racja, swieta racja.
Mam takie samo zdanie o agencjach parcy i wynajmu nieruchomosci. W 99,8% pracuja tam niekompetentne siksy, oddajce sie w piatki brazowieniu skory przed wyjsciem na miasto. Ich praca polega na tzw "tickaniu" boxow w aplikacji tzn ma doswiadczenie, nie ma doswiadczenia, placi cene nie placi. Mam tylko zle doswiadzczenia z agencajmi, na samo slowo agencja dostaje spazmow, i najgorsze jest to ze musze sie teraz z nimi kajac brrr.
Dzwonie do agencji w zeszly piatek, godzina przed trzecia, gosicu odbieral i odkladal sluchawke a sekretarka na recepcji mowila ze juz gow biurze nie ma. Kurffa co za zal.
Pzdr.
Hej,
jak zapewne zauwazyliscie, mozna w miastach spotkac (szczegolnie pisze o Edynburgu, bo tu mieszkam) wiele pustych lokali na sklepy, ktore stoja puste czesto przez wiele lat. Znam wiele sytuacji, gdy o taki lokal stara sie osoba, ktora oferuje zbyt niska cene zdaniem zarzadzajacego lokalem lub nie posiada wystarczajacego doswiadczenia biznesowego. W zwiazku z tym nie dochodzi w ogole do zawarcia umowy. Nie rozumiem, jaka w tym jest polityka zarzadzajacego. W razie braku wiarygodnosci mozna przeciez zazadac w negocjacjach umowy, aby byla dokonywana platnosc rentu na przyklad za kazde pol roku z gory. Jesli zarzadzajacy spotyka sie ze zbyt niska propozycja cenowa, a spodziewa sie wzrostu wartosci lokalu, to moze zawrzec umowe tylko na okres krotki, albo ustalic w umowie punkty czasowe rent review, w ktorych mozna podniesc rent. Czego obawiaja sie lub na co licza zarzadzajacy? A moze w agencjach pracuja ludzie niekompetentni lub nie zalezy im na umowach? Sam kiedys staralem sie o lokal na sklep. Mialem male doswiadczenie i bylo bardzo trudno sie przebic mimo sporej liczby pustych sklepow. Niektore z tych, o ktore sie staralem, po 2-3 latach, nadal sa puste.