Brytyjski departament spraw wewnętrznych proponuje, by imigrację do Wielkiej Brytanii ograniczyć radykalnie, poprzez ustalenie liczbowych limitów potencjalnych przyjazdów oraz zasadnicze ograniczenia na rynku pracy.

Z dokumentu, do którego dotarł The Sunday Times, powtarzany obecnie przez inne tytuły, m.in. The Telegraph wynika, że brytyjski Home Office chce imigracji wypowiedzieć prawdziwą wojnę.
Resort proponuje, by napływ imigrantów z krajów UE ograniczyć do liczby 75 tys. osób rocznie (obecnie wynosi ona ok. 106 tys.). Chodzi tu o tzw. liczbę netto, czyli różnicę między tymi, którzy w danym roku przyjeżdżają i wyjeżdżają, a więc o którą faktycznie powiększa się liczba imigrantów. Przyjezdni nie mieliby także prawa do zasiłku oraz ulg podatkowych przez pierwszych pięć lat pobytu.
Jak podaje The Telegraph rozwiązania proponowane przez Home Office oznaczają również, że do Wielkiej Brytanii nie mogliby przyjeżdżać nawet wysoko wykwalifikowani specjaliści, również z najzamożniejszych krajów Unii, takich jak Niemcy, Austria czy Holandia - chyba, że mieliby już propozycję pracy. Mniej wykwalifikowani pracownicy mogliby zaś przyjechać tylko pod warunkiem podjęcia zatrudnienia w jednym z zajęć wymienionych na specjalnej liście, określającej zawody, w których brakuje pracowników w całym kraju.
Więcej w: Government report proposes 75,000 EU immigration cap.
Źródło: Edward Malnick, Government report proposes 75,000 EU immigration cap, telegraph.co.uk


Komentarze 10
pierwszy
:)
Trzeba przyzna ,ze lepszych od Angoli w poronionych pomyslach nie ma .
Dokument proponuje także promocję zatrudnienia Brytyjczyków poprzez rezerwowanie dla nich w pierwszej miejsc kolejności pracy
juz dresiarze z pod job center z puszka cidera w reku leca do tej pracy
dobre pogratulowac
"a świstak siedzi i zawija je w te sreberka..."
a to chyba jakies wybory sie zblizaja