Do góry

Wlk. Brytania pierwszą gospodarką Europy?

Brytyjski rząd zapowiedział, że w 2030 roku Wielka Brytania stanie się pierwszą gospodarką Europy, jednak, jak twierdzą eksperci Centre for Economics and Business Research, stanie się tak tylko wtedy, gdy wzrost demograficzny będzie miał charakter permanentny, a imigracja będzie rosła w sposób ciągły - na co się nie zapowiada.

Raport obala szeroko rozpowszechniany mit, jakoby imigranci nadużywali lub w nadmiernym stopniu korzystali ze świadczeń publicznych. Fot. garryknight (CC BY-SA 2.0).

Eksperci CEBR głowią się jakim sposobem Wielka Brytania zamierza zrealizować ów ambitny cel, przy polityce imigracyjnej, którą obecnie forsuje rząd Camerona, a którą, w jeszcze ostrzejszej formie, zamierza kontynuować UkiP, gdyby partia ta doszła do władzy.

Raport OCDE (organizacji zrzeszającej 34 najbardziej rozwinięte państwa) z grudnia ubiegłego roku pokazuje, że dzięki imigrantom brytyjskie PKB wzrosło o 1,02 proc. czyli o 16, 3 miliardów funtów netto. Wszystko wyłącznie dzięki temu, że imigranci są młodsi, bardziej elastyczni oraz bardziej aktywni zawodowo.

Ponadto raport obala szeroko rozpowszechniany mit, jakoby imigranci nadużywali lub w nadmiernym stopniu korzystali ze świadczeń publicznych. Spośród 5,5 mln osób korzystających z pomocy socjalnej państwa, tylko 371 tys. (6,4 proc.) to imigranci.

Dodajmy również, że różnica pomiędzy sumą płaconych przez nich podatków, a sumą wydatków państwo na zapewnienie im świadczeń publicznych, jest bardzo duża, by nie rzec – przepastna.

CEBR zarzuca torysom, że oszukują Brytyjczyków zatajając przed nimi rzeczywisty wkład przyjezdnych w rozwój gospodarki oraz podając kłamliwie dane na temat “turystyki zasiłkowej”.

Kilka dni temu George Osborne, kanclerz skarbu w rządzie Camerona ogłosił, że w 2030 roku Wielka Brytania stanie się pierwszą gospodarką Europy, dzięki m.in. temu, że liczba ludności na Wyspach, wzrośnie z obecnych 63 mln, do 75 mln, gdzie w tym samym czasie dojdzie do gwałtownego spadku liczby ludności w Niemczech. O wkładzie imigrantów w ów prognozowany wzrost nie było ani słowa.

CEBR przypomina, że tak, jak nie można zjeść ciastka i jednocześnie zachować go na później, tak samo nie można oczekiwać wzrostu gospodarczego bez imigrantów i “pozytywnej” demografii. Nie tylko liczba urodzin musi stale rosnąć, lecz również poziom imigracji. - Ograniczanie jej sprawi, że te ambitne zamiary staną się mrzonkami - ostrzegają eksperci CEBR.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 5

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#103.01.2014, 10:31

Kilka dni temu George Osborne, kanclerz skarbu w rządzie Camerona ogłosił, że w 2030 roku Wielka Brytania stanie się pierwszą gospodarką Europy, dzięki m.in. temu, że liczba ludności na Wyspach, wzrośnie z obecnych 63 mln, do 75 mln

nie dziwie sie, i nawet sie zaloze ze bedzie to republika islamska wiec wyszystko by sie zgadzalo oprocz tego ze beda pierwsza gospodarka w europie

k.t.a.
96 9
k.t.a. 96 9
#203.01.2014, 10:35

Ciagle wiecej imigrantow. Masakra, coraz trudniej znalezc miejsce na parkingu pod lidlem.

Profil nieaktywny
yourteacher
#303.01.2014, 11:47

To one chca emigrantów czy nie chca w tym ukeju?

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#403.01.2014, 13:05

Miejsce pod lidlem jest zawsze, nie wymyslaj.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#503.01.2014, 20:07

Na lewo od wejścia, siedzę tam z kubeczkiem.