coś jednak dziwna ta zbieżność "i co Cie tak bulwersuje?" oraz "aaaaaaa rozumiem masz poprostu przykre wspomnienia z dziecinstwa moze?", z tym co umieściłem w temacie...a nigdzie tam nie ma mowy o dzieciństwie...ba nie ma też nigdzie mowy o moim dzieciństwie...ale rozumiem, że czasem poprawność nakazuje mówić co innego niz się uważa.....
..nikt nie chce(chyba ze jest sie doda lub michalem wisniewskim lub krzysztofem ibiszem),zeby jego prywatne nagrania byly wykozystywane w taki sposob....milo by bylo gdyby pokazali pana prezydenta na niedzielnej mszy z komentarzem ze w kosciele np.pedofile,kurestwo i co tam jeszcze......?
"milo by bylo gdyby pokazali pana prezydenta na niedzielnej mszy z komentarzem ze w kosciele np.pedofile,kurestwo i co tam jeszcze......?"może nie jestem wnikliwym obserwatorem politycznym, może skrajnie patrzę na patriotyzm ale nie wydaje mi się stosowne atakować jakiegokolwiek prezydenta, kóregokolwiek państwa za słowa, których tylko skrajna interpretacja ma wydźwiek negatywny, od której to interpretacji odcina się ów prezydent..Jest coś niestosownego w medialnych przekazach gdzie ze swobodą "potłuczonego" wiesza się psy na własnym prezydencie (choćby nawet popełnił błąd)To takie wyjatkowo polskie w ostatnim czasie... szarganie ideałów, dorabianie martyrologii oprawcom, burzenie hierarchi wartości...Szczerze to analizowałem wpadki innych głów i nigdzie nie znalazłem takiej presji.. Jest jeszcze druga strona medalu zasada równowagi... otóż owe zdjęcia funkcjonowały w przekazach medialnych jako nowum obyczajowe i gdy nadawano im ładunk pozytywny wszystko było oki. Czy ten pan jeden z drugim nie pomyslał, że godząc się na publiczną, co by tu nie myśleć, parodię ślubu urągają wszystkim innym którzy mają inna wizje tegoż???? Czy brali pod uwagę, że naruszają porządek społeczności która nie jest zainteresowana zmianami?Ale tak to zwykle jest, że na pokrzywdzonych mianuja się, i zazwyczaj ich tak traktujemy, ci kórzy chcą w ten sposób coś ugrać....Ładuja sie z buciorami w porzadek świata i głośno krzyczą, że świat nie jest otwarty na ich dziwactwa i wynaturzenia... Jest wielka pomyłką myslenie, żw wszystkim wszystkow wolno zmieniać...jaek
Nie ma również dowodów na to że adoptowane przez pary homoseksualne dzieci nie będą rozwijały się prawidłowo:"Badania porównujące grupy dzieci wychowywanych przez rodziców homo- iheteroseksualnych dowiodły, że nie ma żadnych różnic w rozwoju dzieci zobu grup w istotnych kwestiach: inteligencji, dostosowaniupsychologicznym i społecznym czy relacjach z przyjaciółmi. Należy zcałą mocą podkreślić, że orientacja seksualna rodziców nie wyznaczaorientacji seksualnej wychowywanych przez nich dzieci. Innym mitem dotyczącym homoseksualizmu jest przekonanie, żemężczyźni homoseksualni mają większe tendencje do seksualnegowykorzystywania dzieci niż mężczyźni heteroseksualni. Nie ma żadnychpodstaw do takiego twierdzenia." Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne
APA jest dość postępowe i dobrze, bo taki tylko kierunek i taka rola psychologii podtrzymuje jej wagę...Niemniej ten lakoniczny tekst jest jakby gaszeniem wodą płonącej benzyny... takie pozorowane badania...Tu nikt się nie boi o inteligencję dzieci, które i tak jest w wiekszym stopniu nabyta niż wrodzona.. . nikt też się nie boi o orientacje tych dzieci... (przecież orientacja homoseksualna w/g ATA to nic złego więc czego się tu bać choćby nawet to nastepowało???) Co do przystosowania psychologicznego tych dzieci to APA zaprzecza sama sobie bo to ona włożyła najwiecej starań w kierunku odmitologizowania homoseksualizmu jako choroby, z uwagi na pietno jakim jest dla homoseksualistów traktowanie ich jako chorych oraz wpływ tego piętna na jakość ich życia....Więc takim piętnem z pewnością jeszcze przez lata będzie posiadanie obu rodziców homoseksualistów ze świadomością, że nie są to naturalni rodzice (lecz bawiący sie w nich) no chyba, że złamana bedzie bariera prokreacji - męższczyzna bedzie mógł zapłodnić męższczyznę, który nastepnie urodzi i to samo w wydaniu żeńskim na co się nie zanosi przez co najmniej najbliższe 300 tyś lat...Więc tu mamy do czynienia z manipulacja typu robimy dobrze jednym (rodzicom homo) kosztem innych (dzieciom wychowywanych przez rodziców homo) Ważne bedą zmiany kulturowo-obyczajowe bo od tych zmian najczęściej rozpoczyna się marsz wszelkich innych zmian...Dziś oczekujemy nowej wykładni pojęcia rodzina... (juz sie pojawiła jednostkowo) więc degradacji w przyspieszonym tmpie ulegają znaczenia związanych z rodziną obyczajów. Przykładowo ślub i ceremoniały z tym zwiazane. Rodzicielstwo itd itp.Zamach na podstawową dla człowieka wartość jaką jest rodzina nie wróży nic dobrego... znając umiejetności przystosowawcze gatunku człowiek, pomimo towarzyszacych im niepotrzebnych cierpień, jakoś to będzie ale czy wygenerowani w wyniku tych zmian ludzie to będą wciąż "ludzie"????Zachwianie jednej warości pociaga zmiany umiejscowienia pozostałych....o tym na razie ATA nie myśli.....Więc zaczyna się: wyimaginowana uraza homoseksualisty staje sie furtką do wystapienia w parlamencie zakłócajac porządek prac tegoż oraz epatujac nachalnością wobec wszystkich niezainteresowanych tematem... zgodnie z zasadą to ja biedaczek... to ja cierpietnik niech cały świat krąży wokół mnie!!!!!!!jaek
mezszczyzna?????brzmisz w miare inteligentnie, nie przystoja ci takie bledydruga sprawa...wydaje mi sie, ze geje/lesbijki lubia jak sie swiat wokol nich kreci, lubia zwracac na siebie uwage i lubia plotki. Nie lubia jednak poczucia braku akceptacji i sa na tym puncie przeczuleniNie oceniam ogolu tylko konkretne osoby, ktore poznalam o homoseksualnej orientacji
Geje, których zdjęcie ślubne urozmaiciło orędzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego na temat Traktatu Lizbońskiego przylatują do Polski w niedzielę. W poniedziałek odwiedzą Sejm, gdzie - jak dowiaduje się TVN24 - spotka się z nimi poseł LiD Ryszard Kalisz. Natomiast wieczorem panowie będą gośćmi poniedziałkowego internetowego wydania Teraz My!
Mężczyźni mają przylecieć z Nowego Jorku, na Okęciu mają być w niedzielę przed południem. - To będzie gest solidarności z polskimi gejami i lesbijkami.