Jestem facetem z energią złotego retrievera po espresso. Oficjalnie zapraszam sympatyczną Panią na kawę. Nieoficjalnie – istnieje ryzyko, że po drodze zgubimy wątek rozmowy, znajdziemy najlepszą cukiernię w mieście, zaczniemy dyskusję o kosmosie, jeżach i tym, dlaczego pingwiny nie mają kolan.
Szukam kobiety z poczuciem humoru, dystansem do siebie i gotowością na rozmowy typu:
– „Jak minął dzień?”
– Dobrze. A wiesz, że ośmiornice mają trzy serca? Jeśli lubisz ludzi trochę zakręconych, trochę szalonych i całkiem normalnych tylko od święta – napisz. Najwyżej wypijemy kawę. Albo dwie. Albo zapomnimy, po co się spotkaliśmy, ale będziemy się świetnie bawić.