Rozglądam się za jakimś miejscem na przewłóczenie miesiąca urlopu i szczerze mówiąc jestem w kropce. Myślałem o szkockich wysepkach albo o Kornwalii, ale potrzebuję egzotyki. I wtedy dotarło do mnie, że w tej chwili egzotyką dla mnie jest... Polska i okolice. No ale ta pogoda, słońce zabija na śmierć. Szkoda, bo w sumie powłóczyłbym się, od Karkonoszy po (ukochany przez dwóch Brytyjczyków) Hel.
Zacząłem sprawdzać okolice: Ryga 19°, Tallin 20°, Helsinki 21°... brzmi zachęcająco, zwłaszcza że urlop sierpień/wrzesień, temperatura jeszcze spadnie, a kierunek -jak dla mnie- mocno egzotyczny. Tylko te kacapy zaraz obok, trochę tak nieteges. :/
Złapałem się na tym, że dzisiaj w aucie wyłączyłem ogrzewanie.