ze zrobieniem, albo zdobyciem nalesniczkow tutaj nie ma za duzo problemujest kilka miejsc /restauracji jak Pancake Place gdzie sprzedaja nalesniki w stylu amerykansko-brytyjskim (pulchna masa), a takze wiele budek z nalesnikami od Francuzow (tu juz nasze tradycyjne nalesnik. No oczywiscie, jezeli ktos zrobi miejsce gdzie beda nalesniki, z bialym serem, to ja sie pisze choc na jeden raz, ale przyznam sie szczerze, ze nalesniki to ja wole jesc w kompletnie chilloutowym klimacie, najlepiej w barze ala mlecznym (tak serio, serio)Ale jak otworzysz budke z zapiekankami, takimi prawdziwymi, nie z mrozonek i pieczrkazami (bulka z pieczarkami) gdzies w centrum, to specjalnie bede przez centrum przejezdzal, zeby sobie na lunch kupowac :)Zycze powodzenia :)
kanapki to tez chyba nie bardzo trafony pomysl,tu kanapki sa wszedzie tak jak nalesniki,ale skoro szkoci sprzedaja to i ty swoje sprzedaz.Jezeli to by miala byc knajpka,to moze bigosik,szkoci uwielbiaja,kopytka ,pierozki,cos w rodzaju baru?Mysle ze to napewno chwyci.Tylko w Polsce nazwa bar kojarzy sie dziwnie,a tu jest tego pelno i wszyscy tam jadaja.To tylko takie moje przemyslenia,bo mysle o czyms takim wlasnie,albo wypieki,przeciez nasze ciasta rozplywaja sie w ustach,czego nie mozna powiedziec o ciastach naszych gospodarzy.Co o tym sadzisz?
nalesniki to super pomysl:) mam mile wspomnienia z nimi:)
jakies 3 lata temu mialem cwiczenia terenowe (geografia:) nic piekniejszego niz cwiczenia terenowe) to bylo w Plocku i niedaleko rynku byla nalesnikarnia naszymz adaniem w ciagu cwiczen bylo ankietowanie mieszkancow Plocka apropo ich wyjazdow turystycznych. PO znalezieniu tego lokalu skonczylo sie na tym ze 2 dni spedzilismy w nalesnikarni a nasze ankiety kelnerki rozdawaly klientom:))) potem podsumowanie wynikow i zaliczenie w indeksie:)) wow
jestem 100% ZA