet nieco mniej, jakieś 70 tysięcy.

Pouczające jest też porównanie liczby narkomanów w Portugalii i we Francji, kraju, który utrzymuje pod tym względem jedne z najbardziej rygorystycznych przepisów w Unii Europejskiej. Okazuje się, że udział osób dorosłych, które kiedykolwiek zażywały haszysz, jest we Francji wyraźnie wyższy (32 proc.) niż w Portugalii (11,7 proc.). Różnica jest też wyraźna, gdy idzie o tzw. narkotyki twarde, takie jak kokaina (odpowiednio 3,7 i 1,9 proc.), amfetamina (1,7 i 0,9 proc.) czy LSD (1,7 i 0,6 proc.).
Stopniowo coraz więcej krajów Europy przyjmuje jednak pojedyncze elementy z portugalskiego modelu. W Niemczech nie tylko posiadanie niewielkiej ilości narkotyków nie jest już przestępstwem, ale utworzono także specjalne ośrodki, gdzie narkomani mogą wstrzykiwać środki odurzające w bezpiecznych warunkach. Tą drogą poszła także Hiszpania, a teraz chce to uczynić socjalistyczny rząd Francji
Holandia także postawiła na kompromis, choć innego typu. Tu narkotyki dzieli się na „miękkie", jak haszysz, i „twarde", jak heroina. Te pierwsze można legalnie zażywać w ograniczonych ilościach w specjalnych barach, tzw. coffee shopach. Drugie pozostają całkowicie nielegalne. W ten sposób, twierdzi władza w Amsterdamie, poszukująca wrażeń młodzież nie musi mieć kontaktu z narkotykowymi gangami.
Zwolennicy portugalskiego eksperymentu powołują się na naukowe badania. Wynika z nich, że niektóre zakazane narkotyki, jak haszysz, są mniej groźne dla zdrowia od legalnych używek, takich jak alkohol czy tytoń. Logicznym wnioskiem byłoby zatem albo zdelegalizować te ostatnie, albo pójść na kompromis w sprawie przynajmniej części narkotyków.
http://www.rp.pl/artykul/1005782.ht...

Alicja_1989
170
#1114.09.2013, 13:05

A warto nadmienić że działanie lecznicze ma nie tyle co cała marihuana a tylko ten jeden wyizolowany z niej związek chemiczny zwany THC. To tak dla uzupełnienia tematu :)

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#1214.09.2013, 13:08

rzad chce bo widzi jaka kasa im przechodzi kolo nosa.
kolejna rzecz ktora sie opodatkujeitd itd.
to po jaka cholere te wszytskie poradnie dla narkomanow?!
zamknac wszytsko.......bo jesli bedzie legalna to poradnie odwyki to bedzie tylko wyrzucanie kase w bloto!!!!!

Alicja_1989
170
#1314.09.2013, 13:10

#10 zxz22, Narkomania a skutki uboczne narkotyku to dwie rozne kwestie i należałoby je rozpatrywać osobniczo i nie wrzucać do jednego worka. Brak uzależnienia nie zawsze wyklucza skutki uboczne występujące w organizmie człowieka zażywającego narkotyki czy to rodzaju miekkiego czy lekkiego.

Alicja_1989
170
#1414.09.2013, 13:25

Badanie statystyk narkomanii nie odzwierciedla jednak faktycznego problemu. Dodać należny że statystyki ukazują jedynie zarejestrowane przypadki,i tu nasuwa sie pytanie... Ile możemy mieć niezarejestrowanych statystycznie przypadków? Nadmienić można iż ukazywanie samej narkomani jako gruntowanego całkowitego uzależnienia nie ukazuje całościowo istoty problemu narkotykowego. Osoba która rozpoczęła swa przygodę z paleniem tzw. trawki przez długi czas może nie być od niej uzależniona (narkomania) lecz już odczuwać objawy jej używania. Dopiero po pewnym czasie (zależnym od konkretnego osobnika przyjmującego) występuje uzależnienie faktyczne i taka osoba staje sie narkomanem. Dla przykładu: pijacy okazyjnie alkohol nie jest od razu alkoholikiem. Nie należny traktować statystyk jako jakikolwiek argument do legalizacji.

zxz22
366
zxz22 366
#1514.09.2013, 13:31

#13 ja nie pisze ze narkotyki nie maja skutkow ubocznych , tylko ze w Portugalii po ulatwieniu dostepu do narkotykow liczba uzaleznionych spadla , a nie wzrosla .

Alicja_1989
170
#1614.09.2013, 13:34

I moje pytanie jest takie-po co legalizować nowe szkodliwe substancje? już wystarczająco dość ich jest zalegalizowanych (papierosy,alkohol) i widać tego skutki w społeczeństwie. Po co dawać legalne przyzwolenie do odurzania sie i skutków negatywnych substancji psychoaktywnych. Dzisiejsza sytuacja w społeczeństwie jest i bez tego mało optymistyczna. Miliony pieniędzy z kont uczciwie płacących podatników idzie na leczenie skutków narkotyków i innych substancji odurzających. żeby leczyć takie patologiczne zjawiska nie należny dawać jawnego przyzwolenia. To tak jakby alkoholika leczyć małymi kontrolowanymi legalnymi dawkami alkoholu i oczekiwać ze problem alkoholizmu zmaleje a sam dotkniety problemem cudownie ozdrowieje. Tuszowanie problemu a nie go likwidacja i tyle w temacie.

Alicja_1989
170
#1714.09.2013, 13:38

#15 Jakbyś czytał mój post ze zrozumieniem to byś zauważył fakt ze to o czym piszesz to jedynie statystyki a po za zarejestrowanymi statystycznie ludźmi masz prawdopodobnie o wiele większa cześć niezdeklarowanych osób uzależnionych (szara strefa). nadal uważasz ze liczba osób uzależnionych w Portugalii ukazuje faktyczny stan rzeczy? jeśli tak to "gratuluje" :)

zxz22
366
zxz22 366
#1814.09.2013, 13:44

przed wprowadzeniem zmian w Portugalii bylo 100 tys uzaleznionych + szara strefa , a po liberalizacji jest 70 tys + szara strefa - czyli mniej.

zxz22
366
zxz22 366
#1914.09.2013, 13:50

#15
Miliony pieniędzy z kont uczciwie płacących podatników idzie na leczenie skutków narkotyków

dlatego chcialbym prywatnej sluzby zdrowia aby kazdy sam ponosil konsekwencje swojego stylu zycia, wolnosc to odpowiedzialnosc.

zxz22
366
zxz22 366
#2014.09.2013, 13:54

I moje pytanie jest takie-po co legalizować nowe szkodliwe substancje?

"Zdecydowanie sprzeciwiam sie haslu >zalegalizowac<
oznacza bowiem ze jakis urzednik ma prawo cos zalegalizowac, a wiec on ma tez prawo cos zdelegalizowac! Tymczasem prawo do jedzenia, picia i palenia, czego sie chce, chocby byl to cyjanek potasu, to moje niezbywalne prawo- i nikt nie ma prawa mi tego zabraniac ani na to zezwalac.Ci sympatyczni mlodzi ludzie zupelnie o tym nie mysla..
Oni nie chca zmieniac ustroju na liberalny - chca tylko by im KTOS pozwolil jarac! Godza sie byc niewolnikami- byle u laskawego Pana."

Janusz Korwin Mikke

Alicja_1989
170
#2114.09.2013, 14:01

Masz racje-prywatna służba zdrowia to jest dobre rozwiązanie. Tylko w dalszym ciągu podatnicy mogą ucierpieć od osób zażywających narkotyki i od ich postępowania-jaki ma sens legalizacji tego i dodatkowe narażanie podatnika? O to wlanie chodzi-w swoim wpisie masz napisaną nieokreśloną liczbę szarej strefy (nie możesz stwierdzić czy szara strefa nie wzrosła w stosunku czy zmalała) i dlatego nie powinno sie brać statystyk jako odzwierciedlenie problemu a poza tym statystykami można łatwo manipulować na przykład w celu propagandy rządowej tych krajów gdzie była legalizacja aby zatuszować skutki negatywne złych decyzji. Rząd łatwo można zmanipulować naiwnym społeczeństwem. Prawda jest ze tylko pieniądze maja znaczenie a nie dobro i zdrowie jednostki (obywatela). legalizuje sie tego typu świństwo a potem wydaje sie gigantyczne pieniądze na ułatwienie mu wejścia na rynek.

Alicja_1989
170
#2214.09.2013, 14:08

W tym akurat masz racje-każdy ma prawo do wolnego wyboru... a czy teraz nie maja(mogą palić bo sa narkotyki w obiegu). Niech pala pija,ćpają i tak dalej tylko niech sie licza z konsekwencjami tego. Prawo wyboru ma każdy inna sprawa czy jest to legalne czy nie. A jesli godzisz sie żyć w państwie w którym to jest nie legalne to sie przeprowadź tam gdzie jest legalne-proste. Jesli chodzi o mnie to w Urugwaju raczej nie zabawie bo moj wybór to anty legalizacja narkotyków czy to lekkich czy miękkich. Po prostu szanuje sobie swoje zdrowie we wszelkim tego słowie znaczeniu :)

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#2314.09.2013, 17:49

tak zrobmy jak w usa.....nie stac cie na ubezpieczenie
to zdychaj pod plotem?!chore!!!!
tylko co to da zalegalizowanie trawy??
tylko kasa dla rzadu nic wiecej.

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#2414.09.2013, 17:50

tak zrobmy jak w usa.....nie stac cie na ubezpieczenie
to zdychaj pod plotem?!chore!!!!
tylko co to da zalegalizowanie trawy??
tylko kasa dla rzadu nic wiecej.

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#2514.09.2013, 17:51

tak zrobmy jak w usa.....nie stac cie na ubezpieczenie
to zdychaj pod plotem?!chore!!!!
tylko co to da zalegalizowanie trawy??
tylko kasa dla rzadu nic wiecej.

Menelaios
2 068 23
Menelaios 2 068 23
#2615.09.2013, 06:36
przemek_bham
80
#2715.09.2013, 07:27

zalegalizowanie marihuany niesie ze sobą o wiele więcej korzyści niż tu zostało wspomniane a np:
1. kontrola wieku kupujących - kupujesz i spożywasz w jednym miejscu, więc nie ma możliwości posłania starszego brata lub kolegi po jointa,
2. licencjonowane uprawy - bez dodatku jakichkolwiek świństw dla większego kopa,
3. podatki - nie zlikwidują upraw marihuany choćby nawet nie wiem jakby tego chcieli. Po likwidacji jednej będzie następna, po zamknięciu jednego dilera na jego miejscu pokaże się inny więc lepiej żeby państwo na tym zarabiało niż gangi,
4. zakazany owoc bardziej smakuje - delegalizowanie, karanie za spożywanie nic nie da bo oprócz efektów palenia mamy jeszcze jeden - adrenalinę, że robi się coś nielegalnego,
5. jest wiele sposobów wykorzystania konopi, nie tylko palenie i medycyna ale również papier, odzież, paliwo itp. Rosnąć może na każdej glebie, nie potrzebuje pestycydów, daje zatrudnienie przy uprawie, produkcji ww produktów i ich sprzedaży,
6. śmiertelność w wyniku palenia jest znikoma w porównaniu z alkoholem, papierosami, lekarstwami, chemią w jedzeniu itp,
7. przestępczość jest niższa niż w porównaniu z twardymi narkotykami którym jest m.in. alkohol

dla jasności nie palę ani nic nie biorę

przemek_bham
80
#2815.09.2013, 07:34

dla fanów prywatnej służby zdrowia.

Tak się składa że pracuje w duuużej firmie zajmującą się prywatną opieką medyczną więc mogę wam co nie co powiedzieć o ciemnych (i o jasnych też) stronach prywatnej służba zdrowia. Jeśli chodzi o zalety to jest ich dosłownie jedna czy dwie (wiadomo komfortowe warunki, ładne sale, max 2 pokojowe pokoje w prywatnych szpitalach, wygoda - to właściwie wszystko).

Przejdzmy do wad:

1.Prywatne placówki wcale nie oferują wyższego standardu leczenia - jest wręcz przeciwnie, oferują o wiele gorszą jakość niż np. dobry szpital państwowy bo niektórych specjalistów (od rzadszych chorób) nie opłaca im się po prostu utrzymywać.

2. 100% prywaciarzy idzie na ilość a nie na jakość. Bardzo często właścicielami wszelkich "Super, Hiper-Medów" są fundusze inwestycyjne. Firma ma przynosić zysk - nieważne jak. Jak to odbija się na jakości nie muszę chyba nikomu inteligentnemu opisywać. Od bałaganu w administracji , gdzie jedna osoba wykonuje obowiązki 3-4 osób (cięcie kosztów) do samej opieki medycznej gdzie zatrudniani są niekoniecznie specjaliści lub podawane są niekoniecznie najlepsze leki czy szczepionki (rtęć przekraczająca wielokrotnie normy w szczepionkach all-in-one).

3. Prywatna służba zdrowia jest o wiele wiele droższa (dla pacjenta) od państwowej. Nie wszystkie usługi można objąć ubezpieczeniem - np. za poród płaci się z własnej kieszeni - kilka/kilkanaście tysięcy...A co do opieki "w pakiecie" - wystarczy raz poważnie zachorować aby składka urosła czasem nawet kilkukrotnie. A co jeśli trzeba będzie się leczyć długo i drogo - ubezpieczyciel wymówi umowę...bo mu się to nie opłaca. Tak jest np. z leczeniem raka - da się tylko państwowo. Pacjent nie ma żadnej gwarancji że umowa polisy będzie z nim przedłużona kolejnego roku. Stan zdrowia jest ściśle monitorowany a jak ubezpieczyciel odmówi to pacjent zostaje sam.

4. Brak kolejek - to najbardziej zabawny żart. Kolejki jak najbardziej są, co prawda zazwyczaj mniejsze niż w NFZ.

To tylko niektóre przykłady. Tak więc nie dziwne, że najlepsze służby zdrowia na świecie sa państwowe - Francja, Włochy

www.forumowisko.pl/topic/189030-cienie-prywatnej-służby-zdrowia-od-środka/

AmadeuszMozArt
221
#3015.09.2013, 09:38

1. Kasa dla panstwa z naroktyków - duza kasa
2. Narkotyki daja zludzenie szczescia przez uwalnianie serotoniny - pozorne szczescie, czyli zapominamy o smutkach i niedostatkach dnia codziennego
3. Chcial nie chcial narkotyki oglupiaja - a im glupsze spoleczenstwo tym mniej mysli i jest naiwniejsze... - glupim spoleczenstwem latwiej jest kierowac... - to tez odpowiedz na pytanie zasadnicze, dlaczego edukacja jest w wielu krajach tak kulawa...

Tomaszek8888
493
#3115.09.2013, 09:50

a matka wie że ćpiesz? :D

przemek_bham
80
#3215.09.2013, 10:10

alkohol jest gorszy od marihuany i fajek bo wzmaga agresję, a alkohol i fajki są gorsze od zioła pod względem umieralności.
poza tym nie narkotyki ogłupiają tylko alkoholizm, niedofinansowana edukacja i nierówne szanse dzieci z rodzin uboższych.
głupie społeczeństwo to społeczeństwo przeżarte religią bo nie jest w stanie samodzielnie myśleć

troll_ejbus
167
#3315.09.2013, 17:36
viteac
4 046 44
viteac 4 046 44
#3415.09.2013, 18:43

Wczoraj czytałem w gazecie artykuł o transferze u którego w domu znaleziono 15 dorosłych krzaków Marihuany leczniczej ( stwierdzono taki gatunek ), ten tłumaczył się że to na własny użytek, no wiadaomo operacja zmiany płci jest stresująca itp. Sąd to kupił i zamiast kicia: Community payback czy coś tym rodzaju, nie wgłebiłem sie bo długi dość artykuł a podróż autobusem za krótka bo gazeta znaleziona na siedzeniu.

suzi123
5 295
suzi123 5 295
#3516.09.2013, 13:59

troll_ejbus
#33 | Wczoraj - 17:36
------------------
a to ja juz rozumiem...mua kulega siem ozenił ostatnio z takom ropuchom...i my podejrzewali ze on nie przy zdrowych zmysłach był,albo jakas nieczysta sila czy cos w ten desen...ale zep on jom lizal przed slubem to nie do pomyslenia!!!

viteac
4 046 44
viteac 4 046 44
#3617.09.2013, 01:20

Ta ropucha zdradziła albo kolegę albo kolega ropuchę.

suzi123
5 295
suzi123 5 295
#3717.09.2013, 10:48

Ewa dżyzga?

suzi123
5 295
suzi123 5 295
#3817.09.2013, 10:51

Fajki sa najgorsze.Jeden piatek i znowu pale.No ale powszechne przyzwolenie było.ech;/
tez powinni zakazac