Szkockie statystyki mówią o społeczności zamieszkującej ojczyznę sir Walter Scotta. Co takiego? Zapraszamy do lektury.

Nigdy wcześniej populacja Szkocji nie była tak liczna: jak podaje BBC w 2012 r. kraj zamieszkiwało 5. 313.600 osób i od poprzedniego roku wzrosła o 13.700. Społeczność Szkocji jest dość młoda: 17 proc. ludności ma mniej, niż 16 lat, tyle samo jest osób po 65 roku życia.
Czwarty rok z rzędu spada jednak liczba urodzeń: w 2012 r. urodziło się o 563 mniej dzieci, niż w roku poprzednim, co oznacza spadek o jeden procent. Wzrósł także statystyczny wiek matek - do 29,7 lat oraz ojców - do 32,5 lat.
Ok. 45.000 osób przyjechało do Szkocji z innych regionów Wielkiej Brytanii; 42.000 odbyło tę podróż w odwrotnym kierunku. 35.900 osób przybyło do kraju z zagranicy, 26.200 - wyjechało. Poziom migracji netto spadł w 2012 r. o ok. 10.000 w porównaniu z poprzednimi latami.
Związki małżeńskie zawierane są coraz później. Przeciętny wiek panny młodej w 2012 r. wynosił 31, a pana młodego 32,9 lata. W badanym roku w Szkocji zawarte zostało 30.534 małżeństwa, przy czym w przypadku ponad 7.000 oboje nupturienci nie pochodzili ze Szkocji.
Przewidywana długość życia w populacji wynosi 69,1 lat dla mężczyzny i 75,3 dla kobiety - w przypadku osób urodzonych w 1981 r.) oraz 76,1 lat dla mężczyzny i 80,6 lat dla kobiety - urodzonych w 2010 r.
Wzrosła liczba odnotowanych zgonów - w 2012 r. odnotowano ich o 1.276 (2,4 proc.) więcej, niż w 2011. Najczęstszymi przyczynami zgonów były: rak (29 proc. zgonów), choroby serca (14 proc.) oraz układu oddechowego (13 proc.).
Źródło: Snapshot of Scotland’s population in the year 2012, bbc.co.uk


Komentarze 6
nupturienci?
nonono, coz za slowa :)
a powaznie:
'Czwarty rok z rzędu spada jednak liczba urodzeń'
pewnie emigranci w kraju nad wisla sie kocza to i urodzen mniej :)
benefity ucinaja moze to jest powod
Pulkowniku, Imigranci :)
jak calkiem obetna benefity, to needy uciekna do anglii, i to wplynie pozytywnie na gospodarke szkocji
emigranci w kraju nad wisla sa imigrantami w uk :)
Ja sobie wypraszam. Nigdzie sie nie wybieram. Szkocki ned a angielski chav to co innego :)