Do góry

Pod znakiem karabinu – przegląd tygodnia

W międzynarodowej polityce jak w szachach, poszczególne warianty ruchów rozpatrywane są znacznie wcześniej, niż wydawałoby się to postronnym obserwatorom. Nad potencjalnymi rozwiązaniami problemów pracują – niczym neurony w mózgu szachisty – setki tysięcy ludzi. Każdy chce ugrać swoje.

Fot. iStock© loooby

Problem w tym, że na politycznej planszy figur jest znacznie więcej, niż na tej szachowej. Każdy ma swoje interesy i interesiki, które czasem wzajemnie się wykluczają, mocno komplikując sytuację.

I tak np. na początku tygodnia poinformowaliśmy o sprawie, która brzydko pachnie już na odległość. Brytyjski wicepremier Nick Clegg ocenił, iż ze względu na wydarzenia ukraińskie, obejmujące zestrzelenie pasażerskiego samolotu, Rosja nie może być organizatorem piłkarskich mistrzostw świata 2018 r. Rzecz pewnie godna rozpatrzenia, podobnie jak i każda inna sankcja. Gorzej tylko, że jeszcze w tej samej rozmowie Clegg nadmienia, że mundial zamiast w Rosji, mógłby odbyć się w Wielkiej Brytanii, wychwalając przy tym wysoki standard stadionów, niezbędną infrastrukturę i piłkarski entuzjazm narodu.

JA TOBIE, A TY MNIE

Inny przykład z brytyjskiego podwórka: oto najpierw pojawia się premier David Cameron, krytykując Francję za sprzedaż Rosji okrętów typu Mistral, dwa dni później świat obiegają zaś wyniki raportu brytyjskiego parlamentu, z których jednoznacznie wynika, że Wielka Brytania kontynuuje eksport broni i sprzętu wojskowego do Rosji.

Sieć powiązań w międzynarodowym świecie polityki sprawia, że głosy wołających o pomoc nie mają żadnego znaczenia. Do starć w Strefie Gazy dochodzi cyklicznie od lat i do tej pory nikt nie wpadł na pomysł, jak można by ten konflikt rozwiązać. Być może zbyt wiele wzajemnie wykluczających się interesów krzyżuje się na tej części “planszy”, by komukolwiek było na rękę zaprowadzić tam porządek? Tyle, że brak reakcji świata prowadzi do coraz większego zdziczenia, które prędzej czy później dosięgnie osobiście każdego z nas.

SYSTEM NACZYŃ POŁĄCZONYCH

Napisała do nas jedna z czytelniczek, zaangażowana w zbieranie głosów pod petycją nakłaniającą rząd Wielkiej Brytanii do zaangażowania w zw. z wydarzeniami ze Strefy Gazy. Jej apel szczerze polecam Waszej uwadze.

Ruch figury szachowej, wykonywany w danym momencie, ma fundamentalny wpływ na późniejszy przebieg rozgrywki. To, że wydarzenia dzieją się względnie daleko od polskich czy brytyjskich granic nie ma żadnego znaczenia dla ich wagi. I dla wpływu, jaki mogą wywrzeć na nasze życie jutro.

Wyrazistym tego przykładem może być także rozprzestrzeniający się wirus Ebola. Brytyjczycy zaczęli na dobre obawiać się choroby dopiero po tym, jak w ubiegłym tygodniu okazało się, iż zarażony Liberyjczyk podróżował przez jedno z największych lotnisk w Afryce, mogąc przenieść wirusa na współpasażerów udających się we wszystkie strony świata.

Wojnami i chorobami kierują podobne mechanizmy. Świat zachodni nie może pozostawać obojętny na tego typu wydarzenia, choćby i brało się to z czysto egoistycznych pobudek.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze