Do góry

Małpy i zagadka moralności

Moralność nie jest cechą wyłącznie ludzką - jej źródeł należy szukać u naszych ewolucyjnych krewnych - małp człekokształtnych - przekonuje w książce “Małpy i filozofowie” słynny prymatolog Frans de Waal, opierając się na wieloletnich badaniach naczelnych. Z jego obserwacji wynika, że troska o niespokrewnionych osobników swojego gatunku nie jest monopolem ludzi, ale występuje też u niektórych małp, np. u szympansów.

Od dawien dawna ludzie - podobnie jak małpy człekokształtne - są gatunkiem żyjącym w grupie. Fot. Gorillas by viralbus (CC BY-SA 2.0)

De Waal, autorytet w dziedzinie badań nad zachowaniami naczelnych, w swoim zwięzłym i zarazem frapującym eseju “Małpy i filozofowie” próbuje odpowiedzieć na pytanie: “Skąd pochodzi moralność?”.

Autor zaczyna swoje rozważania od przytoczenia starorzymskiego przysłowia “homo homini lupus” (człowiek człowiekowi wilkiem) spopularyzowanego przez filozofa Thomasa Hobbesa. Ale prymatolog cytuje tę obiegową “mądrość” tylko po to, aby ją zakwestionować. Jego zdaniem, jest ona nieprawdziwa z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że psowate - w tym wilki - nie są samolubne, ale w rzeczywistości wyróżniają się skłonnościami towarzyskimi i kooperatywnymi; po drugie - gdyż mówienie o egoizmie jako przyrodzonej cesze ludzkiej nie uwzględnia tego, że od dawien dawna ludzie - podobnie jak małpy człekokształtne - są gatunkiem żyjącym w grupie.

Na kartach książki De Waal sprzeciwia się tzw. “teorii fasady”, czyli poglądowi niektórych myślicieli głoszącemu, że ludzie są z natury egoistyczni i źli, a moralność ludzka jest tylko cienką zasłoną, którą kultura narzuca tej naszej zwierzęcej naturze. Słynny uczony podkreśla, że to dzięki naszym ewolucyjnym krewniakom właśnie natura uczyniła nas istotami moralnymi. Według niego, takie cechy, jak towarzyskość, empatia czy skłonność do pomagania osobnikom z nami niespokrewnionym, odziedziczyliśmy po innych naczelnych.

De Waal nie jest gołosłowny: przytacza liczne przykłady moralnych zachowań małp - zwłaszcza szympansów i kapucynek, oparte na wieloletnich badaniach własnych i na dorobku innych prymatologów. Nawet takie typowo ludzkie, zadawałoby się, odruchy jak pocieszanie można zaobserwować także u szympansów. Jak podaje autor, zdarza się, że młody szympans obejmuje ramieniem krzyczącego dorosłego samca, który właśnie został pokonany w walce przez swojego rywala.

Z badań wynika, że małpy człekokształtne są zdolne do daleko idącej empatii, w tym do celowego pomagania innym osobnikom. Szympansy i kapucynki są jednymi z nielicznych naczelnych, które dzielą się pożywieniem z innymi poza relacją matka-dziecko. De Waal dostrzega u szympansów cechę, którą nazywa troską o wspólnotę - czyli dbałością o dobro całej grupy, a nie tylko spokrewnionych osobników. Przykładem jest choćby to, że samice szympansów potrafią godzić samców po ich zaciętej walce.

Stanowisko de Waala w kwestii pochodzenia ludzkiej moralności spotyka się z różnymi reakcjami w świecie naukowym, w tym także krytycznymi. Dlatego - co warte podkreślenia - na “Małpy i filozofów” składają się także polemiki innych badaczy: Petera Singera, Christine M. Korsgaard, Philipa Kitchera i Robera Wrighta. Dzięki dołączeniu tych tekstów do głównego eseju czytelnicy mogą uzyskać szersze spojrzenie współczesną dyskusję o źródłach moralności i jej ewolucyjnych uwarunkowaniach.

I jeszcze jedno: jeśli zgodzimy się, że u małp człekokształtnych występują pewne formy moralności, to wynikają z tego mogą daleko idące konsekwencje. Czy należy zakazać trzymania tych zwierząt w zoo i przeprowadzania na nich badań medycznych?

De Waal zaznacza, że z powodu swojego emocjonalnego rozwoju i ewolucyjnej bliskości w stosunku do ludzi “małpy człekokształtne zasługują na specjalny status” i postuluje, aby - w miarę możliwości - zrezygnować z inwazyjnych testów medycznych na szympansach. Jeszcze dalej idą niektórzy badacze - jak komentator książki, bioetyk Peter Singer, który jest współtwórcą organizacji Great Ape Project, walczącej o prawa wielkich małp człekokształtnych. Jak się wydaje, w najbliższych dekadach dyskusja o przyznaniu specjalnych praw naczelnym może nabrać rozmachu.

Frans de Waal jest holenderskim zoologiem, który zasłynął dzięki swoim badaniom dotyczącym inteligencji społecznej naczelnych. Obecnie jest profesorem na Wydziale Psychologii Emory University i dyrektorem Living Links Center w Atlancie. W 2007 roku magazyn “Time” uznał go za jedną ze stu osób, które kształtują nasz świat.

PAP - Nauka w Polsce szl/ ula/

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 15

astroman
8 078
astroman 8 078
#110.01.2014, 16:17

No to już jest jawne i nachalne promowanie ateizmu, gdzie forumowy katoliban się schował, pewnie artykułu nie zrozumiał i dlatego milczy ;P

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#225.01.2014, 03:35

Jedni te małpy mają jako przodków inni jako krewnych. Co się będziemy kłócić o szczegóły.

astroman
8 078
astroman 8 078
#325.01.2014, 09:22

Nikt nie małpy za przodków, ktoś kto tak twierdzi nie rozumie ewolucji, albo uległ antyewolucyjnej propagandize. Przodkowie i małpy po prostu miały wspólnego przodka.

astroman
8 078
astroman 8 078
#425.01.2014, 09:23

* Ludzie i małpy - czas na drugą kawę ;).

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#525.01.2014, 09:46

Taki jest obecny paradygmat. Sam proces ewolucji nie został do końca wyjaśniony.

astroman
8 078
astroman 8 078
#625.01.2014, 10:08

LOL, proces powstawania siły grawitacji też nie :D.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#726.01.2014, 00:12

Grawitacja pewnie istnieje. Tak mówili w szkole :-)

astroman
8 078
astroman 8 078
#826.01.2014, 10:46

W szkole też uczyli o ewolucji, pewnie z tych samych powodów, co o grawitacji - i jedno i drugie jest naukowym faktem.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#926.01.2014, 17:58

Jedno i drugie nie wyklucza trzeciego, spider.

astroman
8 078
astroman 8 078
#1026.01.2014, 18:28

A co jest tym trzecim ?

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#1126.01.2014, 21:20

Powiedziałbym ci, ale i tak nie uwierzysz ;-)

astroman
8 078
astroman 8 078
#1226.01.2014, 21:46

Nie w historyjki o czarodziejach nie wierzę, bo jest ich tyle wersji, że nie wiadomo w którą uwierzyć ;).

astroman
8 078
astroman 8 078
#1326.01.2014, 21:47

Nie mówiąc o tym, że nie ma to żadnego związku z naukowymi faktami, jak 2 pierwsze przypadki, to tylko stara niesprawdzalna hipoteza.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#1428.01.2014, 12:38

:-) Wszystko czego nie da się wytłumaczyć naukowo jest dla nas magią, hipoteza, zagadką ale może tylko na pewnym etapie w pewnym przejsciowym okresie nie potrafimy na to patrzeć inaczej jak na zagadkę. A być może nie mamy odpowiednich narzędzi? Lub nie wiemy gdzie szukać. Skarb Heleny też był niesprawdzalną hipotezą bez żadnego związku z naukowymi faktami . ;-) Nie będę się już z tobą sprzeczał, astroman.

astroman
8 078
astroman 8 078
#1528.01.2014, 12:48

Magią, są dla nas procesy lub zjawiska, których mechanizmu nie znamy i tyle. Kiedyś czczono ogień i pioruny bo nie znano ich natury.